Toronto Raptors – bez trójek też da się wygrywać!

Share on facebook
Share on twitter

Denver Nuggets chcieli zrobić rywalom psikusa, ale na imprezie byli też DeMar DeRozan i Kyle Lowry. Toronto Raptors wygrali 105:102 i wciąż trafili najmniej trójek w całej lidze.

(Fot. Wikipedia)
(Fot. Wikipedia)

Raptors powinni ten mecz wygrać znacznie wyżej. Na własne życzenie zafundowali sobie jednak nerwówkę i musieli do końca bić się o zwycięstwo. W pierwszej połowie mecz było pod kontrolą. I choć z 19 punktów przewagi goście zdołali do przerwy 6 odrobić, to i tak wydawało się, że wszystko idzie zgodnie z planem.

Kyle Lowry i jego buty – zobacz >>

Potem jednak Nuggets zaczęli stawiać się bardziej. Przede wszystkim zdominowali walkę na tablicach, przez co mieli kilka okazji ponawiania akcji. Główna w tym zasługa Jusufa Nurkicia, który zanotował 5 zbiórek w ataku (w sumie 18) i rozdał 5 bloków. Dołożył też 13 punktów, ż których 10 zdobył właśnie w drugiej połowie.

I nagle, gdy na niespełna 9 minut do końca spotkania Wilson Chandler celną trójką wyprowadził Nuggets na prowadzenie, na trybuny hali Air Canada Center wdarło się zwątpienie. A to wcale nie był koniec, bo trzy minuty później Nurkić i Jameer Nelson powiększyli przewagę swojego zespołu do 6 „oczek”.

I wtedy do akcji wkroczyli oni! Duet DeMar DeRozan i Kyle Lowry razem zdobył 62 punkty, a ostatnie 5,5 minuty meczu wygrał z Nuggets 12:3 i choć w samej końcówce ci mieli jeszcze nawet trzy okazje, aby doprowadzić do wyrównania, ze zwycięstwa zasłużenie cieszyli się Raptors.

Lowry wcześniej nie szalał. Najlepsze zostawił na finisz, 12 ze swoich 29 „oczek” zdobywając w czwartej kwarcie. DeRozan miał ich w sumie 33, co oznacza, że na początku nowych rozgrywek zaliczył już trzeci kolejny występ na 30 lub więcej punktów. To najlepszy indywidualny start w historii klubu z Kanady.

W takich butach gra Kyle Lowry – możesz je mieć >>

Obaj zdobyli już łącznie 161 punktów, ale wciąż próbują chyba udowodnić całemu światu, że w koszykówce da się wygrywać, bez rzutów z dystansu. Pod względem liczby celnych trójek zespół Dwane’a Casey’a pozostaje bowiem zdecydowanie najgorszym w lidze. W trzech dotychczasowych spotkaniach trafili jak na razie tylko 7 z 34 prób.

Lowry’emu przypadły chociaż trzy z nich, ale DeRozan? On zdobył już w tym sezonie 105 punktów (4. wynik w lidze), a nie trafił przy tym ani jednego rzutu zza łuku. W ogóle próbował raptem cztery razy. W pierwszej setce strzelców oprócz niego jest tylko 10 takich graczy i są to sami podkoszowi, spośród których jakiekolwiek próby podejmowali tylko Trevor Booker (7), Enes Kanter i Greg Monroe (po jednej).

Mateusz Orlicki

POLECANE

tagi