Toronto Raptors – najlepiej prowadzona drużyna NBA

Toronto Raptors – najlepiej prowadzona drużyna NBA

Share on facebook
Share on twitter
Liczba stosowanych wymiennie rozwiązań sprawia, że trudno porównać Toronto Raptors do jakiejkolwiek innej obrony w NBA. Ogromna w tym zasługa Nicka Nurse’a – najpoważniejszego kandydata do nagrody dla trenera roku.
Nck Nurse / fot. wikimedia commons

Nowa oferta powitalna PZBUK – darmowy zakład 50 zł.! >>

Książka „Dawid i Goliat: Jak skazani na niepowodzenie mogą pokonać gigantów” Malcolma Gladwella rozpoczyna się od historii o tym, jak Vivek Ranadive postanowił zostać trenerem koszykarskiej drużyny swojej córki Anjali – zespołu występującego w młodzieżowej lidze National Junior Basketball, składającego się głównie z dwunastolatek. 

Obecny właściciel Sacramento Kings na temat koszykówki wiedział niewiele (dla człowieka wychowanego na krykiecie i piłce nożnej sama dyscyplina wydała się bezmyślna). Miał jednak świadomość, że poza dwoma wyjątkami, prowadzone przez niego zawodniczki – w tym jego córka – w koszykówkę nigdy nie grały, co oznaczało, że nie potrafiły kozłować czy celnie rzucać, a na domiar złego nie były także specjalnie wysokie. 

Tym samym Ranadive doszedł do wniosku, że bazując na tych samych metodach co jego przeciwnik, prawdopodobnie przegra z dziewczynami, dla których sport ten był pasją. Stąd też musiał szukać powodzenia w niekonwencjonalny sposób, spychając słabości na dalszy plan – tak, aby te nie miały aż takiego znaczenia. 

I tak jak filigranowy Dawid nie zdecydował się walczyć z olbrzymim Goliatem w bezpośrednim pojedynku na miecze – Dawid przed starciem z Goliatem zrezygnował ze zbroi, mówiąc, że nie potrafi się w niej poruszać, oraz właśnie z miecza – tylko sięgnął po torbę pasterską, garść kamieni i procę, z której strzałem ogłuszył swojego przeciwnika, tak Ranadive uznał, że jego drużyna będzie stosowała pressing na całym parkiecie. 

„Kiedy zaczynałyśmy, żadna z nas nie umiała grać w obronie – wspominała Anjali. – No to tata powtarzał przez cały mecz: ‘Masz kryć daną osobę i pilnować, żeby nigdy nie złapała piłki z autu’ (…). Tak grałyśmy: pressing i przechwyt, i to samo od nowa. Przeciwnicy strasznie się denerwowali. Dużo drużyn było od nas o wiele lepszych, grały od dawna, a my je pokonywałyśmy”. 

W efekcie zespół Ranadive dotarł do krajowych mistrzostw. 

To był zupełny przypadek – śmiała się Anjali. – Przecież mój ojciec nigdy nie grał w koszykówkę”. Na mistrzostwach dziewczyny z Redwood City wygrały dwa pierwsze mecze. W kolejnym spotkaniu przyszło im się zmierzyć z drużyną z hrabstwa Orange i sędzią, który nie uznawał agresywnego pressingu za koszykówkę. Odgwizdywał zwiększoną liczbę fauli, przez co Ranadive musiał w końcu zrezygnować z obranego sposobu obrony i wycofać się pod kosz. 

Mimo ostatecznej porażki, ta historia (dostępna w całości również na stronie „New Yorkera”) uczy nas, że myśleniem poza schematem możemy obrócić pozorne słabości w przewagi. Wie o tym dobrze Nick Nurse, którego kreatywność w defensywie pozwoliła zepchnąć na dalszy plan odejście z Toronto Kawhia Leonarda i przysłonić liczne kontuzje, z którymi zmagają się w tym sezonie Raptors. 

Fred VanVleet, Pascal Siakam, Serge Ibaka, Kyle Lowry – każdy z tych zawodników opuścił w trwających rozgrywkach co najmniej dziesięć meczów, a Norman Powell oraz Marc Gasol razem nie mogli wystąpić już w ponad trzydziestu dziewięciu spotkaniach. Jedynym graczem, który pojawił się w każdym meczu jest… 22-letni debiutant Terence Davis. 

Nie lubię być sfrustrowanytłumaczył Nurse. – Nie wstaję rano z łóżka, mówiąc ‘o, kurka, Fred dziś nie zagra’. Muszę akceptować to, co mam i spróbować rozszyfrować, jak ma wyglądać rotacja, kto kogo jest w stanie pilnować czy jaki wariant w obronie możemy zastosować”. 

Takowych mistrzowie NBA posiadają całe mnóstwo; jako rywal tak naprawdę nigdy nie wiesz, z czym przyjdzie ci się danego dnia zmierzyć. 

Trener organizacji z Kanady nie boi się czerpać z metod preferowanych raczej w lidze akademickiej. Choć obrona strefowa – taka, w której zawodnicy bronią określonego obszaru, a nie bezpośrednio siebie nawzajem – staje się coraz bardziej popularna na poziomie profesjonalnym, to wciąż średnia takich posiadań dla wszystkich drużyn wynosi nieco ponad dwa posiadania na mecz

Wśród ekip zawyżających tę średnią znajdują się Dinozaury, które znajdują się w czołówce drużyn korzystających ze strefy. Niemniej na ich tle Raptors zdecydowanie wyróżniają się mnogością schematów, które daleko wykraczają poza najbardziej klasyczny wariant strefowy „3-2”. „Zauważyliśmy, że niektóre z tych innych obron po prostu działają – wyjaśniał Nurse. – A przynajmniej w pewnych fragmentach meczu”. 

W grudniowym starciu przeciwko Dallas Mavericks zespół z Toronto pod koniec 3. kwarty przegrywał nawet trzydziestoma punktami. Wydawało się, że jest po meczu, lecz dwie minuty później, wraz z rozpoczęciem ostatnich dwunastu minut, 52-letni szkoleniowiec postawił na pressing na połowie przeciwnika – najbardziej agresywny wariant pressingu, w układzie 1-2-1-1. 

Celem najwyżej ustawionego gracza jest zablokowanie możliwości podania rywalowi rozpoczynającemu grę z autu. Dwóch kolejnych zawodników odcina najbliżej znajdujących się graczy, a ostatnia „1” pełni funkcję ochroniarza na własnej połowie. W praktyce wygląda to następująco: 

Dodatkowo najwyższej ustawiony zawodnik podwajał przeciwnika, do którego trafiła piłka. 

Raptors stosowali tę taktykę przez około 6,5 minuty i w tym czasie zdołali odrobić 23-punktową stratę, z którą rozpoczynali 4. kwartę. „Nastroje przed startem tej kwarty były bardzo złe – przyznał Nurse. – Skopali nasze tyłki. Odnieśliśmy pewien sukces w Filadelfii z pressingiem, więc powiedziałem, że w ten sposób spróbujemy podjąć jeszcze jedną próbę odrobienia strat. W kilka minut zobaczymy, co z tego wyjdzie”. Kyle Lowry dodał: „Nie mieliśmy nic przeciwko. Nick rzucił pomysł pressingu i wszyscy powiedzieli: ‘Dobra, zróbmy to’”. 

Decyzja o pressingu okazała się impulsem do odrobienia największej straty w historii kanadyjskiej koszykówki. 

To tylko próbka z szerokiego wachlarza opcji Dinozaurów. 

Trae Young – podobnie jak w minionych Finałach NBA Stephen Curry – zetknął się z obroną „box-and-one”, w której wyznaczona jednostka biegała za Youngiem, gdy reszta tworzyła w okolicy pomalowanego kwadrat. Damian Lillard i C.J. McCollum mierzyli się momentami ze strefą „triangle-and-two”, którą w ubiegłorocznych Finałach oglądali sporadycznie Curry i Klay Thompson, gdzie zamiast jednego jest dwóch plastrów, a kwadrat zamienia się w trójkąt. 

Indiana Pacers w jednym spotkaniu ścierali się z przynajmniej trzema wariantami strefy – 3-2, 2-3 i 2-1-2 – by półtora miesiąca później borykać się z mieszanką obrony strefowej i klasycznej w… pojedynczym posiadaniu. 

Od tradycyjnej – „man-to-man” – defensywy Raptors bynajmniej nie stronią, lecz także lubią ją nieco urozmaicić. Na Jamesa Hardena rzucono podwojenia bez piłki, a na D’Angelo Russella – w jego debiucie w koszulce Minnesoty Timberwolves – agresywne pułapki na zasłonach. 

Joel Embiid w listopadowym meczu, w którym nie zdobył punktu, przy większości wjazdów widział dodatkowe ciało z pomocy. Niekiedy pomieszane zostanie krycie i za rozgrywającego będzie odpowiadał np. silny skrzydłowy, o czym w kilku posiadaniach przekonał się Malcolm Brogdon, będąc krytym przez Pascala Siakama.

Zdarza się również, że Nurse przez większość spotkania będzie trzymał się standardowej obrony zespołu. Intuicyjne zmiany krycia bez piłki, wysokie skracanie przestrzeni – mające na celu zamknięcie drogi do kosza – i agresywne close-outy na strzelcach za trzy sprawiają, że rywale mogą poczuć się osaczeni jak Harry Potter, kiedy przez pomyłkę trafił na ulicę Przekątną. Broniący tytułu nie zostawiają kozłującym miejsca na przedostanie się do obręczy, co wypycha ich na dystans lub zmusza do nieskoordynowanych podań. 

Obrana droga pozostawia lukę w postaci trójek, na których Raptors procentowo pozwalają rywalom najwięcej w NBA. Jednak dzięki temu, jak energicznie poszczególni zawodnicy doskakują do strzelców, zabierając im natychmiastową możliwość rzutu, otwarte pozycje szybko zamieniają się w pilnowane – tylko Milwaukee Bucks kontestują więcej trójek niż ekipa z Kanady i nikt skuteczniej od Dinozaurów nie broni linii za trzy.

Wszystko po to, aby wybić przeciwnika z rytmu i choćby na chwilę zaburzyć jego standardowe prowadzenie ofensywy. W końcu nie każda zagrywka będzie nadawała się przeciwko konkretnemu schematowi, a rozszyfrowanie jak najlepiej przeciwstawić się danej obronie zajmuje trochę czasu.

 „Kiedy trzymasz się jednego wariantu, inni zaczną wykorzystywać związane z nim słabości wyjawił Rondae Hollis-Jefferson. – Dlatego zasypujemy przeciwników różnymi schematami, tym samym zmuszając ich do myślenia, co z kolei wprowadza w ich szeregach bałagan”. 

Mnogość rozwiązań w ofensywie wymusza niejako dostosowanie się także po drugiej stronie parkietu. „Widzieliśmy tyle innowacji i zmian w ataku w ostatnich pięciu latach, że jedynym sensownym kierunkiem jest próbowanie nowych rzeczy w poszukiwaniu efektywnych kontr” – argumentował Nurse. Ku temu potrzebne są chęci, otwarta głowa i odpowiedni personel, czyli te czynniki, których w Toronto znajduje się pod dostatkiem. 

Pod koniec dnia nasz trener jest bardzo innowacyjny i kreatywny; szuka nowych rozwiązań, a my jako drużyna kupujemy to, co Nick zadecyduje – objaśniał Lowry. – Wydaje mi się, że wszystkiego warto spróbować”. 

Łukasz Woźny, @l_wozny, Blog Autora na Facebooku znajdziesz TUTAJ >>

.

POLECANE

tagi

Klub z Włocławka poinformował oficjalnie o rozwiązaniu kontraktu z Jakubem Karolakiem, który miał obowiązywać na przyszły sezon 2020/21. Jednocześnie Anwil nie wyklucza, że wróci do rozmów z zawodnikiem i na nowo tę umowę podpisze.
4 / 04 / 2020 12:12

NBA

Świetny zestaw gości najnowszego odcinka podcastu Kamila Chanasa. Gospodarz rozmawia z Maciejem Wiśniewskim, prezesem Polskiego Cukru Toruń, komentatorem Wojciechem Michałowiczem oraz Adamem Waczyńskim, jednym z najlepszych polskich koszykarzy.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Phoenix Suns w sezonie 1992/93 awansowali do Finałów NBA, na ostatnim etapie play-offów na zachodzie pokonując Seattle SuperSonics. I choć do wyłonienia zwycięzcy koniecznych okazało się aż siedem spotkań, to tym kluczowym był niezwykle wyrównany mecz nr 5, w którym Charles Barkley zaliczył imponujące triple-double.
29 / 03 / 2020 10:17
Piotr Niedźwiedzki został wybrany przez trenerów najbardziej wartościowym zawodnikiem (MVP) pierwszej ligi sezonu 2019/2020. Szkoleniowcy docenili też pracę trenera Górnika Trans.eu Wałbrzych Łukasza Grudniewskiego. Największą niespodzianką in plus była postawa Elektrobud-Investment ZB Pruszków.
3 / 04 / 2020 20:04
Coraz więcej sygnałów mówi o tym, że igrzyska olimpijskie Tokio 2020 zostaną przełożone w związku z panującą epidemią koronawirusa. Nie będzie więc raczej turnieju reprezentacji Polski 5×5 w Kownie oraz eliminacji zespołu 3×3. Realny staje się scenariusz, że najbliższe mecze koszykówki zobaczymy dopiero jesienią.
23 / 03 / 2020 12:34