Toruńska wtopa z Białorusią

Miało być zwycięstwo pieczętujące awans na EuroBasket, była wyraźna przegrana 57:76 po fatalnej momentami grze. W najgorszym scenariuszu możemy jeszcze spaść na trzecie miejsce w grupie.

taylor
fot. A. Romański, pzkosz.pl

Załóż konto w Unibet i zgarnij bonus >>

To wciąż najczarniejsza ewentualność, bo Polacy z bilansem 4-1 są liderem grupy i stać ich na wygraną na wyjeździe z Estonią – wtedy zajmą pierwsze miejsce, wywalczą awans. Ale teoretycznie, jeśli Białoruś wygra z Portugalią, a my – co niewyobrażalne! – przegramy w sobotę w Tartu różnicą 15 punktów, możemy spaść na trzecie miejsce w grupie.

Trudno w to uwierzyć, my w to nie wierzymy. Ale fakty są takie, że dwa ostatnie mecze zagraliśmy słabo. W środę z Białorusią – nawet bardzo źle.

Właściwie – co to miało być? Totalny brak koncentracji, zlekceważenie rywala ogranego na wyjeździe różnicą 18 punktów? Nie działało nic – ani atak, ani obrona.

Zaczęło się od artystycznych akcji Adama Hrycaniuka pod atakowanym koszem, ale zablokowani byli nasi liderzy – Adam Waczyński w rodzinnym Toruniu był aktywny (ładne asysty!), ale pudłował nawet otwarte rzuty, nawet spod kosza (1/6 z gry do przerwy). Z kolei Mateusz Ponitka był niedokładny w ataku, popełnił aż dwie straty, z czego dwie w niezbyt trudnych sytuacjach.

A Białorusini znaleźli swój rytm – dziury w naszej obronie znajdował Maalik Wayns, skutecznością zaskoczył rezerwowy środkowy Aleksander Semieniuk, znów niełatwy do upilnowania był Witalij Liutycz. Na przełomie kwart Białoruś miała zryw 12:2, cicha publiczność w toruńskiej hali ucichła jeszcze bardziej.

Podrywali ją momentami Przemysław Zamojski (wreszcie celna trójka Polaków) oraz Tomasz Gielo (piękny wsad po asyście Waczyńskiego), ale gdy goście wyszli na prowadzenie 31:19 w 17. minucie, sytuacja naprawdę nie wyglądała dobrze. I na boisku, i na ławce, gdzie siedzieli zasępieni trenerzy i koszykarze.

Mike Taylor w trudnym momencie wprowadził na boisko Łukasza Koszarka obok A.J. Slaughtera, dzięki czemu w ataku Biało-Czerwonych pojawił się długo niewidziany ruch. Wejścia, odrzucenia, dodatkowe podania – Polacy znaleźli kilka dobrych pozycji. Trafił Maciej Lampe (tylko trzy rzuty oddane do przerwy!), trójkę o tablicę zmieścił w koszu Ponitka, ważny rzut trafił Slaughter. Do przerwy było 28:34. Tylko, jeśli chodzi o przebieg meczu. Aż, jeśli chodzi o prognozy i oczekiwania.

– Dawać panowie, samo się nie zrobi! – krzyknął z ławki Robert Skibniewski na początku trzeciej kwarty, ale chwilę później Artiom Parachowski po raz trzeci trafił do kosza w trakcie 98 sekund i Białoruś znów wygrywała różnicą 12 punktów. Waczyński i Ponitka nie grali dobrze, Lampe był słabszy od Parachowskiego.

W 26. minucie przegrywaliśmy już 32:47, ale poderwał się Ponitka. Walczył, wyrywał piłki, wymuszał faule, samodzielnie trzymał Polskę w grze. Zdobył siedem punktów z rzędu, ale Polacy nie potrafili zatrzymać Waynsa, który trafiał trudne rzuty z wejść. Problemem zrobiła się obrona.

Czwarta kwarta zaczęła się od 43:55 i gdy Hrycaniuka jeden na jednego, choć na boisku byli i Lampe, i Waczyński, i Slaughter, i Ponitka. „Bestia” nie trafił, rywale tak. I Polacy już tego meczu nie poskładali, przegrali wyraźnie, zasłużenie.

Łukasz Cegliński, Toruń

Załóż konto w Unibet i zgarnij bonus >>

Zespół z Wrocławia nie tylko objął prowadzenie 2:1 w serii, ale również pokazał w trzecim meczu kilka nowych rozwiązań, na które Legii może być trudno odpowiedzieć. Drużyna Andreja Urlepa po najlepszym dotychczas występie w finałach, teraz może pójść za ciosem.
24 / 05 / 2022 12:52
– Trener Legii doskonale wie jak zatrzymać szybki atak Śląska. Ale wiedzieć, a wykonać – to dwie inne rzeczy. Z koszykarzami często jest tak jak z dziećmi. Wiedzą, że mają czegoś nie dotykać, bo gorące i można się oparzyć, ale przecież i tak dotkną – mówi przed czwartym meczem finału PLK Radosław Hyży.
23 / 05 / 2022 23:40

NBA

Pamiętacie jeszcze czasy, gdy to tylko lawina rzutów za 3 i zdobywanie ponad 120 punktów na mecz miały gwarantować sukces w NBA? To było dosłownie chwilę temu. Tymczasem Boston Celtics na ten „zig” robią w tym sezonie „zag” i są coraz bliżej mistrzostwa. Dokładniej – po pokonaniu Heat 102:82 – znajdują się dokładnie sześć zwycięstw od niego.
24 / 05 / 2022 11:53
Tu już wielkich emocji i niestworzonych historii nie będzie. Golden State Warriors w 26. serii play-off z rzędu zaliczyli wyjazdowe zwycięstwo, ograli 109:100 Mavericks i w finale Zachodu prowadzą 3:0. Andrew Wiggins sprowadził Lukę Doncicia na ziemię. I w przenośni, i dosłownie.
23 / 05 / 2022 9:22
Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Łukasz Koszarek, zawodnik Legii, dyrektor w reprezentacji Polski, symbol ostatnich lat w polskiej koszykówce. Przed meczem 2. finału PLK rozmawia z Kamilem Chanasem i Radosławem Hyżym. Aktualne analizy i barwne historie – mocnych tekstów nie brakuje!
19 / 05 / 2022 10:17
Kamil Chanas i Radosław Hyży na gorąco omawiają dramatyczną serię półfinałową Czarni vs. Śląsk oraz zapowiadają wielki finał drużyn z Wrocławia i Warszawy. Jest też zaproszenie na grilla i imprezę dla wszystkich fanów naszego kultowego podcastu!
14 / 05 / 2022 17:59
Mecz skrajnie ofensywny, dla miłośników koszykówki zza oceanu akuratny. Rozstrzygnięty na korzyść gospodarzy kanonadą zza łuku w drugiej kwarcie. Alba w pierwszej serii play-off prowadzi z Bambergiem 1:0, po przekonującej wygranej 114:89.
14 / 05 / 2022 11:43
Zrobił to, na dodatek w wielkim stylu! W wieku 23 lat Luka Doncić po raz pierwszy w karierze wygrał w play-off mecz, gdy wygrać musiał, by jego drużyna nie zakończyła sezonu. Mavs ograli 113:86 Phoenix Suns. Siódmy mecz zapowiada się na ucztę.
13 / 05 / 2022 9:32
Kilka lat organicznej pracy udało się zwieńczyć sukcesem! BS Polonia Bytom została trzecim zespołem 2. Ligi Mężczyzn. Podopieczni byłego reprezentanta Polski, Mariusza Bacika po dramatycznym meczu po raz drugi pokonali AZS AWF Mickiewicz Romus Katowice 84:82 i awansowali do 1. ligi.
23 / 05 / 2022 21:31
W świetnej formie w końcówce sezonu Bundesligi jest Michał Michalak, który niedawno powrócił do składu EWE Baskets Oldenburg. W piątkowym starciu z s. Oliver Würzburg został pierwszym w tym sezonie graczem w lidze niemieckiej, który zaliczył triple-double!
Legendarny serbski rozgrywający, a później trener. Zoran Sretenović w Polsce grał w Stali Ostrów, którą później też prowadził. Był również trenerem w Starogardzie Gdańskim i Koszalinie.