PRAISE THE WEAR

Tragiczna seria Dąbrowy – już 15 porażek z rzędu!

Tragiczna seria Dąbrowy – już 15 porażek z rzędu!

Zespół z Dąbrowy Górniczej przeprowadził już mnóstwo zmian w składzie, które dotknęły także posady pierwszego trenera. Póki co jednak to wszystko na nic – MKS przegrał 15 meczów z rzędu i na dziś jest najgorszą drużyną w PLK.
Michael Fraser / fot. Dorota Murska, MKS Dąbrowa

Nowa oferta powitalna PZBUK – darmowy zakład 50 zł.! >>

Zmiany, zmiany, zmiany..

Ciągłe zmiany w składzie to oczywiście jeden z największych problemów, jakie trapią zespół z Dąbrowy Górniczej. Można się tylko domyślać, gdzie byłby teraz MKS, gdyby w zespole wciąż byli Dominic Artis i Robert Johnson (a może także Tavarious Shine).

Liderzy, którzy poprowadzili MKS do 4 wygranych (jedynych) w tym sezonie, zastąpieni zostali graczami o wiele niższej jakości. Obwód, oprócz Marka Piechowicza, został wymieniony w całości – oprócz Artisa, Johnsona i Shine’a odszedł przecież także Jakub Kobel, a w styczniu klub pożegnał się z Iwanem Wasylem.

Pojawili się za to Justin Watts, Tra Holder, Piotr Śmigielski i Lee Moore, który jeszcze nie miał okazji zadebiutować z uwagi na brak listu czystości. Moore powinien być znacznym wzmocnieniem, ale już po kilku meczach wiemy, że parze Holder – Watts daleko do poprzedników.

Do zmian doszło także na stanowisku trenera – Michała Dukowicza zastąpił Alessandro Magro. Włoch zrobił pozytywne pierwsze wrażenie, jednak zwycięstw póki co nie przyniósł, a to właśnie z nich przede wszystkim będzie rozliczany.

Fatalne wyniki

Ostatnia wygrana MKS miała miejsce 9 listopada. Dąbrowianie wygrali w Bydgoszczy 93:89, a duet Dominic Artis – Robert Johnson zdobył w sumie 49 punktów (Johnson zakręcił się blisko triple double – 22+9+9).

Od tamtej pory MKS przegrał ze wszystkim w lidze – w sumie 15 razy z rzędu. Co więcej, dąbrowianie każde z tych spotkań przegrywali średnio różnicą ponad 17 punktów. Rekordowy wynik miał miejsce w Szczecinie, gdzie MKS przegrał -53, 44:97.

Aktualnie zespół z Dąbrowy to nie tylko ostatnia drużyna w tabeli (tyle samo zwycięstw ma także Polpharma Starogard Gdański), ale także najgorsza drużyna w ataku i w obronie w PLK. MKS ma najgorszy ofensywny rating w lidze – zdobywa zaledwie 100.0 punktów na 100 posiadań (najgorszy wynik od sezonu 2016/17). 

Ostatnie miejsce w defensywnym ratingu także należy do zespołu z Dąbrowy Górniczej. MKS traci 117.4 punktów na 100 posiadań, czyli aż o 2.4 więcej niż druga od końca w tym względzie Polpharma Starogard Gdański (115.0).

Seria może trwać

Na liczniku jest już 15 porażek z rzędu w lidze i nic nie wskazuje na to, by ta seria miała za chwilę się zakończyć. Terminarz MKS-u na najbliższe 5 meczów, mimo że aż 4 z nich będą rozgrywane na własnym parkiecie, wygląda bardzo wymagająco.

Dąbrowianie już w środę (11.03) pojadą do Zielonej Góry na mecz ze Stelmetem Eneą BC. Tydzień później (18.03) zagrają bardzo ważny mecz u siebie z HydroTruckiem Radom, który z najbliższych spotkań wydaje się być najłatwiejszym rywalem. Potem czekają Anwil, King i Arka, czyli zespoły obecnie znajdujące się w górnej połówce tabeli, w tym faworyci do medali.

W teorii najważniejsze spotkanie w kontekście utrzymania czeka MKS 8 kwietnia. Wtedy dąbrowianie zagrają w Starogardzie Gdańskim z Polpharmą, z którą wygrać po prostu muszą, a dodatkowo myśląc o utrzymaniu wskazane będzie odrobienie strat z pierwszego meczu, który Polpharma wygrała 84:74.

Grzegorz Szybieniecki

.

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami