REDAKCJA

Trefl lepszy od Śląska – świetny debiut Motena

Trefl lepszy od Śląska – świetny debiut Motena

Szersza rotacja zespołu z Sopotu przełożyła się na agresywniejszą obronę, szybsze tempo w ataku i co najważniejsze wygraną ze Śląskiem Wrocław 86:76. Bardzo dobrze w debiucie wypadł Darious Moten – 16 punktów, 5 zbiórek i 2 bloki.
Michał Kolenda i Paweł Leończyk / fot. A. Romański, plk.pl

Nowa oferta powitalna PZBUK – darmowy zakład 50 zł.! >>

Trefl zaczął piorunująco, bo od prowadzenia 14:2. Sopocianie mądrze w ataku dzielili się piłką szukając przy tym dograń pod kosz do Nany Foullanda, a w obronie wywierali dużą presję na kozłującym rywalu. Dominował w tym oczywiście Martynasa Paliukenasa, od którego nie mógł uwolnić się Devoe Joseph.

Litwin jednak szybko złapał 2 faule i usiadł na ławce. Śląsk natychmiastowo odżył – skuteczne akcje zaliczyli rezerwowi, Daniel Gibson i Aleksander Dziewa, co pozwoliło wrocławianom szybko wrócić do tego meczu. 

Śląsk z biegiem czasu wyglądał coraz lepiej pod względem fizycznym, co przełożyło się na skuteczniejszą walkę na tablicach. Przydawał się także atletyzm Torina Dorna, który agresywnie atakował kosz i stawał na linii rzutów wolnych. 

Po trójce Andrew Chrabaszcza goście wyszli na prowadzenie 34:32 i utrzymali dobry rytm do końca drugiej kwarty. Śląsk schodził na przerwę prowadząc 1 punktem, choć musiał sobie radzić bez jednego z liderów, czyli Kamila Łączyńskiego, który przed tym meczem nie trenował, a po wyjściu w pierwszej piątce (4 minuty) na parkiet już nie wrócił. 

W trzeciej kwarcie wciąż bardzo aktywny był Dorn, który zamienił w wyjściowej piątce niewidocznego wcześniej Mathieu Wojciechowskiego. Amerykanin zdobył 7 punktów z rzędu, ale jego zespół stracił przewagę. Po bronionej stronie parkietu miał spore problemy z zatrzymaniem Carlosa Medlocka, który trafił dwie szybkie trójki. 

Coraz bardziej widoczny był problem na rozegraniu w zespole z Wrocławia. Mnożyły się straty i niedokładne zagrania, co Trefl dobrze wykorzystywał w szybkim ataku. Pozytywny debiut zaliczał także Darious Moten, po którego dwóch trójkach sopocianie prowadzili już 65:52.

Trefl za priorytet w tym meczu wyznaczył sobie zatrzymanie Devoe Josepha i trzeba przyznać, że to założenie zostało zrealizowane perfekcyjnie. Najlepszy strzelec Śląska trafił jedynie 4 rzuty z gry z 15 prób i zdobył 13 punktów.

Gospodarze w czwartej kwarcie dominowali pod każdym względem. Rzucała się w oczy przewaga na deskach – Trefl dzięki zbiórkom w ataku kilka razy ponawiał akcje i zdobywał punkty. Na 5 minut do końca sopocianie prowadzili +16.

Śląsk próbował jeszcze szybko niwelować straty trójkami (trafiali Joseph, ale także Michael Humphrey), ale Trefl był już zbyt bardzo rozpędzony. Sopocianie ostatecznie pokonali Śląsk 86:76. 

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

GS

.

POLECANE

tagi

Zgryźliwi powiedzieliby, że było to widowisko przeznaczone największym kibicom koszykówki. Przede wszystkim jednak miało duże znaczenie dla obu ekip – wynik meczu może być istotny na koniec sezonu zasadniczego.
8 / 12 / 2022 22:20

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami