Trefl miażdży Polpharmę – różnica dwóch klas

Share on facebook
Share on twitter
Podrażnieni przegranymi derbami Trójmiasta, koszykarze Trefla częściowo zrekompensowali sobie ostatnią porażkę i rozgromili, słabo dziś dysponowaną, Polpharmę Starogard Gdański 110:76.
Dominik Olejniczak / fot. A. Romanski, plk.pl

Dołącz do Premium – czytaj wszystkie teksty i graj w Fantasy Ligę! >>

Polpharma mimo problemów przed sezonem i wąskiego składu sezon rozpoczęła obiecująco – bilans 1-2 i walka w obu przegranych meczach wystawiły im niezłą laurkę. W Sopocie trafili jednak na zdeterminowanych po nieudanych derbach Trójmiasta koszykarzy Trefla i poza pierwszymi minutami meczu mieli niewiele do powiedzenia.

Od początku swoje atuty pod koszem gości raz za razem pokazywał Paweł Leończyk, który w pierwszej kwarcie był niemal bezbłędny (10 pkt, 5/6 z gry). Skuteczny był również Michał Kolenda (7 pkt) – zresztą każdy z zawodników gospodarzy, który wszedł na parkiet w pierwszej połowie, zdobył punkty.

Goście tylko na początku dotrzymywali kroku Treflowi. Gdy okazało się, że rzuty z dystansu nie będą w tym meczu ich mocną bronią (3/13 do przerwy), różnica punktowa zaczęła systematycznie rosnąć. 

Wraz z nią wzrastało zniechęcenie – podopieczni trenera Marka Łukomskiego popełniali już nie tylko proste straty, ale przede wszystkim w obronie zostawiali rywalom mnóstwo miejsca i okazji do łatwych punktów. Starogardzian dobił szaloną trójką równo z syreną kończącą II kwartę Łukasz Kolenda i do szatni Trefl schodził, prowadząc 46:25.

.

Jedyną kwestią przed drugą połową było to, czy Trefl ograniczy ciągle przytrafiające mu się głupie błędy i utrzyma koncentrację. Tym razem sopocianie nie popełnili błędu z meczu z Asseco Arką i szybko okazało się, że kibice w Ergo Arenie zobaczą tym razem efektowne zwycięstwo sopocian.
Gdy pod koniec trzeciej kwarty przewaga Trefla zaczęła zbliżać się do trzydziestki, na parkiecie w Ergo Arenie mogli zameldować się juniorzy. Najlepiej swoją szansę wykorzystali wychowanek młodzieżowych drużyn Trefla – Sebastian Walda (10 pkt) oraz, mierzący 210 cm, Sebastian Rompa (6 pkt). Ostatecznie sopocianie wygrali 110:76, poprawiając nieco, zszargane po niedzielnej porażce, humory swoim kibicom.

Trefl efektownym zwycięstwem ma bilans 3-2 i utrzymał pozycję w środku tabeli. Dla Polpharmy to trzecia porażka – jednak pierwsza w naprawdę słabym stylu, obnażającym wszystkie możliwe słabości, jakie mają w tym sezonie.

Statystycznie niezły mecz zaliczył James Washington (16 pkt, 8 as.) – ale w praktyce nie był on dziś liderem drużyny w trudnych momentach, większość dobrych akcji pokazał w końcówce meczu. W Treflu świetnie zagrali podkoszowi – tercet Olejniczak-Leończyk-Moten zdobył łącznie 47 punktów i zdominował walkę pod tablicami.

Michał Świderski, Sopot

Dołącz do Premium – czytaj wszystkie teksty i graj w Fantasy Ligę! >>

Legia obudziła się za późno, Stal po prostu była lepsza w tym półfinale. W spotkaniu numer 3 gospodarze z Ostrowa potwierdzili swoją wyższość i pokonali drużynę z Warszawy 95:87. Arged BM Slam Stal od 28 kwietnia rywalizować będzie w finale PLK z Enea Zastalem Zielona Góra.
17 / 04 / 2021 19:45

NBA

Profesjonalny obóz koszykarski w wakacje. Do Ustki na PolskiKosz.pl Camp już w lipcu zapraszają trener główny Mihailo Uvalin oraz Kamil Chanas. Codziennie treningi pod okiem fachowców, świetna atmosfera i pobyt w atrakcyjnej miejscowości nad morzem. Trwają zgłoszenia, są jeszcze wolne miejsca!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Nie widział nawet obręczy, kiedy oddawał rzut za 3 punkty na zwycięstwo. Niemal stracił równowagę i w ostatniej chwili zdążył wypuścić piłkę z rąk, a ta jakimś cudem wpadła do kosza, co Luka Doncić zdołał już zobaczyć. Mavericks wygrali dzięki temu 114:113 z Memphis Grizzlies.
15 / 04 / 2021 10:34
Kilka dni po historycznym meczu w Warszawie, w którym na zakończenie sezonu regularnego Legia pokonała Kinga 137:43, także w Turcji doszło do wyjątkowo jednostronnego spotkania. W niedzielnym meczu na szczycie (to nie żart) Fenerbahce Stambuł wygrał z osłabionym Pinarem Karsiyaka aż 117:59.
Tomislav Gabrić Wielkanoc zapamięta na długo. Zaledwie 3 godziny po ogłoszeniu informacji o podpisaniu kontraktu były gracz Enea Astorii zadebiutował w niemieckim Oldenburgu. Jego nowy zespół wygrał w Wuerzburgu aż 116:66, a reprezentant Chorwacji w ciągu 18 minut zdobył… 20 punktów.