Trefl na dnie – nie bronisz, to nie wygrywasz

Trefl na dnie – nie bronisz, to nie wygrywasz

Share on facebook
Share on twitter

Zmienili trenera, ściągają kolejnych graczy i… nadal przegrywają mecze. Trefl Sopot jest na ostatnim miejscu w tabeli, m.in. dlatego, że ma najgorszą obronę w lidze.

fot. Tomasz Fijałkowski, fiolek.art.pl

Nike Kyrie 5 „Bred” –  w takich butach się teraz gra! >>

Tragiczna obrona

Trener Trefla, Jukka Toijala, po ostatnim spotkaniu powiedział, że jego zespół ma wystarczająco dużo talentu w ataku i o tę stronę parkietu martwić się nie trzeba, ale w obronie musza znaleźć sposób na grę razem, bo wygląda to fatalnie, choć na treningach jego zespół prezentuje się obiecująco.

Trudno się nie zgodzić, podobnie jak z innym stwierdzeniem Toijali. Fin stwierdził też np., że Trefl sprawia, iż niektórzy zawodnicy wyglądają niczym koszykarze NBA. Norbertas Giga zdobył 22 punkty, trafił 4 z 6 rzutów za 3, a na oddanie większości z nich miał tyle czasu, że jeszcze zdążyłby podrapać się po kolanie.

Trefl broni źle zespołowo, broni także źle 1 na 1. Widać ogromne braki w komunikacji między zawodnikami na parkiecie, błędy w ustawieniu, a w składzie sopocian na próżno szukać wybitnych defensorów.

Zespół prowadzony przez Toijalę to najgorsza obrona ligi, tracą blisko 120 punktów na 100 posiadań, kiedy najlepsza defensywa ligi, Stelmet Enea BC Zielona Góra, tylko 102. To także gorsza obrona niż, najsłabsze w poprzednim sezonie, Miasto Szkła Krosno, które skończyło sezon 2017/18 z wynikiem 118,4.

W ciągu ostatnich 10 meczów, tylko raz, w wygranym meczu ze Startem Lublin (77:75), Trefl stracił mniej niż 89 punktów. Przeciwnicy sopocian trafiają przeciętnie ze skutecznością 50,6% z gry, co jest drugim najgorszym wynikiem w lidze (za Miastem Szkła).

Puzzle wciąż się nie układają

Na początku grudnia z drużyną pożegnał się trener Marcin Kloziński. Bilans pod jego wodzą to 1-6. Trener Toijala odkąd jest w Sopocie, poprowadził Trefl tylko do 2 zwycięstw w 9 meczach.

Drużyna nie funkcjonowała i to nie było tylko kwestią trenera, ale i źle dobranego składu. Pożegnano się z Vernon Taylorem, a do zespołu dołączyło aż 3 graczy: Jonte Flowers, Sasa Zagorac i Ovidijus Varanauskas.

Każdy z nich pokazał już swoje możliwości, ale głównie te w ataku. W defensywie jest teraz gorzej niż było, a przecież to najpoważniejszy kłopot Trefla.

Źle dobrany skład widać także po wyborach trenera, a może nawet trenerów, licząc z czasami Marcina Klozińskiego. Damian Jeszke gra w tym sezonie mało i to jest sporym zaskoczeniem, że jego rola w Treflu jest tak mała, szczególnie przy kontuzji Michała Kolendy, ale z drugiej strony – trafia 28% rzutów z dystansu. Grzegorz Kulka kolejny rok z rzędu musi liczyć na czyjąś kontuzję i braki w składzie, by grać, w przeciwnym wypadku nie ma dla niego miejsca w rotacji.

Ze zbudowanego w lato składu, możliwe, że zaraz jedynymi nowymi graczami w składzie zostaną Milan Milovanović i Paweł Leończyk. Aż takiej klęski w doborze zawodników ciężko szukać w historii Trefla, choć grube wpadki zdarzały się i w poprzednich sezonach.

Co dalej?

Teraz jeszcze Trefla w 1. lidze można obrócić w żart, jednak widmo spadku stało się naprawdę poważne. Spójnia wygrała w Sopocie, co sprawia, że tylko sopocianie mają na koncie zaledwie 3 wygrane.

W nieszczęsnym meczu z zespołem ze Stargardu można mimo wszystko dostrzec jakiś pozytyw. Trefl w bezpośrednich pojedynku ze Spójnią jest na plusie, co znaczy, że w przypadku takiego samego bilansu, to sopocianie będą wyżej. Ale żeby tak się stało, najpierw trzeba wygrać przynajmniej tyle samo spotkań co Spójnia, a o to, z taką formą, jak ta ostatnio, będzie niezwykle ciężko.

Sopocianie nie tylko muszą zacząć wygrywać, ale też powoli muszą liczyć na słabą formę konkurencji, która już na tę chwilę ma przynajmniej jedno zwycięstwo więcej. Dla Trefla kluczowymi meczami powinny być te rozgrywane u siebie – z HydroTruckiem Radom i Miastem Szkła Krosno. Niewykluczone także, że o być albo nie być w ekstraklasie, Trefl zagra w ostatniej kolejce z Koszalinie.

Grzegorz Szybieniecki, @gszyb

Nike Kyrie 5 „Bred” –  w takich butach się teraz gra! >>




POLECANE

James Florence w Ostrowie Wielkopolskim – jak do tej pory, naszym zdaniem to jest największe wydarzenie trwającego sezonu transferowego. Za hit można uznać także kontrakt Geoffa Groselle’a w Zielonej Górze, ale i nowe kluby Jakuba Karolaka czy Adriana Boguckiego.

tagi

Czterdziestka na karku, ale miłość do koszykówki wygrywa. Filip Dylewicz zagra jeszcze jeden sezon w koszykarskiej ekstraklasie. Podpisał kontrakt z Asseco Arką Gdynia i liczy na pobicie rekordu występów na parkietach PLK.
3 / 07 / 2020 15:39

NBA

Trwająca już prawie cztery miesiące przerwa w rozgrywkach NBA może być dla niektórych zespołów korzystna. Anthony Davis uważa, że Los Angeles Lakers, dzięki pauzie, mają jeszcze większe szanse na zdobycie w tym roku mistrzostwa.
4 / 07 / 2020 15:30
Mnóstwo zmian, znani gracze i debiutanci, kluby ze zmienionym obliczem. Aktualizowane codziennie informacje o oficjalnych kontraktach w koszykarskiej ekstraklasie – niezbędnik kibica PLK w tym nietypowym sezonie ogórkowym.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53
Coraz więcej sygnałów mówi o tym, że igrzyska olimpijskie Tokio 2020 zostaną przełożone w związku z panującą epidemią koronawirusa. Nie będzie więc raczej turnieju reprezentacji Polski 5×5 w Kownie oraz eliminacji zespołu 3×3. Realny staje się scenariusz, że najbliższe mecze koszykówki zobaczymy dopiero jesienią.
23 / 03 / 2020 12:34