• Home
  • PLK
  • Trefl rozbija Dąbrowę – w Sopocie naprawdę mają centra

Trefl rozbija Dąbrowę – w Sopocie naprawdę mają centra

Share on facebook
Share on twitter

Skończyło się na wyniku 85:78, ale MKS Dąbrowa tak naprawę ani przez moment nie był bliski wygranej. Steve Zack trafił świetne 10 z 12 rzutów z gry.

fot. Trefl Sopot

PLK, NBA – obstawiaj i wygrywaj kasę! >>

Trefl od początku postawił na obronę strefową i element zaskoczenia zadziałał całkiem skutecznie – po kolejnych akcjach dwójki wysokich Steve’a Zacka i Nikoli Markovicia zaczął od prowadzenia 8:0 i wygrał I kwartę 24:17.

MKS, bo tak to ze strefą bywa, w końcu przyzwyczaił się, uporządkował grę, zaczął też trafiać z dystansu. Dzięki serii 8:0 to goście wyszli na prowadzenie, gdy z dystansu trafiali Aaron Broussard i Barłomiej Wołoszyn.

Trefl potrafił jednak rewelacyjnie wyłączyć D.J. Sheltona (2 pkt. w całym meczu) i dominował w walce o zbiórki (ostatecznie wygrał je aż 40:24). Jeszcze przed połową odzyskał rezon i prowadzenie po dwóch celnych trójkach Artura Mielczarka. Równo z syreną na przerwę trafił także Łukasz Kolenda i do przerwy było 46:38.

Druga połowa to już pełne kontrola sopocian, ich przewaga znów sięgnęła dwucyfrowych rozmiarów, gdy kolejne punkty zdobywał bardzo pewny pod koszem Zack (20 pkt., 11 zbiorek). Dwa razy, po dość szalonych wejściach trafiał z faulami Piotr Śmigielski, a ozdobą meczu był wsad – dobrego w II połowie – Jakuba Karolaka, który zafundował „plakat” Pauliusowi Dambrauskasowi.

W końcówce Trefl za szybko zaczął koncentrować się na utrzymaniu wyniku zamiast na kontynuowaniu normalnej gry do kosza, więc różnica zmalała, ale wygrana gospodarzy nie była zagrożona.

Najlepszym zawodnikiem meczu był Nikola Marković, człowiek od „prawie” wszystkiego w Treflu – skończył mecz z 12 punktami, 10 zbiórkami i 8 asystami. W MKS nie zawiedli tylko Wołoszyn (17 pkt., 7-10 z gry) i Dambrauskas.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

RW

Śniadanie Mistrzów – wygrywaj rano ze Sklepem Koszykarza >>