Trefl wygrywa w Stargardzie – Spójnia trochę obudzona

Share on facebook
Share on twitter

Spójnia Stargard powoli otrząsa się z szoku, ale na zwycięstwo w EBL musi jeszcze poczekać. Trefl Sopot boryka się z kontuzjami, ale i tak miał dużo lepszy jakościowo skład i odniósł pierwsze zwycięstwo w sezonie, wygrywając w Stargardzie 82:76.

Łukasz Kolenda / fot. A. Romański, plk.pl

MID SEASON Sale – najlepszy moment na koszykarskie zakupy! >>

Trener Marcin Kloziński nie ma szczęścia na początku sezonu – nadal nie mógł skorzystać z usług Milana Milovanovica i chociaż miał już do dyspozycji Iana Bakera, z rotacji wypadł nagle Michał Kolenda (powrót problemów z piszczelem, czeka go dłuższa przerwa).

Mimo wąskiego składu to goście grali z większą energią i od pierwszych minut potwierdzali swoją przewagę. Punktowali Łukasz Kolenda i Paweł Leończyk, udanymi akcjami popisywał się też Grzegorz Kulka. Z kolei gospodarze ciągle mieli problem ze wskoczeniem na poziom ekstraklasowy. Nawet jeżeli ich rzuty częściej wpadały do kosza, to w oczy nadal zbyt często raziły brak wykończenia oraz proste błędy w obronie, po których rywale zdobywali łatwe punkty.

Gra Trefla w ataku mogła się podobać – świetny debiut zaliczył Ian Baker (17 pkt, 7 as.), Leończyk po raz kolejny potwierdził swoją wszechstronność, Kolenda łatwo gubił rywali. Gdyby nie momenty dekoncentracji na początku trzeciej kwarty i chęć dowiezienia do końca wydawałoby się bezpiecznej przewagi (72:57 w połowie czwartej kwarty), kibice w Stargardzie mogliby nawet nie mieć okazji do poczucia dreszczyku emocji w końcówce.

Miejscową publiczność poderwały jednak z miejsc akcje Piotra Pamuły, Byrona Wesleya i przede wszystkim Anthony’ego Hickeya. Spójnia zdołała zbliżyć się jeszcze do Trefla na 4 oczka, ale goście nie wypuścili już z rąk wygranej (bardzo solidna gra Kulki pod obiema tablicami).

Najwięcej zimnej krwi w końcówce zachował Baker – po jego trójce przewaga sopocian znów wzrosła do 7 punktów i gospodarzom na dogonienie rywala nie starczyło już czasu.

Mimo przegranej w Stargardzie pojawiła się iskierka optymizmu – wokół grupy Hickey-Wesley-Pamuła można budować drużynę, szczególnie że lepsze momenty mieli już „pierwszoligowi” Marcin Dymała i Dawid Bręk. Z kolei w Sopocie kibice już zacierają ręce na kolejne mecze tercetu Baker-Kolenda-Taylor i czekają na pierwsze spotkanie, który Trefl zagra w pełnym składzie.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

Michał Świderski, @miswid

MID SEASON Sale – najlepszy moment na koszykarskie zakupy! >>




NBA

Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Był jednym z najlepszych polskich zawodników w tym okienku reprezentacji, pod koszem zachodnich zrobił wiele dobrego. Olek Balcerowski ze swoich występów przeciwko Izraelowi i Niemcom może być zadowolony, a kibice pytają – czemu kadra nie polegała na nim bardziej?
29 / 11 / 2021 12:07
Ważne zwycięstwo zaliczyli we wtorek zawodnicy GKS-u Tychy, którzy na własnym parkiecie wygrali 88:77 z drugą drużyną TBS Śląsk Wrocław. To już ósma wygrana z rzędu tyskiego zespołu, który z bilansem 11-1 jest liderem tabeli 1. ligi.
1 / 12 / 2021 13:09
Ostatnia kolejka Euroligi była jedenastą w trwającym sezonie – oznacza to, że za nami blisko jedna trzecia rundy zasadniczej, można więc powoli pokusić się o pierwsze typowania. Na wyraźnych liderów wyrastają Real Madryt i FC Barcelona, ale za ich plecami tworzy się mała grupa pościgowa. Zawodzą jak na razie obrońcy tytułu – Anadolu Efes Stambuł oraz zawsze groźne i mierzące wysoko CSKA Moskwa.