Trener legenda – Gregg Popovich z historyczną wygraną

Share on facebook
Share on twitter

Spurs pewnie pokonali najgorszych w lidze Phoenix Suns 111:86. Ten mecz okazał się jednak szczególny – była to wygrana numer 1211 Gregga Popovicha w NBA, dzięki czemu awansował już na 4. miejsce wśród trenerów z największą liczbą zwycięstw w historii ligi.

Gregg Popovich (fot. Wikimedia Commons)

WINTER SALE – trwa sezon niezwykłych cen w Sklepie Koszykarza! >>

Wiele wskazuje na to, że ten sezon San Antonio Spurs będzie jednym z najgorszych w ostatnich kilkudziesięciu latach. Widmo braku awansu do playoff, pierwszego od 1997 roku, jest na ten moment dość duże.

Mistrzowska drużyna rozpadła się, w San Antonio nie ma już nikogo z zawodników pierwszej piątki, która sięgała po ostatnie mistrzostwo dla tego klubu. Kontuzje młodych graczy – Dejounte Murraya, czy Lonnie Walkera nie pomagają w przebudowie zespołu, a w wymianie DeMar DeRozan – Kawhi Leonard, Spurs raczej stracili talent, niż go zyskali.

Jednak historia nauczyła, że Gregga Popovicha lekceważyć nie można. San Antonio pomimo nie najlepszej kadry i tak mają bilans 14-14 i przy odrobinie szczęścia mogą dostać się do ósemki Zachodu. Ostatniej nocy wygrali z fatalnymi Suns 111:86, a najlepszym zawodnikiem Spurs był Bryn Forbes, 24 punkty i 11 zbiórek, który wskoczył do pierwszej piątki pod nieobecność wyżej wspomnianej dwójki kontuzjowanych rozgrywających.

Zwycięstwo nad Suns było wygraną numer 1211 dla już blisko 70-letniego trenera San Antonio. Daje mu to 4 miejsce na historycznej liście szkoleniowców z największą ilością wygranych. Minął właśnie Pata Rileya, przed nim są jeszcze Jerry Sloan (1221), Lenny Wilkins (1332) i Don Nelson (1335). Jeśli chodzi o zwycięstwach w playoffach, Pop jest na miejscu trzecim. Podobnie z liczbą pierścieni, tu także trzecie miejsce.

Popovich po meczu zapytany o to dokonanie, w swoim stylu… życzył dziennikarzom miłego wieczoru i uciekł. Trener Spurs nigdy nie słynął z wylewności podczas wywiadów i swojego charakterystycznego stylu nie zmienia, ale przecież właśnie za to wiele osób darzy go ogromną sympatią.

Ile jeszcze sił na prowadzenie zespołu w NBA ma Popovich? Tego nie wiemy. 82 mecze, mnóstwo przelotów, treningi, to wszystko może być wykańczające dla osoby w kwiecie wieku, nie tylko dla 70-latka. O rezygnacji Popovicha ze stanowiska pierwszego trenera Spurs zaczęło się mówić po tym, jak zdecydował się prowadzić kadrę USA. Słabe wyniki Spurs mogą pchnąć go w kierunku zejścia ze sceny już w najbliższych latach, a może i miesiącach.

W kolejnym meczu formę San Antonio przetestują Marcin Gortat i jego Clippers.

Grzegorz Szybieniecki, https://twitter.com/gszyb

WINTER SALE – trwa sezon niezwykłych cen w Sklepie Koszykarza! >>

https://www.youtube.com/watch?v=zvtDZbTkFQk




POLECANE

Po ostatniej fali zwolnień, odejść i zawieszeń w składzie BM Slam Stali zostało 5 graczy na poziomie ekstraklasy. Już jutro, w sobotę, ostrowianie zagrają w Dąbrowie Górniczej. Debiut Łukasza Majewskiego w roli trenera zapowiada się więc dość egzotycznie.