Trevor Ariza – weźmie mniej, żeby wzmocnić Warriors?

Share on facebook
Share on twitter

Przyjemnie jest  być mistrzem NBA – wartościowi kandydaci garną się z każdej strony. Dopiero co zdobyli tytuł, a już słyszymy o kolejnych potencjalnych wzmocnieniach. Do Golden State Warriors może dołączyć Trevor Ariza z Rockets.

Trevor Ariza / fot. wikimedia commons

W takich butach finały NBA wygrywa Kevin Durant! >>

Takie informacje przekazał Chris Haynes z ESPN, według którego skrzydłowy może w związku z tym zdecydować się na sporą obniżkę zarobków. Trevor Ariza wejdzie tego lata wejdzie na rynek jako niezastrzeżony wolny agent, a co za tym idzie będzie miał prawo wyboru swojego kolejnego klubu. Zdaniem reportera ESPN, mocno niepewny jest bowiem jego powrót do Houston.

Ariza będzie pod koniec czerwca obchodził swoje 33 urodziny, a ostatnie cztery lata spędził właśnie w Teksasie – w 2014 roku podpisał z Rockets umowę o wartości $32 milionów dolarów za cztery sezony gry. Przez ten czas tylko i wyłącznie ugruntował swoją pozycję w NBA jako jeden z najlepszych specjalistów „3-and-D” w całej lidze.

W zeszłym sezonie zagrał w 67 spotkaniach, notując średnio 11.7 punktów i trafiając 39 procent swoich trójek. Tak jak od początku swojej przygody w Houston, wszystkie mecze rozpoczął od pierwszej minuty i był bardzo ważnym ogniwem w systemie Mike’a D’Antoniego, walnie pomagając Rakietom w zajęciu pierwszego miejsca w Konferencji Zachodniej.

Co prawda w fazie play-off jego efektywność trochę spadła, lecz Rockets byli bardzo blisko awansu do finałów NBA, przegrywając w siódmym meczu finałów konferencji z… Warriors. Czyżby więc Ariza miał iść śladami Kevina Duranta i dołączyć do ekipy, której nie mógł pokonać? Doświadczony weteran i mistrz ligi z 2009 roku (w barwach Lakers) z pewnością byłby kolejnym sporym wzmocnieniem GSW.

Warriors mogą pochwalić się sporą głębią składu, choć nie ma wątpliwości, że przydałoby im się nieco więcej siły na skrzydle. W tej roli nie sprawdził się m.in. Omri Casspi, dlatego też Ariza jawi się jako idealny kandydat. Z drugiej strony, aby Trevor mógł rzeczywiście zagrać dla Golden State to musiałby zgodzić się na sporo niższy kontrakt. Ale czego się nie robi dla pierścienia, prawda?

Tomek Kordylewski

W takich butach finały NBA wygrywa Kevin Durant! >>




POLECANE

Po ostatniej fali zwolnień, odejść i zawieszeń w składzie BM Slam Stali zostało 5 graczy na poziomie ekstraklasy. Już jutro, w sobotę, ostrowianie zagrają w Dąbrowie Górniczej. Debiut Łukasza Majewskiego w roli trenera zapowiada się więc dość egzotycznie.