Trójki coraz ważniejsze? Astoria z własną wizją

Share on facebook
Share on twitter
- Koszykówka idzie w kierunku rzutów za 3 punkty. Natomiast to nie jedyny element w rzemiośle koszykarskim, o który zawodnicy opierają swoją grę - mówi Artur Gronek, trener Enea Astorii. Drugi rok z rzędu na rozegraniu w zespole z Bydgoszczy występować będzie zawodnik, który z dystansu nie jest wielkim zagrożeniem. Pójście na przekór trendom może się Astorii opłacać.
Artur Gronek / fot. Przemysław Obarski, Enea Astoria Bydgoszcz

Kompleksowa oferta medyczna we Wrocławiu– poznaj SportsMedic >>

Matematyka wygrała

W czasach, gdy nie ma sportu na żywo, oglądając transmisje meczów retro czy nawet poprzez serial „The Last Dance” mamy okazję dokładnie prześledzić ewolucję koszykówki. W jednym z pierwszych odcinków produkcji ESPN i Netflixa wyciągnięto ciekawe wypowiedzi na temat przyjścia do ligi Michaela Jordana ówczesnych gwiazd NBA, Marka Eatona czy Walta Fraziera – gość poniżej 2 metrów nie będzie w stanie być liderem zespołu w NBA, nie stanie się wielką gwiazdą. Dalszy bieg historii wszyscy świetnie znamy, ale już same słowa tych legend pokazują, jak kiedyś basket wyglądał.

Im dalej w las tym koszykówka coraz bardziej przenosiła się na obwód, jednak wciąż większość punktów padało z najbliższej odległości do obręczy. Kilkanaście dni temu stacja TVP Sport udostępniła w Internecie mecz reprezentacji Polski na Eurobaskecie 1997 z Chorwacją. Wiecie, ile rzutów za 3 punkty po około 25 minutach meczów mieli na koncie biało-czerwoni? Dwa.

Dopiero w ostatnich latach widzimy znaczny wzrost znaczenia rzutów z dystansu. Niby od zawsze wiedzieliśmy, że 3>2, ale dopiero od niedawna zespoły nauczyły się to wykorzystywać. Teraz już nikogo nie dziwi fakt, że Houston Rockets oddają więcej trójek niż rzutów za 2, że rezygnuje się z prób z półdystansu, a zawodnicy decydują się na rzuty nawet w 6-7 sekundzie akcji. 

W Europie tak mocno tego trendu jeszcze nie widać, jednak i tak gra znacznie przyspieszyła, a liczba oddawanych trójek znacząco wzrosła. Po parkiecie biegają także znacznie lepsi strzelcy niż kiedyś – wystarczy popatrzeć na skuteczność za 3 najlepszej 20 zawodników w tym względzie w PLK teraz i sprzed 10 czy 15 lat (w sezonie 19/20 dwudziesty na liście miał 40,7%, a w 09/10 37%).

Środowy transfer Enei Astorii Bydgoszcz, czyli Corey Sanders (więcej TUTAJ>>), a więc kolejny po A.J. Waltonie rozgrywający niezbyt dobrze rzucający z dystansu skłonił mnie do zastanowienia się nad pytaniem – czy w dzisiejszych czasach da się jeszcze grać na wysokim poziomie nie rzucając za 3 punkty? Czy rozgrywający nierzucający za 3 mogą być jeszcze w ogóle efektywni? 

Rozgrywający na przekór trendom

W NBA wśród rozgrywających znajdziemy ledwie pojedyncze jednostki, które za łukiem nie stanowią większego zagrożenia. Pierwszy na myśl przychodzi oczywiście Rajon Rondo, który właśnie z przez swój rzut nie wskoczył na poziom największych gwiazd ligi, a przez ostatnie lata łapie się dosyć niskich kontraktów w różnych zespołach. 

Ale nawet ten Rondo musiał chociaż trochę nauczyć się rzucać – w tym sezonie to 33% przy 2,6 próbach na mecz (w poprzednim trafiał średnio ponad 1 trójkę na mecz przy 36%). Z powodu braków rzutowych szybko na straty spisano także takie talenty jak Lonzo Ball czy Markelle Fultz, którzy nad swoją trójką wciąż mocno pracują i w tym sezonie Ball trafia już 38% rzutów z dystansu.

W NBA rzucać z daleka uczą się wszyscy, ale jest jeszcze jeden gracz, który upiera się przy rezygnowaniu z trójek – Ben Simmons. O wpływie jego nierzucania na grę Philadelhia 76ers powstało już masę tekstów, ale konkluzją większości z nich jest to, że to ogromny problem 76ers, a trójki Simmonsa uwolniłyby atak zespołu z Filadelfii.

Astoria po swojemu

Gdy do Bydgoszczy w zeszłe lato trafiał A.J. Walton większość pukało się w czoło. Amerykanin nie grał w zbyt dobrych ligach i choć ma wiele niezaprzeczalnych atutów, tak za 3 rzucać po prostu nie potrafił, a jego technika rzutu wyglądała tak, jakby nie do końca panował nad koordynacją.

No i rzeczywiście, Walton w ataku pozycyjnym bywał problemem, obrońcy odchodzili od niego na 2-3 metry i zapraszali do rzucania. Mimo to z A.J. na koniec sezonu w rubryce +/- ma wynik +49, gdy cały zespół (bilans 10-11) -8 (bez Waltona na parkiecie Astoria była -57). 

Wyszło więc, że wizja Artura Gronka zdała w pewien sposób egzamin. Trener Astorii znalazł sposób na wkomponowanie do zespołu nierzucającej jedynki i.. spróbuje to zrobić raz jeszcze. Pierwszym transferem zespołu z Bydgoszczy jest Corey Sanders, który w karierze zza łuku nigdy nie rzucał nawet dobrze, a co najwyżej przeciętnie.

Artura Gronka jednak to nie zniechęca. – Statystyki nie świadczą o potencjale Corey’a Sandersa, jeśli chodzi o rzuty za 3 punkty. Jest młodym zawodnikiem, bardzo fizycznym, który może zrobić duży postęp indywidualnie jako rozgrywający, który kieruje zespołem i dokładnie takiego gracza szukaliśmy na pozycję rozgrywającego  – mówi nam o wyborze Sandersa trener Enei Astorii.

Szybkość jest kluczowa

Corey Sanders, podobnie jak Walton, ma wiele atutów. Jest bardzo dynamiczny, kończy dobrze na kontakcie przy obręczy, potrafi mijać i dużo widzi. Możliwość napędzania gry przez Sandersa wydaje się być dla trenera Gronka ważniejsza niż jego skuteczność zza łuku.

W końcu szkoleniowiec Astorii pokazał już w poprzednich sezonach, że chce dążyć do punktowania z kontrataku i półkontrataku, a nie męczenia się w grze 5 na 5, w ustawianej koszykówce.

O tyle, o ile Walton czasem rzeczywiście irytował, a jego braki rzucały się w oczy, tak wokół Sandersa można zbudować skład inaczej, lepiej, otoczyć go strzelcami i sprawdzić jak to będzie działać, a może zafunkcjonować rzeczywiście dobrze (zwłaszcza, że od Sandersa aż na 3 metry odchodzić nikt nie będzie).

– Koszykówka idzie w kierunku rzutów za 3 punkty. Natomiast to nie jedyny element w rzemiośle koszykarskim, o który zawodnicy opierają swoją grę. Jest wiele przykładów na poziomie NBA i Euroligi, które to potwierdzają – dodaje trener Artur Gronek. 

Trzeba rzucać

Przypadek Astorii w skali europejskiej jest jednak dosyć osobliwy. Nie wydaje mi się, żeby w Europie było wiele zespołów grających podobnie, w których byłoby miejsce na takich Waltonów czy Sandersów, a na wyższym poziomie wręcz ciężko jest sobie wyobrazić rozgrywającego bez rzutu. 

Trójki w obecnej koszykówce są elementem podstawowym, może nawet wręcz już najważniejszym jeśli chodzi o budowanie ataku. Z kolei rozgrywający obecnie muszą także dostarczać punkty, stwarzać zagrożenie, inaczej atak będzie utrudniony. Najlepsza drużyna pod względem skuteczności w rzutach za 3 punkty zgarnęła mistrzostwo w poprzednim sezonie, a 4 najgorsze ekipy w tym względzie zajęły miejsca odpowiednio 13., 10., 16., 14.

Grzegorz Szybieniecki 

.

MKS Dąbrowa Górnicza pokonał na wyjeździe HydroTruck Radom 78:75. Gospodarze długo byli słabszą drużyną, ale zagrali dużo lepszą drugą połowę, mieli nawet rzut na dogrywkę. Gościom wygraną zapewnił jednak bezbłędny w ostatnich kilkudziesięciu sekundach Mike Lewis (18 punktów, 6/6 z linii wolnych).
19 / 09 / 2021 22:06
Sam Doron Lamb to za mało – Amerykanin zdobył 30 punktów, ale jego Start ponownie zaprezentował się słabiutko i wyraźnie przegrał z Kingiem 73:92. Po stronie ekipy ze Szczecina świetne spotkanie rozegrali rezerwowi – tercet Davis-Kikowski-Bartosz zdobył w sumie 56 punktów.
19 / 09 / 2021 19:18

NBA

Lata badań i eksperymentów przyniosły zamierzony efekt – powstały ultrawygodne Converse CX, czyli koncept buta skupiający innowację, komfortowe materiały i technologie, definiowane przez piankę CX, która zwiększa absorpcję uderzeń i maksymalizuje długotrwały komfort dla użytkownika.
14 / 09 / 2021 8:37
75 urodziny NBA i 23 edycja NBA 2K – oto co przynosi nam najbliższy sezon najlepszej koszykarskiej ligi świata w wydaniu cyfrowym. Premiera NBA 2K22 już 10 września. Czekacie tak samo jak my?
10 / 09 / 2021 14:11
Mnóstwo zmian, znani gracze i debiutanci, kluby ze zmienionym obliczem. Aktualizowane codziennie informacje o oficjalnych kontraktach w koszykarskiej ekstraklasie – niezbędnik kibica PLK w tym nietypowym sezonie ogórkowym.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Po dwóch zwycięstwach w trzech dotychczasowych meczach tego sezonu (i zerwaniu kontraktu przez Andre Spihghta) do Torunia nadchodzą posiłki. Nowym zawodnikiem Twardych Pierników został Jahhens Manigat (30 lat, 188 cm), który poprzedni sezon spędził na Litwie.
18 / 09 / 2021 15:46
Miały być dwa mecze, ostatecznie rozegrano tylko jeden, ale reprezentacja Polski i tak ma powody do zadowolenia. W piątek Polacy wygrali bowiem, po ciężkim boju, 20:18 z Estonią na start mistrzostw Europy w Paryżu.
11 / 09 / 2021 9:46
Nowym prezydentem związku zawodników Euroligi został w środę Tornike Shengelia, zastępując na tym stanowisku Luigiego Datome. Jednym z wiceprezydentów wybrany został natomiast Mateusz Ponitka (Zenit Sankt Petersburg) – to duży honor dla polskiego gracza.