Turów stracił impet – co się dzieje w Zgorzelcu?

Turów stracił impet – co się dzieje w Zgorzelcu?

Share on facebook
Share on twitter

W październiku grali ofensywnie, skutecznie i z polotem, w listopadzie męczą się w każdym meczu. PGE Turów Zgorzelec nie jest takim postrachem, jakim wydawał się na początku sezonu.

(fot. Marcin Nadolski/Polfarmex Kutno)
(fot. Marcin Nadolski/Polfarmex Kutno)

W niedzielę Turów przegrał 68:76 w Gdyni z Asseco i choć nie można uznać tego wyniku za sensację, to gra zgorzelczan pozostawiła spory niedosyt. Zespół Mathiasa Fishera rozegrał najsłabsze spotkanie w sezonie pod względem ataku – zdobył najmniej punktów, trafił tylko 34,8 proc. rzutów.

To niepodobne do zespołu, który w pierwszym miesiącu rozgrywek imponował właśnie ofensywą – po czterech meczach miał najwyższą efektywność ataku (123,7 punktu na 100 posiadań), rzucał po 92,3 punktu.

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >> 

Tymczasem w pięciu kolejnych spotkaniach średnia zmalała do 73,8, a w klasyfikacji efektywności ofensywnej Turów spadł na trzecie miejsce za Kinga Szczecin i Polski Cukier Toruń. Statystyki z pierwszych spotkań utrzymać byłoby oczywiście trudno, ale regres i tak jest spory.

Z czego wynika?

Po pierwsze: rywale wiedzą już, że Kirk Archibeque jest w lepszej formie niż w poprzednich latach i trzeba mu poświęcać więcej uwagi. I to się dzieje, trener Przemysław Frasunkiewicz nakazał w niedzielę swoim graczom zacieśnianie pola trzech sekund, przez co Amerykanin nie mógł oddawać swoich rzutów. Archibeque miał 2/8 z gry, zdobył tylko 4 punkty.

Po drugie: bardzo nieskuteczny jest Michał Michalak. Drugi strzelec Turowa po Archibeque’u ma średnią 10,9 punktu na mecz, ale też tylko 36,7 proc. skuteczności – to na razie jego najsłabszy wynik w karierze. Ostatnio miał 3/11 w Krośnie, 2/10 w Kutnie, 2/7 w Gdyni. Jak rywale zacieśniają środek, a Michalak pudłuje, zgorzelczanom zaczyna grać się ciężko.

Po trzecie: zagrożeniem na obwodzie nie jest Tweety Carter – amerykański rozgrywający, który na tle ligowych rywali niczym specjalnym się nie wyróżnia, na początku sezonu trafiał jednak po 2-3 trójki w meczu, a teraz ma w ogóle problemy z trafianiem. W pięciu ostatnich spotkaniach wykorzystał tylko 4 z 21 prób, co tylko ułatwia rywalom decyzję o odpuszczaniu go po zasłonach i zacieśnianiu pola trzech sekund. A jego zmiennik Michael Gospodarek praktycznie nie stwarza zagrożenia w ataku.

Po czwarte: Turów miał ostatnio problemy z rotacją – a to ze względu na uraz wypadł David Jackson, a to liga zawiesiła na jedno spotkanie Mateusza Kostrzewskiego. W tym drugim przypadku znacznie okrojona została rotacja Polaków, w której zostali nieskuteczni Michalak z Gospodarkiem oraz Kacper Borowski i Bartosz Bochno, którzy są raczej zawodnikami od zadań specjalnych.

Oczywiście, nie samym atakiem wygrywa się mecze, klasowy zespół powinien mieć fundament w mocnej obronie, a w tej Turów też ostatnio grał trochę słabiej. Zgorzelczanie pod względem efektywności defensywnej są w środku stawki, ale bardzo słabo zbierają w obronie – ledwie 69 proc. zebranych piłek pod własną tablicą to 15. wynik w lidze.

NBA, Euroliga, PLK – typuj wyniki i wygrywaj >>

Tragedii w żadnym wypadku nie ma, 3 porażki w 9 meczach oznaczają tylko tyle, że Turów przegrał tyle meczów, co najlepsi w lidze poza niepokonanym Polskim Cukrem. – W Gdyni mieliśmy bardzo słabą pierwszą kwartę, potem było lepiej. Nie widzę wielkiego problemu – mówi Archibeque.

To jest nowa drużyna, która wciąż się dociera, ale też nie jest już zaskoczeniem dla rywali – widać to było w Gdyni, gdzie Asseco było na nas przygotowane i grało dobrze – tłumaczy Mathias Fischer. – Źle zaczęliśmy, a potem wiele sił kosztowało nas odrobienie strat. Na dodatek spudłowaliśmy wiele łatwych rzutów.

Nad czym Turów musi pracować najbardziej? – Koncentracja w defensywie, skupienie w pierwszych fragmentach meczów. Nie możemy tak łatwo oddawać punktów rywalom, jak to było w Krośnie i w Gdyni. Przed spotkaniem ze Startem, który po zmianie trenera zagrał lepiej, chcemy też poprawić egzekucję naszej gry w ataku – dodaje Fischer.

ŁC

POLECANE

tagi

NBA

Dwie przegrane z rzędu w Madison Square Garden łączną różnicą ponad 80 punktów przelały czarę goryczy. David Fizdale nie jest już trenerem New York Knicks, chwilowym następcą ma być Mike Miller, dotychczasowy asystent.
7 / 12 / 2019 0:28
Po kilku chudszych latach, 3-krotni mistrzowie NBA znów są ścisłej czołówce Wschodu. Mądrze budowana drużyny, piękne trafienia w drafcie i dobry trener – na Florydzie pokazują, jak w książkowy sposób zrealizować przebudowę.
6 / 12 / 2019 18:09
Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa” rozmawia z Maciejem Turowskim, znanym jako DJ Gambit, który od lat zajmuje się muzyczną oprawą widowisk sportowych, w tym oczywiście koszykarskich.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Wreszcie znów coś zdrgnęło! Choć dopiero w przyszłym sezonie zacznie obowiązywać przedłużenie kontraktu Jaylena Browna – mocno przez wielu kwestionowane – skrzydłowy już w trwających rozgrywkach pokazuje na jak dużo go stać.
5 / 12 / 2019 17:55
Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa” rozmawia z Maciejem Turowskim, znanym jako DJ Gambit, który od lat zajmuje się muzyczną oprawą widowisk sportowych, w tym oczywiście koszykarskich.
2 / 12 / 2019 10:08
Było 6 punktów przewagi na niecałą minutę przed końcem drugiej dogrywki. Polski Cukier Toruń zaliczył wówczas katastrofalną serię strat i błędów, wypuszczając wygraną w Belgii z rąk. Ostenda skorzystała z prezentu i zwyciężyła ostatecznie 105:103.