Tyler Haws i Bojan Bojanovsky – czego powinni oczekiwać kibice Anwilu?

Tyler Haws i Bojan Bojanovsky – czego powinni oczekiwać kibice Anwilu?

Share on facebook
Share on twitter

Amerykanin, przy odpowiednim wykorzystaniu, mógłby być czołowym strzelcem PLK. Słowak czasem pomoże drużynie, ale czasem będzie zupełnie niewidoczny.

Tyler Haws
Tyler Haws

Załóż konto w Unibet i zgarnij bonus >>

Kluby PLK powinny jak najczęściej szukać takich graczy, jak Tyler Haws. Dlaczego? Bo spełnia kilka warunków, które zwiększają prawdopodobieństwo udanego transferu.

Po pierwsze: w swoim uczelnianym zespole pełnił bardzo ważną rolę, na dobrym poziomie w NCAA grał także w rozgrywkach posezonowych. A po drugie: poza sporymi umiejętnościami ma już za sobą debiutancki, często najtrudniejszy sezon w Europie.

Absolwent Brigham Young University podczas swojej czteroletniej przygody w NCAA był wielokrotnie wyróżniany nagrodami, ale warte odnotowania jest przede wszystkim jego pierwsze miejsce na liście najlepszych strzelców uczelni, gdzie znalazł się wyprzedzając między innymi Jimmera Fredette. I nie było by większego sensu o tym wspominać, gdyby nie fakt, że Haws to naprawdę wyjątkowy strzelec, jakich w polskiej lidze wielu nie było.

Tak naprawdę groźny jest na całym boisku i większej roli nie odgrywa tu dystans. Skuteczny potrafi być zarówno kilka metrów od kosza, jak i rzucając z 8-9 metrów. Co ciekawe, mimo niezłej umiejętności panowania nad piłką czy mijania rywali, Haws zdecydowanie częściej decydował się na rzuty z półdystansu niż spod samego kosza.

W swoim ostatnim roku w BYU tylko 15 proc. ze wszystkich prób z gry stanowiły te spod obręczy, 27 proc. za trzy i aż 58 proc. z półdystansu. Charakterystyczne były jego rzuty po 2-3 uwalniających od obrońcy kozłach, ale najskuteczniejszy był w sytuacjach gdy po prostu otrzymywał dobre podanie w tempo.

I tu warto zwrócić uwagę, że Haws świetnie porusza się po boisku, jest bardzo aktywny szukając pozycji, jednocześnie bardzo dobrze korzystając z zasłon. Szybko składa się do rzutu, więc też nie potrzebuje specjalnie dużo miejsca i często wystarczy tylko chwila nieuwagi rywala. Jak przystało na prawdziwego strzelca potrafi seryjnie zdobywać punkty i nie boi się brać odpowiedzialności w kluczowych momentach meczu.

Haws to po prostu inteligentny zawodnik, który bardzo dobrze zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych i słabych stron. Nie jest zbyt atletyczny, obrońcą jest co najwyżej przeciętnym i poza punktami niewiele innego wniesie, ale też nikt nie powinien tego od niego oczekiwać. Jego główną rolą powinno być właśnie rzucanie do kosza i w tym aspekcie, jak na polskie warunki, jest świetny.

Przy okazji słów kilka o Borisie Bojanovskym, który swoją zawodową karierę będzie rozpoczynał właśnie we Włocławku. Absolwent Florida State w Polsce będzie pełnił rolę zmiennika, a pojawiając się na boisku ma przede wszystkim spożytkować swoje 215-221 centymetrów wzrostu (według różnych pomiarów).

Ale o ile w NCAA same warunki fizyczne dawały mu już dużą przewagę, to w PLK tak łatwo nie będzie i to nawet pomimo posiadania kilku podkoszowych manewrów. Do niego powinno należeć wykończanie dobrych podań kolegów i w przypadku tego typu zawodników bardzo ważne jest odpowiednie jego wykorzystanie.

Podobnie jak w ataku, tak i w obronie Bojanovsky bazuje na swoim wzroście, dzięki czemu parę zbiórek i bloków dorzuci, ale poza tym za wiele bym nie oczekiwał. Zwłaszcza, że Słowak nie zalicza się do grona najsilniejszych graczy i w rezultacie często wspomagał się faulami. To właśnie przewinienia w dużym stopniu ograniczyły liczbę minut w jego ostatnim sezonie i na pewno podobnie będzie przynajmniej na początku rozgrywek w Polsce.

Przebywając na boisku po kilkanaście minut w meczu za wiele wnieść nie będzie w stanie i dlatego też kibice powinni być w stosunku do niego wyrozumiali. Będą spotkania gdzie naprawdę spisze się dobrze i wspomoże zespół z ławki, ale będą też kompletnie nieudane.

Krzysztof Kosidowski, CollegeHoops.pl

Załóż konto w Unibet i zgarnij bonus >>

 

POLECANE

tagi

NBA

Najpierw złapał faul techniczny pod koniec pierwszej kwarty, a potem próbował jeszcze dyskutować z sędziami. Nie podobała mu się też decyzja arbitrów pod koniec spotkania. Luka Doncić przyznaje dziś, że emocje w stosunku do sędziów ponoszą go zbyt często.
9 / 12 / 2019 15:23
Serbsi gigant jest naprawdę zwariowanym gościem. Dallas Mavericks przejechali się w sobotę po New Orleans Pelicans, tym razem wygrywając 130-84 (to już ich trzecie zwycięstwo nad Pels w tym sezonie), a sporo minut dostał m.in. Boban Majranović i rewelacyjnie je wykorzystał.
8 / 12 / 2019 14:40
W najnowszym odcinku podcastu Kamila Chanasa gośćmi są młodzi zawodnicy Sląska Wrocław – Aleksander Dziewa i Jakub Musiał. Czym zaskoczyła ich ekstraklasa i jak widzą swoje koszykarskie kariery?

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Serbsi gigant jest naprawdę zwariowanym gościem. Dallas Mavericks przejechali się w sobotę po New Orleans Pelicans, tym razem wygrywając 130-84 (to już ich trzecie zwycięstwo nad Pels w tym sezonie), a sporo minut dostał m.in. Boban Majranović i rewelacyjnie je wykorzystał.
8 / 12 / 2019 14:40
Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa” rozmawia z Maciejem Turowskim, znanym jako DJ Gambit, który od lat zajmuje się muzyczną oprawą widowisk sportowych, w tym oczywiście koszykarskich.
2 / 12 / 2019 10:08
Było 6 punktów przewagi na niecałą minutę przed końcem drugiej dogrywki. Polski Cukier Toruń zaliczył wówczas katastrofalną serię strat i błędów, wypuszczając wygraną w Belgii z rąk. Ostenda skorzystała z prezentu i zwyciężyła ostatecznie 105:103.