Typ na hit I ligi: Polfarmex zatrzyma Spójnię

Share on facebook
Share on twitter

Stargardzianie wyglądają na starcie sezonu świetnie, będą faworytem sobotniego meczu niepokonanych w Kutnie. Ale stawiamy na niespodziankę i wygraną Polfarmeksu – to niewygodny rywal.

January Sobczak (fot. Facebook.com/kksprobasket)

PLK, NBA – obstawiaj w UNIBET i wygrywaj kasę! >>

Teoretycznie zdecydowanie więcej przemawia za Spójnią (bilans 5-0) – drużyna Krzysztofa Koziorowicza zwyciężała m.in. R8 Basket w Krakowie, silny Sokół Łańcut oraz Śląsk w pełnym składzie. Natomiast obecność w czubie tabeli zespołu z Kutna (4-0, mają za sobą już pauzę), trochę zaskakuje. Choć trzeba przyznać, że Polfarmex miał dotychczas łatwych rywali, głównie u siebie.

I to główne zastrzeżenie w stosunku do zespołu z Kutna, który ma raczej przeciętnych graczy, indywidualnie słabszych niż Spójnia – że na razie wygrywa tylko ze słabiakami (lub osłabionym Śląskiem w 1. kolejce). Bilans rywali drużyny Jarosława Krysiewicza to łącznie marne 4-14.

Natomiast przeciwnicy, których ograła Spójnia, mają 14-11. Bardzo skuteczni, efektywni, są Hubert Pabian (20,2 punktu oraz 6,6 zbiórki) czy Marcin Dymała (19,2 oraz 5,8 asysty), cały zespół trafił 50,1 proc. rzutów z gry w pięciu meczach, średnio zdobywa po 90,8 punktu na mecz.

Polfarmex to zespół zupełnie inny w odróżnieniu od utalentowanej w ataku Spójni – średnio rzuca 69,5 punktu, a traci zaledwie 51. Oczywiście, statystykę podkręciły mecze z najgorszymi 57:43 z Nysą Kłodzko oraz 62:25 z KK Warszawa. Wcześniej Śląsk rzucił Polfarmeksowi 74 punktów, a Astoria – 62.

W Kutnie najlepiej spisuje się jak na razie Mateusz Zębski, który być może zaliczy przełomowy sezon (12,3 punktu, 6,8 zbiórki oraz 3,3 asysty), dużo wnoszą doświadczeni Tomasz Wojdyła, Arkadiusz Kobus i Damian Janiak. Gorzej jest na jedynce, gdzie January Sobczak i Przemysław Tradecki nie wytrzymują porównania z Dawidem Brękiem lub także kreującym grę Dymałą.

Ale Spójnia gra wąską rotacją, aż czterech graczy spędza na boisku średnio ponad 30 minut, Koziorowicz korzysta przeważnie z ośmiu zawodników. Stargardzianie starają się grać szybko, a przecież mają w nogach o jeden mecz więcej, trochę podróżowali (Kraków, Wrocław), ostatnio ze Śląskiem i Astorią wygrywali już niewysoko.

Natomiast Polfarmex, który gra szerszą rotacją (w środę odpoczął w meczu z KK), w spokoju, w meczach u siebie (3 z 4, ten będzie czwarty), bez dalekich podróży buduje formę i pewność siebie. Zwycięstwa, nawet ze słabymi, pomagają, a wyniki i liczba straconych punktów podtrzymują przekonanie do gry w obronie. Odpowiedzialny za defensywę Krzysztof Szablowski poukładał ją bardzo dobrze.

Ze Spójnią będzie ciężko, trzeba zacząć od zatrzymania pick and rolli Bręka i Dymały, ale jeśli Polfarmeksowi uda się spowolnić grę, przestawić mecz na defensywę i zagrać naprawdę intensywnie, zamęczać rywali, to niespodzianka jest możliwa.

ŁC

PLK, NBA – obstawiaj w UNIBET i wygrywaj kasę! >>




POLECANE