Unicaja z Adamem Waczyńskim pokonała Barcelonę!

Share on facebook
Share on twitter

Niesamowity mecz w Maladze – gospodarze w ostatniej sekundzie doprowadzili do dogrywki, w której byli lepsi od wielkiej Barcelony i wygrali mecz 95:89. Polski strzelec zdobył 12 punktów.

Adam Waczyński (Fot. Andrzej Romański/PZKosz)
Adam Waczyński (Fot. Andrzej Romański/PZKosz)

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >> 

To może być przełomowy mecz dla drużyny Adama Waczyńskiego – Unicaja zaczęła sezon przeciętnie zarówno w lidze hiszpańskiej jak i w Eurocup. W obu rozgrywkach wygrała 8 z 13 meczów, ale nie może być to zadowalający wynik dla czołowej drużyny ACB. Na dodatek zespół od kilku tygodni jest poważnie osłabiony grając bez Nemanji Nedovicia.

Ale w niedzielę Unicaja była świetna – Barcelona w ACB przegrała dotychczas tylko jeden z ośmiu meczów, ale w Maladze trafiła na zdeterminowanych gospodarzy w dobrej formie. Unicaja zaczęła mocno, po 20 minutach prowadziła 36:29.

I właśnie na początku meczu bardzo skuteczny był Waczyński – 27-letni Polak zdobył 7 punktów w pierwszej kwarcie. W sumie uzyskał niewiele więcej, 12 w całym meczu, ale i tak był to najlepszy występ „Wacy” w tym sezonie w Hiszpanii. A na dodatek przeciwko takiemu rywalowi!

Waczyński trafił 5 z 9 rzutów z gry, dodał do tego 4 zbiórki i 4 asysty. Polak spędził na boisku blisko 32 minuty, najwięcej z całej drużyny.

Unicaja szczęśliwie doprowadziła do dogrywki – Kyle Fogg został sfaulowany przy rzucie za trzy w ostatniej sekundzie czwartej kwarty i wykorzystał wszystkie trzy rzuty wolne. Dodatkowe pięć minut od trójki zaczął Jamar Smith i gospodarze utrzymali niewielką przewagę do końca.

Waczyński był trzecim strzelcem zespołu – znakomity Fogg rzucił aż 29 punktów, miał niesamowite 20/23 z linii wolnych. 13 punktów dodał środkowy Dejan Musli. Dla Barcelony 20 punktów rzucił Petteri Koponen.

Pełne statystyki z meczu – TUTAJ.

ŁC

POLECANE

Pozycja Anwilu Włocławek na czele listy jest na początku sezonu niezagrożona. Na drugim miejscu widzimy Arkę Gdynia, nieco dalej Polski Cukier. Najsłabiej w tym momencie wyglądają zespoły z Gliwic, Radomia i Starogardu Gdańskiego.