Vlade Divac – król przechwytów do Sacramento

Share on facebook
Share on twitter

Może i byli dogadani z innymi klubami, ale dla Kings to jeszcze niewiele znaczy. Najpierw Nemanja Bjelica, a teraz także Yogi Ferrell zmienili zdanie i postanowili zagrać dla tego przedziwnego klubu.

Nemanja Bjelica / fot. wikimedia commons

Nike Zoom KD11 „Still KD” – zagraj w butach Kevina Duranta! >> 

Co takiego jest w Sacramento – jednej z najgorzej przecież zarządzanych organizacji NBA ostatnich lat – że wolni agenci tak łatwo zmieniają zdanie i dają się przekonać do gry dla Kings? Vlade Divac musi mieć dar przekonywania, bo w jednym tygodniu udało mu się przekonać nie jednego, a dwóch zawodników do zmiany zdania i podpisania kontraktu właśnie z Królami.

Pierwszy był serbski podkoszowy Nemanja Bjelica, który najpierw dogadał się z Philadelphia 76ers, potem postanowił jednak wrócić do Europy, by koniec końców… porozumieć się z Kings. Przekonał go nie kto inny jak właśnie Vlade Divac, także Serb, który wyjaśnił Bjelicy, że w NBA wciąż ma dużą wartość i to nie jest jeszcze czas na powrót do Europy.

Po kilku dniach rozmów, strony uzgodniły wysokość i długość umowy – Bjelica zarobi $20 milionów dolarów za trzy lata gry. Z zespołem porozumiał się także Yogi Ferrell, który za dwa sezony w Sac-Town ma zainkasować nieco ponad $6 milionów– tyle tylko, że rozgrywający był już wcześniej po słowie z Dallas Mavericks, ale z umowy się wycofał.

Ferrell jeszcze w czwartek doszedł do porozumienia w sprawie dwuletniej umowy z Mavs i mówił nawet, że „nie wyobraża sobie gry gdzie indziej”. 24 godziny później jego agent poinformował, że 25-latek nie czuje się komfortowo i poszuka innej opcji, ponownie wchodząc na rynek wolnych agentów. Jeszcze tego samego dnia Ferrell porozumiał się więc z Sacramento.

Vlade Divac ma dar przekonywania. I akurat ma też pieniądze.

Tomek Kordylewski

Nike Zoom KD11 „Still KD” – zagraj w butach Kevina Duranta! >> 




POLECANE

Po ostatniej fali zwolnień, odejść i zawieszeń w składzie BM Slam Stali zostało 5 graczy na poziomie ekstraklasy. Już jutro, w sobotę, ostrowianie zagrają w Dąbrowie Górniczej. Debiut Łukasza Majewskiego w roli trenera zapowiada się więc dość egzotycznie.