Warriors zaczynają rozbijać się po NBA

Share on facebook
Share on twitter

Wciąż za Los Angeles Clippers, ale już z drugim bilansem w lidze – Stephen Curry z Kevinem Durantem powoli zapominają, co to znaczy przegrać mecz.

curry-durantKevin Durant – zobacz w czym gra i trafia >>

W sobotę Warriors grali w Milwaukee i choć w żadnym wypadku nie było to dla nich spotkanie łatwe, to jednak znów okazało się zwycięskie. Znów, bo drużyna Steve’a Kerra wygrała siódmy mecz z rzędu i z bilansem 11-2 jest tuż tuż za Clippers (12-2).

Początek sezonu Warriors zamazał trochę obraz z pierwszego spotkania, gdy w Oakland zdemolowali ich San Antonio Spurs. Stephen Curry i spółka oczywiście słusznie nie panikowali, tylko grali dalej. I jak się okazuje – nie ma na nich wielu mocnych.

W Milwaukee 33 punkty zdobył Kevin Durant, 29 dodał Klay Thompson, a 20 Stephen Curry. Ten ostatni miał najsłabszą skuteczność z tej trójki – trafił tylko 7 z 21 rzutów z gry oraz 1 z 11 trójek.

W końcówce tercet superstrzelców uzupełnił dobrą akcją w obronie Draymond Green – 10 sekund przed końcem, przy tylko dwupunktowym prowadzeniu, przeszkodził w podaniu do Giannisa Antetokounmpo i Warriors już nie dali sobie zagrozić.

Ale Bucks grali naprawdę nieźle, pierwszą kwartę wygrali aż 37:28. W drugiej co prawda goście odpowiedzieli 41:29, lecz w ostatniej części gracze z Milwaukee, dzięki zrywowi Antetokounmpo i Jabariego Parkera, zbliżyli się do faworytów na dwa punkty. Ostatecznie pierwszy rzucił 30 punktów, a drugi 28.

W takich butach gra Stephen Curry >>

https://www.youtube.com/watch?v=Jk2omCJAJ5I

ŁC