Waszyngton to już twierdza, Wizards znów na plusie

Share on facebook
Share on twitter

Wygrana 109:93 z Philadelphia 76ers była 11. kolejną Wizards we własnej hali. Gospodarzy poprowadził do niej John Wall, który zdobył 25 punktów, miał 7 zbiórek i 7 asyst.

(Fot Wikipedia)
(Fot Wikipedia)

Buty gwiazd NBA – też możesz takie mieć >>

Sixers grali w sobotę bez Joela Embiida, który wciąż odpuszcza mecze rozgrywane dzień po dniu, ale zaczęli nieźle – w pierwszej połowie prowadzili nawet różnicą 13 punktów. Pod nieobecność Kameruńczyka, bardzo dobrze spisywał się Jahlil Okafor (26 punktów, 9 zbiórek), goście mogli myśleć o czwartej wygranej z rzędu.

Ale nie z Wizards takie numery – koszykarze z Waszyngtonu to już nie ta słabowita drużyna z początku sezonu. Straty odrobili jeszcze przed przerwą, a w trzecią kwartę wygrali aż 30:15. Bardzo dobrze zagrał w niej Wall, który m.in. trafił trzy kolejne trójki.

I tak Wizards śrubują serię domowych zwycięstw, ta obecna, składająca się z 11 wygranych, jest najdłuższą od 1989 roku, gdy jeszcze jako Bullets koszykarze ze stolicy zwyciężyli w 15 meczach we własnej hali.

Wizards znów mają bilans na plusie – 20-19, co pozwoliło im wskoczyć na szóste miejsce na Wschodzie. Marcin Gortat? Grał w sobotę tylko przez 23 minuty, zdobył 12 punktów i 10 zbiórek. No i zniszczył kolegę z Filadelfii takim zagraniem:

https://www.youtube.com/watch?v=M0V5beW5bXc

Buty gwiazd NBA – też możesz takie mieć >>

 

POLECANE

Na boisku najbardziej brakuje obrony i zbiórek, a skład drużyny z Wrocławia po prostu jest źle zbudowany. Wszystko wskazuje na to, że za kiepski początek sezonu posadą zapłaci Andrzej Adamek, ale sama wymiana trenera nie uratuje jeszcze sytuacji.

tagi