Ważna wygrana, Wizards na plusie!

Share on facebook
Share on twitter

Rzut Johna Walla na 5,9 sekundy przed końcem dał drużynie z Waszyngtonu wygraną 101:99 z Chicago Bulls i pierwszy dodatni bilans w tym sezonie. Marcin Gortat zaliczył w nim 21. double-double.

Zobacz w jakich butach grają gwiazdy NBA >>

Rywale wystąpili we wtorkowym meczu bez chorych lub odpoczywających Jimmy’ego Butlera, Dwyane’a Wade’a i Nikoli Miroticia, ale kto o tym będzie pamiętał? Wygrana to wygrana, dzięki niej Wizards (19-18) wyprzedzili w tabeli Wschodu m.in. właśnie Bulls (19-20) i wskoczyli na szóste miejsce.

A wszystko głównie dzięki Johnowi Wallowi, który nie tylko zdobył 26 punktów i zaliczył 14 asyst, ale też trafił zwycięski rzut na 5,9 sekundy przed końcem. Zasłonę stawiał oczywiście najlepszy w takich „asystach” w NBA Marcin Gortat:

https://www.youtube.com/watch?v=qqirfnsFRnQ

Polak znów rozegrał ogromną, największą w meczu porcję 42 minut – zdobył w tym czasie 10 punktów, zaliczył 12 zbiórek. Po 19 punktów dla Wizards rzucili Bradley Beal i Markieff Morris.

W drużynie z Chicago pod nieobecność liderów błysnął debiutant Denzel Valentine, który zdobył 19 punktów, trafił pięć trójek. Po ostatniej z nich, tej, która dała gościom prowadzenie 92:85 w połowie czwartej kwarty, gracz Bulls wracał na przerwę na żądanie w tanecznych podrygach. – I co, tak się czujesz? Obudziłeś potwora – powiedział mu wtedy Wall.

I miał rację.

PS W Bulls zagrał wreszcie Rajon Rondo – był to jego pierwszy występ od 30 grudnia. Wszedł z ławki i w 27 minut zdobył 12 punktów, miał 4 zbiórki, 6 asyst i 3 przechwyty

Zobacz w jakich butach grają gwiazdy NBA >>

POLECANE

Po ostatniej fali zwolnień, odejść i zawieszeń w składzie BM Slam Stali zostało 5 graczy na poziomie ekstraklasy. Już jutro, w sobotę, ostrowianie zagrają w Dąbrowie Górniczej. Debiut Łukasza Majewskiego w roli trenera zapowiada się więc dość egzotycznie.