Weterani nie do zdarcia – świetna forma generałów

Weterani nie do zdarcia – świetna forma generałów

Share on facebook
Share on twitter
Każdy z nich zagrał bardzo dobry sezon. Łukasz Koszarek i Krzysztof Szubarga w teorii powinni być już blisko koszykarskiej emerytury, a oni wciąż na parkiecie potrafią rządzić i dominować. Kamil Łączyński, prowadząc Śląsk Wrocław, zaliczył najlepsze w karierze statystyki.
Krzysztof Szubarga/fot. EuroCup

Nowa oferta powitalna PZBUK – darmowy zakład 50 zł.! >>

Łukasz Koszarek – śr. 6,4 punktu i 3,6 asysty

Po kilku tygodniach sezonu mogło się wydawać, że przesunięcie na ławkę Łukasza Koszarka i ograniczenie jego minut może oznaczać, że kapitan Stelmetu Enei BC Zielona Góra nie jest już w stanie pomagać swojemu zespołowi w takim stopniu jak w latach poprzednich.

Mający już 36 lat na karku Koszarek udowodnił jednak, że w nowych warunkach także jest w stanie się odnaleźć, a może nawet dominować nad wydarzeniami na parkiecie. Łukasz ostatecznie skończył sezon z najlepszą skutecznością w rzutach za 3 punkty w PLK (55,8%, drugi Michał Sokołowski miał 47,5%), ale także był zdecydowanie pierwszy jeśli chodzi o ofensywny rating (kosmiczne 151,1 punktów na 100 posiadań, z regularnie grających drugi był Adam Kemp – 134,5).

Koszarek tym sezonem pokazał, że na emeryturę jeszcze mu nie spieszno – i słusznie. Łukasz wciąż ma wiele do zaoferowania (także w obronie, co wymusił nieco system Żana Tabaka), a jego technika użytkowa w połączeniu z doświadczeniem to wciąż ogromna przewaga nad większością rywali w polskiej lidze. Nic dziwnego, że wciąż w swoim zespole chce go mieć trener reprezentacji Mike Taylor.

Krzysztof Szubarga – śr. 9,6 punktu, 5,9 asysty i 3,5 zbiórki

Czasem można aż nie dowierzać, że w lipcu tego roku „Szubi” skończy 36 lat. Rozgrywający Asseco Arki wciąż gra bardzo dużo i wciąż jest jednym z najważniejszych zawodników zespołu z Gdyni, bez którego nie można sobie go wyobrazić.

Krzysztof to serce, ale także mózg ekipy z trójmiasta. W obliczu kontuzji Phila Greene’a Szubarga musiał przejąć obowiązki pierwszego i jedynego rozgrywającego w Arce i z tym zadaniem oczywiście sobie poradził – zarówno w PLK jak i w wymagającym EuroCupie. 

Szubarga w ostatnich latach często był niedoceniany i we wszelkich rankingach nieco pomijany. Wydaje się, że jest to trochę pokłosie konsekwentnego pomijania go jeśli chodzi o powołania do kadry. Trener Mike Taylor ma inną koncepcję, ale nie ma wątpliwości, że Krzysztof w kadrze na pewno by sobie poradził.

.

Kamil Łączyński – śr. 10,7 punktu, 3,2 zbiórki i 6,4 asysty

W Anwilu wszedł na szczyt, zdobył 2 mistrzostwa Polski z rzędu, a w 2018 roku zgarnął nawet statuetkę dla MVP Finałów. W tym sezonie z kolei zaprowadził Śląsk do pierwszej ósemki, choć przed sezonem wrocławianie raczej nie jawili się jako pewniak do playoff.

„Łączka” w niedawno zakończonych rozgrywkach zdobywał 2 razy więcej punktów niż rok wcześniej, co jednocześnie jest jego rekordem kariery (śr. 10,3 punktu na mecz). W rubrykach zbiórek, asyst i przechwytów także wykręcił najlepsze wyniki w karierze, choć gra tyle samo, co chociażby w pierwszym mistrzowskim sezonie we Włocławku.

Wiadomo, że w Anwilu miał wokół siebie lepszych zawodników, przez co te statystyki siłą rzeczy nie był tak imponujące, ale sezonem w Śląsku Kamil pokazał, że może być aktywniejszy w ataku jeśli chodzi o zdobywanie punktów, a boiskową inteligencją i doświadczeniem jest w stanie sprawiać, że partnerom z zespołu gra się z nim na parkiecie po prostu łatwiej. 

*

Przypadki naszych najlepszych rozgrywających pokazują, że wiek to tylko liczba. Wszyscy trzej byli w minionym sezonie fundamentem swoich zespołów, zdecydowanie wartością dodaną. Ich postawa na parkiecie skutecznie walczy z krzywdzącą opinią o słabości polskich jedynek, która od wielu lat powraca w przypadku naszej koszykówki.

Grzegorz Szybieniecki

.

Dzięki znakomitej postawie w 2. połowie Asseco Arka Gdynia pokonała MKS Dąbrowa Górnicza 85:76. Pod nieobecność kontuzjowanego Krzysztofa Szubargi gdynian do zwycięstwa poprowadzili Przemysław Żołnierewicz (19 pkt), Mikołaj Witliński (18 pkt) i Filip Dylewicz (16 pkt).
3 / 12 / 2020 20:30
Pszczółka Start zrobił w Zielonej Górze naprawdę dobre wrażenie, ale gospodarze w decydujących momentach mieli więcej atutów. Zastal Enea BC, po meczu stojącym na dobrym poziomie pokonał zespół z Lublina 90:75 i pozostaje samodzielnym liderem tabeli PLK.
3 / 12 / 2020 19:28

NBA

W najnowszym odcinku podcastu gościem Kamila Chanasa jest Sitek, wrocławski raper. Rozmowa o koszykówce, stylu życia i muzyce – nie brak mocnych tekstów i dobrego humoru!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
„To największa niespodzianka od…wczoraj” – tak FIBA Europe zatytułowała na twitterze informację o wygranej 92:90 Szwajcarii z Serbią, dzień po chyba jeszcze bardziej sensacyjnym triumfie Danii nad Litwą. Bohaterami zostali bracia Marko i Dusan Mladjan, nie tylko skuteczni przez cały mecz, ale też autorzy decydującej o zwycięstwie akcji.
29 / 11 / 2020 10:30
Są niespodzianki i są sensacje. Ta druga wydarzyła się w piątkowy wieczór, gdy w meczu eliminacji do EuroBasketu 2022 reprezentacja Danii pokonała Litwę 80:76. Bohaterem spotkania był koszykarz Zastalu Zielona Góra Gabriel „Iffe” Lundberg, autor 28 punktów i autor decydującej o zwycięstwie akcji w końcówce.
– Jestem zaszczycony, że znalazłem się tutaj i będę reprezentował reprezentację Republiki Zielonego Przylądka – napisał na twitterze w środę Ivan Almeida. Gwiazdor Anwilu Włocławek nie rzucał słów na wiatr i w piątkowy wieczór poprowadził do zwycięstwa 80:73 swoją reprezentację w starciu z Marokiem.
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53