• Home
  • Europa
  • Jak to widzą Finowie? Oni bez szału, a Polska wyżej od Grecji

Jak to widzą Finowie? Oni bez szału, a Polska wyżej od Grecji

Share on facebook
Share on twitter

– Macie wyższy, ale też lepszy zespół niż Finlandia. Moim zdaniem awansujecie z grupy – mówi Petri Siitonen z fińskiej gazety „Karjalainen”.

Petteri Koponen (fot. FIBA.com)

W takich butach szalał Kobe Bryant – zobacz! >> 

Z Finlandią, gospodarzem grupy A, zagramy w Helsinkach w 3. kolejce – w niedzielę o godz. 19 czasu polskiego. Dwa lata temu w Montpelllier, w ostatnim meczu fazy grupowej, pokonaliśmy Finów 78:65.

Teraz, o obserwacje dotyczące reprezentacji gospodarzy, drużyny Biało-Czerwonych i, generalnie, grupy A, zapytaliśmy Petriego Siitonena z gazety „Karjalainen”. Rozmawialiśmy już z dziennikarzem z Francji, a w najbliższych dniach przedstawimy opinie z Grecji, Słowenii i Islandii.

1. Jakie są silne strony fińskiej reprezentacji?

Największy to moim zdaniem duch zespołu. Mamy tych samych trenerów i tych samych zawodników od dłuższego czasu. Każdy z nich doskonale wie, co i jak mamy grać. A na dodatek do reprezentacji doszło dwóch graczy, którzy mogą grać na bardzo wysokim poziomie – Lauri Markkanen i Alex Murphy. Do tego jest wciąż mocny weteran Teemu Rannikko. Mamy 12 graczy na dobrym poziomie.

No i mamy też tłum kibiców, nasi fani potrafią być niesamowici. Choć oczywiście jest pytanie, czy atmosfera w Helsinkach wciąż będzie tak dobra, jak na ostatnich turniejach, czy w hali nie będzie za dużo osób z wejściówkami VIP, które tak mocno nie kibicują.

2. Co ze słabszymi punktami?

Mamy kłopot z wysokimi graczami pod kosz, nie mamy ich tylu, co rywale. Z tego względu musimy dużo podwajać środkowych przeciwników – zresztą tak było na poprzednich turniejach. Agresywne podwojenia sprawdziły się na Litwie, wychodziły na Słowenii, ale nie jestem pewny, czy ten element zaskoczenia wciąż będzie działał – rywale wiedzą, jak sobie z tym radzić.

3. Kto jest kluczowym graczem reprezentacji?

Widzę ich trzech – Lauriego Markkanena, Petteriego Koponena i Teemu Rannikko.

Markkanen to młody talent, który trafił właśnie do Chicago Bulls. Może grać na pozycjach od dwójki do piątki, bardzo na niego czekamy, wiele od niego oczekujemy. Może nawet zbyt wiele? To będzie dla niego pierwszy poważny turniej w seniorach.

Koponen to nasza największa gwiazda od 10 lat. Tylko że tu jest mały problem – on zagrał w tylko jednym sparingu, ma jakieś problemy z nerwem w rzucającej ręce. Wszyscy w Finlandii mają nadzieję, że będzie zdrowy i gotowy, ale dla niego turniej zaczyna się chyba za wcześnie.

Rannikko to lider. Doświadczony weteran, szef, który podczas przerw na żądanie potrafi narysować akcję. Przez kilka lat nie było go w kadrze, ale to wciąż dobry gracz.

4. Jakie macie oczekiwania przed EuroBasketem?

To zależy, kogo zapytasz.

Drużyna wierzy, że może wygrać z każdym, no ale wiadomo, że oni muszą tak mówić i w to wierzyć. Fani liczą, że pojedziemy do Stambułu, że wyjdziemy z grupy.

Koszykówka jest u nas popularniejsza niż kiedyś, ale Finlandia to wciąż hokejowy kraj. Jednak teraz zainteresowanie potęguje oczywiście fakt, że gramy w Helsinkach. Presja ze strony fachowców i dziennikarzy nie jest jednak duża – zespół wygrał tylko jeden sparing.

5. Czego spodziewasz się po Polsce?

Wydaje mi się, że macie wyższy, ale też lepszy zespół niż Finlandia. Dobrze, że nie ma Marcina Gortata, takim drużynom jak nasza powinno to pomóc.

Polska ma kilku bardzo dobrych graczy, jak A.J. Slaughter, Adam Waczyński, Mateusz Ponitka czy Przemysław Karnowski. Wiem, że zagraliście dużo sparingów, aż 11. To dobrze, Finlandia miała mniej, tylko 8. No i wygraliście z Rosją, Niemcami i Łotwą. Moim zdaniem awansujecie z tej grupy.

6. Jaką kolejność w grupie A typujesz?

To bardzo trudne, trochę loteria. Ale:

1. Francja
2. Słowenia
3. Polska
4. Finlandia
5. Grecja
6. Islandia

Francja to jeden z moich kandydatów do zwycięstwa w całym turnieju, choć ciekawe, jak będą grać bez Tony’ego Parkera. Słowenia zawsze ma dobrą ekipę, zresztą oni są solidni w każdym sporcie – mają po prostu dobrą kulturę. A Luka Doncić to już wielka gwiazda.

Polska ma dobry zespół i nieźle grała w sparingach, a Finlandia jest gospodarzem. Żeby zająć czwarte miejsce, musimy wygrać dwa mecze, nie będzie łatwo. Grecja… Cóż, to mocna drużyna, mogą pewnie wygrać tę grupę, ale patrząc na to, co się u nich dzieje, stawiam, że będą rozczarowaniem.

Najsłabiej wygląda Islandia, dlatego daję ją na ostatniej pozycji.

W takich butach szalał Kobe Bryant – zobacz! >>