Wielka sensacja we Włocławku – Spójnia ośmiesza mistrza

Wielka sensacja we Włocławku – Spójnia ośmiesza mistrza

Share on facebook
Share on twitter

Grający w okrojonym składzie beniaminek ze Stargardu zasłużenie pokonał Anwil 81:80. Rewelacyjny Anthony Hickey zanotował 25 punktów, 8 zbiórek i 7 asyst.

Anthony Hickey / fot. A. Romański, plk.pl

W tych butach Stephen Curry trafia wielkie rzuty >>

Oba zespoły przystąpiły do meczu osłabione – w Anwilu nie było Kamila Łaczyńskiego, po drugiej stronie brakowało nie tylko zwolnionego Alberta Owensa, ale również Byrona Wesleya i Huberta Pabiana. Goście ze Stargardu cały mecz grali w sześciu, a jeśli spojrzeć na realny wkład w grę, to nawet w pięciu…

Niezależnie od braku „Łączki”, Anwil przez większość meczu grał kompromitująco źle, bez należytego zaangażowania i koncentracji. Ambitna Spójnia ruszyła do ataku i po 6 minutach wygrywała już 23:5! Świetnie grał Marcel Wilczek (13 pkt., 13 zbiórek w meczu), trudne rzuty trafiali Piotr Pamuła (23 pkt. w meczu) i Marcin Dymała.

Od końcówki pierwszej kwarty Anwil walczył już na poważnie, ale do szybkiego odrobienia strat zabrakło m.in. porządnie wykonywanych rzutów wolnych. Dobre akcje w ataku pokazali Mateusz Kostrzewski i Chase Simon, a kilkoma ładnymi asystami błysnął znów Nikola Marković.

To Spójnia jednak wciąż prowadziła – do przerwy było 46:41 dla beniaminka.

Po przerwie gospodarzom bardzo pomogło wprowadzeni do gry Szymona Szewczyka, który nie tylko zaliczał udane zagrania, ale i zmobilizował młodszych kolegów do aktywniejszej, lepszej gry. Mimo licznych strat, w końcówce 3. kwarty, po trafieniu z faulem Igora Wadowskiego, Anwil wyszedł na prowadzenie 58:57.

I jeśli ktoś myślał, że wszystko już potoczy się zgodnie z przewidywaniami, to był w błędzie. Świetnie grający Anthony Hickey był momentami po prostu za dobry dla obrońców z Włocławka. Po kilku jego skutecznych akcjach i rzutach z bardzo daleka, było 75:71 na 2 minuty przed końcem.

A gdy za 3 punkty z narożnika trafił Piotr Pamuła, sensacja była już naprawdę blisko – Spójnia prowadziła 78:75 na 38 sekund przed końcem. Anwil miał jeszcze swoje szanse, ale kuriozalnie je zaprzepaścił – m.in. serią niecelnych dobitek spod samego kosza czy pomyłkami z wolnych. Jeszcze na koniec Michał Michalak nie potrafił przez 3 sekundy sfaulować Pamuły…

Oklaski dla Spójni za podjęcie walki i zasłużone zwycięstwo, wstyd dla murowanych faworytów z Włocławka!

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

W tych butach Stephen Curry trafia wielkie rzuty >>




POLECANE

tagi

W Legii na dole tabeli zaliczył rewelacyjny sezon i został królem strzelców ekstraklasy. W czołowych klubach na dłużej jednak nie zostawał, nie powiódł mu się także epizod zagraniczny. Na jakim poziomie tak naprawdę powinien grać Michał Michalak?
28 / 03 / 2020 11:10
Każdy z nich zagrał bardzo dobry sezon. Łukasz Koszarek i Krzysztof Szubarga w teorii powinni być już blisko koszykarskiej emerytury, a oni wciąż na parkiecie potrafią rządzić i dominować. Kamil Łączyński, prowadząc Śląsk Wrocław, zaliczył najlepsze w karierze statystyki.
27 / 03 / 2020 11:12

NBA

– PLK została zakończona przedwcześnie. Należało ligę zawiesić i czekać na rozwój wypadków – mówi Marcin Gortat w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa”. Jego zdaniem, powinna nastąpić zmiana na stanowisku prezesa PLK i PZKosz.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Siedemnaście miesięcy trwała przerwa Michaela Jordana od NBA i jego przygoda z baseballem. Legendarny zawodnik Chicago Bulls dokładnie 25 lat temu (18. 03.1995) krótkim zdaniem obwieścił, że wraca do koszykówki. I potem znów pokazał swoją wielkość.
18 / 03 / 2020 19:39
Środkowy Ogniwa Piratesports Szczecin, Karol Pytyś był w ścisłej czołówce strzelców i zbierających 2. ligi oraz notował wyraźnie najlepszy eval w całych rozgrywkach. Najwyższą średnią puntów miał Szymon Ryżek ze Stali Ostrów Wlkp., a liderem asyst był Adrian Sobkowiak z SMS-u Władysławowo.
25 / 03 / 2020 15:52
Coraz więcej sygnałów mówi o tym, że igrzyska olimpijskie Tokio 2020 zostaną przełożone w związku z panującą epidemią koronawirusa. Nie będzie więc raczej turnieju reprezentacji Polski 5×5 w Kownie oraz eliminacji zespołu 3×3. Realny staje się scenariusz, że najbliższe mecze koszykówki zobaczymy dopiero jesienią.
23 / 03 / 2020 12:34