Wielki bój w meczu 7 – Bucks grają dalej! (WIDEO)

Share on facebook
Share on twitter
To była prawdziwa wojna w meczu numer siedem między Bucks a Nets. Nie starczyło 48 punktów Kevina Duranta. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka, a w niej lepsi okazali się gracze z Milwaukee, którzy wygrali 115:111 i wyrzucili zawodników Brooklynu za burtę w play-off.
Giannis Antetokounmpo / fot. wikimedia commons

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Wielka trójka Brooklyn Nets nie zdobędzie w tym roku mistrzowskiego tytułu. Z trzech wielkich gwiazd w sobotę spisał się tylko Kevin Durant, który robił co mógł, by przepchnąć Nets do kolejnej rundy. Z powodu kontuzji kostki nie zagrał jednak Kyrie Irving, a wyraźnie zmagający się z urazem ścięgna udowego James Harden po raz kolejny miał sporo problemów.

W związku z tym to KD znów wziął na siebie ciężar gry i zapisał na konto aż 48 punktów, czyli najwięcej w historii NBA, jeśli chodzi o mecze numer siedem. To jego rzut doprowadził do dogrywki, choć gdyby Kevin Durant miał nieco mniejszą stopę albo ubrał po prostu mniejsze buty, to może nie nadepnąłby linii rzutów za trzy punkty i wtedy to Nets cieszyliby się z wygranej.

Durant w dogrywce nie zdobył już ani jednego punktu (z parkietu nie zszedł ani na chwilę przez 53 minuty spotkania), a kluczowy okazał się blok Brooka Lopeza oraz niecelna próba KD w ostatnich sekundach meczu, która nie dotknęła nawet obręczy. Zwycięstwo daje Bucks awans do finałów konferencji, choć w grze drużyny z Milwaukee nadal widać mnóstwo wad.

Mimo wszystko udało im się jednak przetrwać znakomitego KD, a do tego wygrać mecz numer siedem na wyjeździe, co jest sporym wyczynem. Największe słowa uznania należą się Giannisowi Antetokounmpo, który na konto zapisał 40 punktów (15/24 z gry) oraz 13 zbiórek. Problemy ze skutecznością mieli z kolei Khris Middleton (9/26) i Jrue Holiday (5/23). 

Obaj trenerzy niemal zrezygnowali w tym spotkaniu z rezerwowych i postawili głównie na swoich najlepszych zawodników. Łącznie aż sześciu graczy grało 50 lub więcej minut, a rezerwowi zdobyli łącznie zaledwie dziewięć oczek (autorem wszystkich był Pat Connaughton z Bucks). Oba zespoły rzuciły więc na szale wszystko, co miały najlepsze. 

Bucks grają więc dalej, choć serię zaczęli od dwóch porażek. W tym momencie jest to jednak chyba najzdrowsza drużyna w całej lidze, bo z zawodników z rotacji Milwaukee kontuzjowany jest tylko Donte DiVincenzo. W tym momencie ekipa z Wisconsin w finałach konferencji czeka na swojego rywala, którym będzie zwycięzca niedzielnego meczu numer siedem w serii 76ers-Hawks.

Tomek Kordylewski

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

POLECANE

tagi

NBA

Świetny mecz Francji, ale i fatalna końcówka Amerykanów. Drużyna z Europy postawiła się w pojedynku z USA, wygrywając 83-76 po znakomitym meczu m.in. Evana Fourniera. Nieudanie zaczyna się więc próba zdobycia czwartego z rzędu olimpijskiego złota przez Amerykanów.
25 / 07 / 2021 16:15
Mnóstwo zmian, znani gracze i debiutanci, kluby ze zmienionym obliczem. Aktualizowane codziennie informacje o oficjalnych kontraktach w koszykarskiej ekstraklasie – niezbędnik kibica PLK w tym nietypowym sezonie ogórkowym.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Kamil Chanas rozmawia z Michałem Gabińskim ze Śląska Wrocław o karierze, koszykówce i mediach. Później Radosław Hyży oraz łączenie na żywo z Tokio – z trenerem reprezentacji Polski 3×3 Piotrem Renkielem przed rozpoczęciem Igrzysk.
23 / 07 / 2021 20:59
To było przesądzone, a dziś pojawił się oficjalny komunikat. Zastal Enea BC Zielona Góra w kolejnym sezonie ponownie zagra w rosyjskiej lidze VTB. W porównaniu do poprzednich rozgrywek, stawka zmniejszyła się o 1 drużynę – tym razem łącznie będzie ich 12.
Wracający po pięciu latach przerwy do europejskich pucharów Śląsk Wrocław poznał rywali w nadchodzącym sezonie EuroCup. Wojskowi trafili do grupy z takimi klubami jak Partizan Belgrad, Joventut Badalona (Hiszpania) czy Lokomotiw Kubań (Rosja). Oznacza to, że do stolicy Dolnego Śląska przyjedzie m.in. legendarny Zeljko Obradovic, nowy trener drużyny ze stolicy Serbii.
Wreszcie forma kadry 3×3, na jakąś czekaliśmy w Tokio! Reprezentacja Polski w świetnym stylu pokonała Rosję 21:16 i po dwóch dniach turnieju ma bilans 2-2. Doskonały mecz zagrał Paweł Pawłowski, ale trzeba pochwalić cały zespół.
25 / 07 / 2021 12:17