Wielki Damian Lillard – kosmiczne 61 punktów! (WIDEO)

Wielki Damian Lillard – kosmiczne 61 punktów! (WIDEO)

Share on facebook
Share on twitter
Niesamowity Damian Lillard w poniedziałek po raz kolejny zapisał się złotymi zgłoskami w historii Blazers. Dame zdobył bowiem rekordowe w dziejach klubu 61 punktów i poprowadził zespół do wygranej (129:124 po dogrywce) nad Golden State Warriors.
Damian Lillard (Fot. Wikimedia Commons)

Nowa oferta powitalna PZBUK – darmowy zakład 50 zł.! >>

Damian Lillard to już teraz wielka postać w historii Portland Trail Blazers. Ten sezon nie układa się jednak po myśli drużyny z Oregonu, lecz sam Lillard dwoi się i troi, by jeszcze te rozgrywki uratować. W poniedziałek rozegrał jeden z najlepszych meczów w swojej karierze, zdobywając rekordowe dla siebie oraz klubu 61 punktów.

To już jego drugi tego typu występ w tym sezonie, po tym jak zdobył 60 oczek w pojedynku z Brooklyn Nets. Żaden gracz w historii NBA o wzroście Lillarda (188 cm) nie zaliczył więcej punktów w meczu! Co jednak dużo ważniejsze, genialny występ Dame’a pomógł PTB ograć Warriors wynikiem 129:124 (po dogrywce), choć jeszcze w trzeciej kwarcie gospodarze przegrywali różnicą 12 punktów.

Straty pozwolił im odrobić przede wszystkim Lillard, który pod koniec meczu – a potem także w dogrywce – trafiał wielkie rzuty. Ostatecznie wyrównał on także rekord kariery pod względem trafień zza łuku, trafiając 11 trójek. Do swojego dorobku dołożył także 10 zbiórek oraz 7 asyst, a warto go pochwalić również za perfekcyjne wykonywanie rzutów wolnych (16/16).

Blazers przerwali tym samym serię dwóch porażek, a Lillard otrzymał wsparcie przede wszystkim od Hassana Whiteside’a, który do 17 punktów dołożył 21 zbiórek. Nie zagrał jednak w tym meczu CJ McCollum, a trener Terry Stotts miał do dyspozycji zaledwie dziewięciu graczy, bo kontuzjowani są tez przecież Rodney Hood i Zach Collins. Warriors byli w podobnym położeniu, bo w roli kibica – tak jak Curry czy Klay – mecz oglądał m.in. Draymond Green.

Po spotkaniu Lillard był oczywiście zadowolony ze swojego występu, ale przyznał, że zamiast tego wolałby więcej zwycięstw. Trail Blazers po półmetku sezonu mają zaledwie 19 wygranych w 45 meczach, a mocno nierówna gra powoduje, że w tej chwili finaliści Konferencji Zachodniej z ubiegłego roku są poza pierwszą ósemką i każde zwycięstwo jest teraz dla nich na wagę złota.

Ciągnie więc cały ten wózek Lillard, ale brakuje wsparcia i brakuje też Jusufa Nurkica, który był niezwykle ważnym elementem całej tej układanki. Whiteside miewa dobre mecze, natomiast nie jest to gracz, który zastąpiłby Nurkica w pełnym tego słowa znaczeniu. W związku z tym Blazers mogą być poważnym graczem na rynku transferowym – szkoda po prostu marnować najlepsze lata Dame’a.

Tomek Kordylewski

.

POLECANE

tagi

NBA

Reprezentant Polski w koszykówce 3×3 oraz legenda Polpharmy Starogard Gdański – gościem Kamila Chanasa jest „Money in the Bank” Michael Hicks! Mieszkający w naszym kraju Amerykanin opowiada o swojej karierze i planach na przyszłość. Świetne show!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Aż ciężko uwierzyć, że w Minnesocie do dziś nie uhonorowano Kevina Garnetta. Swojej koszulki pod dachem hali Orlando Magic wciąż nie może oglądać Shaquille O’Neal. Nikt też nie docenił w ten sposób kariery Gary’ego Paytona.
19 / 02 / 2020 10:27
Wolf Blitzer, jeden z najsłynniejszych amerykańskich dziennikarzy, przerwał swój program w stacji CNN, aby poinformować o końcu kariery Marcina Gortata. Autor – na co dzień kibic Washington Wizards – polskiemu zawodnikami za osiągnięcia na parkiecie oraz to, co robi poza boiskiem, m.in. dla polskiej społeczności.
18 / 02 / 2020 10:21