Wielki mecz Hawks – będzie sensacja? (WIDEO)

Share on facebook
Share on twitter
76ers mieli już Jastrzębie w garści, ale zawodnicy Hawks po raz kolejny w ostatnich dniach pokazali swój wielki charakter. Odrobili 26-punktową stratę i wygrali 109:106, dzięki czemu są już o krok od awansu do finałów konferencji - prowadzą 3:2!
Trae Young i Clint Capela / fot. wikimedia commons

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Pewność siebie 76ers była w tym meczu na wysokim poziomie i w sumie trudno się dziwić. W pewnym momencie prowadzili wszak nawet 26 punktami. Do przerwy wygrywali 62-40, a na dwie minuty przed końcem trzeciej kwarty wciąż mieli aż 24 punkty przewagi. W tym momencie szanse Hawks na zwycięstwo wynosiły zaledwie 0.3 procenta – były więc minimalne.

Ale dopóki jest szansa, to nie należy się poddawać i Hawks po raz kolejny pokazali dlaczego. W poniedziałek w meczu numer cztery odrobili 18 punktów straty i wygrali. Wiedzieli dzięki temu, że się da, a po fantastycznej grze w czwartej kwarcie – którą wygrali aż 40-19 – mogli raz jeszcze świętować zwycięstwo, tym razem przeprowadzając jeden z największych comebacków w dziejach playoffs.

Dość powiedzieć, że w ostatnich 25 latach nie zdarzyło się, by ta sama drużyna w dwóch kolejnych meczach odrabiała takie straty w fazie play-off. Na dodatek Sixers w ostatnim ćwierćwieczu wygrali wszystkie 165 spotkań, w których trakcie w jakimś momencie prowadzili już co najmniej 25 oczkami. „Ta drużyna po prostu się nie poddaje” – stwierdził po meczu trener Nate McMillan

Fantastycznie spisali się przede wszystkim Trae Young (39 punktów) oraz Lou Williams i Danilo Gallinari. Cała trójka odegrała kluczowe role w czwartej kwarcie, a w szczególności dla Williamsa musiało być to bardzo cenne przeżycie. Doświadczony rozgrywający po transferze do Hawks z Clippers rozważał przecież nawet zakończenie kariery, a dziś jest ważną postacią dla Jastrzębi. 

Na nic zdały się dobre występy Joela Embiida (37 punktów) oraz Setha Curry’ego (36 oczek). Jako jedyni gracze 76ers zdobywali w drugiej połowie punkty z gry! Zawiedli przede wszystkim Tobias Harris (4 punkty, 2/11 z gry) oraz Ben Simmons, który spudłował aż 10 z 14 rzutów wolnych po tym, jak Hawks specjalnie go faulowali w ramach taktyki „Hack-a-Ben”.

W samej końcówce dwa kluczowe rzuty wolne spudłował również Embiid, co dla 76ers okazało się być gwoździem do trumny. Teraz seria wraca do Atlanty, gdzie w piątek Hawks powalczą o pierwszy od 2015 roku awans do finałów konferencji. Ewentualna porażka Szóstek oznaczać będzie, że duet Simmons-Embiid po raz kolejny zakończy rywalizację już na drugiej rundzie fazy posezonowej. 

Tomek Kordylewski

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

POLECANE

tagi

NBA

Świetny mecz Francji, ale i fatalna końcówka Amerykanów. Drużyna z Europy postawiła się w pojedynku z USA, wygrywając 83-76 po znakomitym meczu m.in. Evana Fourniera. Nieudanie zaczyna się więc próba zdobycia czwartego z rzędu olimpijskiego złota przez Amerykanów.
25 / 07 / 2021 16:15
Mnóstwo zmian, znani gracze i debiutanci, kluby ze zmienionym obliczem. Aktualizowane codziennie informacje o oficjalnych kontraktach w koszykarskiej ekstraklasie – niezbędnik kibica PLK w tym nietypowym sezonie ogórkowym.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Kamil Chanas rozmawia z Michałem Gabińskim ze Śląska Wrocław o karierze, koszykówce i mediach. Później Radosław Hyży oraz łączenie na żywo z Tokio – z trenerem reprezentacji Polski 3×3 Piotrem Renkielem przed rozpoczęciem Igrzysk.
23 / 07 / 2021 20:59
To było przesądzone, a dziś pojawił się oficjalny komunikat. Zastal Enea BC Zielona Góra w kolejnym sezonie ponownie zagra w rosyjskiej lidze VTB. W porównaniu do poprzednich rozgrywek, stawka zmniejszyła się o 1 drużynę – tym razem łącznie będzie ich 12.
Wracający po pięciu latach przerwy do europejskich pucharów Śląsk Wrocław poznał rywali w nadchodzącym sezonie EuroCup. Wojskowi trafili do grupy z takimi klubami jak Partizan Belgrad, Joventut Badalona (Hiszpania) czy Lokomotiw Kubań (Rosja). Oznacza to, że do stolicy Dolnego Śląska przyjedzie m.in. legendarny Zeljko Obradovic, nowy trener drużyny ze stolicy Serbii.
Wreszcie forma kadry 3×3, na jakąś czekaliśmy w Tokio! Reprezentacja Polski w świetnym stylu pokonała Rosję 21:16 i po dwóch dniach turnieju ma bilans 2-2. Doskonały mecz zagrał Paweł Pawłowski, ale trzeba pochwalić cały zespół.
25 / 07 / 2021 12:17