Wielki powrót Pelicans – Celtics zawstydzeni (WIDEO)

Share on facebook
Share on twitter
Jeśli wracać, to w takim właśnie stylu. New Orleans Pelicans odrobili aż 24 punkty straty i wygrali 120:115 w pojedynku z Boston Celtics, zaliczając największy comeback w historii klubu.
Brandon Ingram / fot. wikimedia commons

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Zdawało się, że to będzie kolejna wstydliwa porażka New Orleans Pelicans, którym trwający sezon nie przynosi zbyt wiele radości. Jeszcze w połowie trzeciej kwarty to Boston Celtics mieli wszystko pod kontrolą, prowadząc nawet 24 punktami. Od tego momentu Pelikany wrzuciły jednak wyższy bieg i wygrały tak, jak Stan Van Gundy lubi najbardziej: grą w defensywie.

Celtics od połowy trzeciej kwarty aż do końca meczu zdobyli bowiem zaledwie 36 oczek, trafiając tylko 32 procent swoich rzutów. Pelicans najpierw mozolnie odrobili więc straty, a potem w dogrywce przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. Tak dużych strat wcześniej w historii klubu nie odrobili, więc była to wyjątkowa dla kibiców Pels noc. 

Tym razem to oni mogli cieszyć się z fantastycznego comebacku swoich graczy – w piątek Pelicans znaleźli się na przeciwnej stronie bieguna, gdy roztrwonili 11 oczek przewagi z początku czwartej kwarty i przegrali różnicą aż 18 punktów! W niedzielę Zion i spółka dużo lepiej odnaleźli się w roli goniącego, a znakomicie spisali się m.in. Lonzo Ball czy Josh Hart.

Dzięki postawie tej dwójki w obronie Pelikany znalazły zupełnie nową energię, co w połączeniu z wielkimi trafieniami Brandona Ingrama (33 punkty) oraz Ziona Williamsona (28 oczek) pozwoliło drużynie z Nowego Orleanu ograć Celtów. Dla bostońskiego zespołu to chyba najgorszy w całym sezonie moment – mało kto się zresztą spodziewał, że po 30 meczach Celtics będą mieli tyle samo zwycięstw co porażek (15-15).

Bostończycy mieli jeszcze szansę na zachowanie twarzy, gdy do dogrywki doprowadził Jayson Tatum, lecz w dodatkowym czasie błysnął przede wszystkim Ingram. Po meczu sam zresztą przyznał, że było to niezwykle potrzebne dla Pelicans zwycięstwo, dzięki któremu w Nowym Orleanie nadal mają nadzieję na uratowanie trwających rozgrywek. NOP z bilansem 13-17 na razie nie łapią się do najlepszej ósemki na Zachodzie.

Tomek Kordylewski

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Legia obudziła się za późno, Stal po prostu była lepsza w tym półfinale. W spotkaniu numer 3 gospodarze z Ostrowa potwierdzili swoją wyższość i pokonali drużynę z Warszawy 95:87. Arged BM Slam Stal od 28 kwietnia rywalizować będzie w finale PLK z Enea Zastalem Zielona Góra.
17 / 04 / 2021 19:45

NBA

Profesjonalny obóz koszykarski w wakacje. Do Ustki na PolskiKosz.pl Camp już w lipcu zapraszają trener główny Mihailo Uvalin oraz Kamil Chanas. Codziennie treningi pod okiem fachowców, świetna atmosfera i pobyt w atrakcyjnej miejscowości nad morzem. Trwają zgłoszenia, są jeszcze wolne miejsca!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Nie widział nawet obręczy, kiedy oddawał rzut za 3 punkty na zwycięstwo. Niemal stracił równowagę i w ostatniej chwili zdążył wypuścić piłkę z rąk, a ta jakimś cudem wpadła do kosza, co Luka Doncić zdołał już zobaczyć. Mavericks wygrali dzięki temu 114:113 z Memphis Grizzlies.
15 / 04 / 2021 10:34
Kilka dni po historycznym meczu w Warszawie, w którym na zakończenie sezonu regularnego Legia pokonała Kinga 137:43, także w Turcji doszło do wyjątkowo jednostronnego spotkania. W niedzielnym meczu na szczycie (to nie żart) Fenerbahce Stambuł wygrał z osłabionym Pinarem Karsiyaka aż 117:59.
Tomislav Gabrić Wielkanoc zapamięta na długo. Zaledwie 3 godziny po ogłoszeniu informacji o podpisaniu kontraktu były gracz Enea Astorii zadebiutował w niemieckim Oldenburgu. Jego nowy zespół wygrał w Wuerzburgu aż 116:66, a reprezentant Chorwacji w ciągu 18 minut zdobył… 20 punktów.