Wilki z pierwszym łupem – nie pomógł świetny Balmazović

Wilki z pierwszym łupem – nie pomógł świetny Balmazović

Share on facebook
Share on twitter

King Szczecin ze sporymi problemami wygrał u siebie 93:88 ze Startem. Goście z Lublina z pewnością nie będą skazani na spadek.

brown
Taylor Brown / fot. King Szczecin

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>

King swoim startem nie zaskoczył – szybkie 4 rzuty z dystansu w pierwszych 5 posiadaniach to woda na młyn sporej grupy krytyków stylu gry zespołu ze Szczecina. Zaskoczył za to Start, spokojną i poustawianą grą. Opłaciło się – lublinianie zaczęli od prowadzenia 11:2.

Pierwsza połowa była koncertem Stefana Balmazovicia, który już do przerwy miał na koncie 17 punktów i 8 zbiórek, przy rewelacyjnej skuteczności 7/8 z gry. Pod samą obręczą solidnością imponował też Brandon Peterson, który bez problemu radził sobie z Zachem Robbinsem.

Gospodarze wrócili do gry i nawet wyszli na małe prowadzenie, gdy na boisku pojawili się zmiennicy Startu. Szczecinianom wpadały też rzuty za 3 punkty – do przerwy trafili dobre 6 z 13 prób. Olbrzymi talent w ofensywie potwierdził – wchodzący z ławki – Taylor Brown. Jego bardzo przyjemne dla oka rzuty z półdystansu to może być zabójcza broń w tej lidze. Amerykanin po wejściu na boisko “na dzień dobry” trafił cztery z rzędu.

King do przerwy minimalnie prowadził 46:44 i gospodarze nie zamierzali zmieniać swojego dość radosnego stylu gry. Obudził się nieco Robbins, który w znacznie lepszej drugiej połowie (skończył na 16+8) nie tylko podrzucił coś wreszcie spod kosza, ale przede wszystkim zaraz po przerwie wymusił trzeci faul Petersona.

Jednak to, co zawodnicy Marka Łukomskiego zdobywali w ataku, oddawali pod własnym koszem. 6 punktów z pomalowanego w wykonania Jana Grzelińskiego jest tu adekwatną ilustracją. Start do ostatnich minut utrzymywał się w grze, choć też nie grzeszył w ataku rozsądną selekcją rzutów – pozdrawiamy choćby Michała Jankowskiego.

Jak to często w takich meczach bywa, ostateczną różnicę zrobiły gwiazdy. W połowie czwartej kwarty trzypunktowymi akcjami popisali się Brown i Russell Robinson, przewaga gospodarzy urosła do 10 oczek i… po chwili stopniała do 2 punktów. W chaotycznej końcówce gościom zabrakło jednak szczęścia i argumentów, by sprawić niespodziankę. Niezależnie od porażki na inaugurację – Start wygląda na pewno lepiej niż w zeszłym sezonie.

Najlepszym zawodnikiem Wilków był Brown, który zanotował 15 punktów, 3 zbiórki i 4 asysty. Balmazović skończył z dorobkiem 25 punktów i 12 zbiórek (dobre 8/15 z gry).

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>

POLECANE

tagi

Czterdziestka na karku, ale miłość do koszykówki wygrywa. Filip Dylewicz zagra jeszcze jeden sezon w koszykarskiej ekstraklasie. Podpisał kontrakt z Asseco Arką Gdynia i liczy na pobicie rekordu występów na parkietach PLK.
3 / 07 / 2020 15:39

NBA

Mnóstwo zmian, znani gracze i debiutanci, kluby ze zmienionym obliczem. Aktualizowane codziennie informacje o oficjalnych kontraktach w koszykarskiej ekstraklasie – niezbędnik kibica PLK w tym nietypowym sezonie ogórkowym.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53
Coraz więcej sygnałów mówi o tym, że igrzyska olimpijskie Tokio 2020 zostaną przełożone w związku z panującą epidemią koronawirusa. Nie będzie więc raczej turnieju reprezentacji Polski 5×5 w Kownie oraz eliminacji zespołu 3×3. Realny staje się scenariusz, że najbliższe mecze koszykówki zobaczymy dopiero jesienią.
23 / 03 / 2020 12:34