Wizards wreszcie twardsi od Celtics – Marcin Gortat zrobił swoje

Share on facebook
Share on twitter

W playoff liczą się zwycięstwa, nie styl. Tym razem Wizards zdołali utrzymać przewagę, wygrali 116:89 i przegrywają w serii z Bostonem już tylko 1:2.

(fot. Wikimedia Commons)

To są buty Isaiaha Thomasa – sprawdź >>

My nie lubimy ich, a oni nie lubią nas – mówił po tym meczu Isaiah Thomas i faktycznie było to widać na boisku. Osiem fauli technicznych i trzech graczy usuniętych z boiska. Wizards wygrali w stylu, jakiego nie powstydziliby się Memphis Grizzlies.

Kluczem do wygranej zespołu z Waszyngtonu było oczywiście zatrzymanie Thomasa. Po genialnym występie i 53 punktach w meczu numer 2, rozgrywający Celtów został przez obroną Wizards zatrzymany zaledwie na 13 oczkach. Oddał tylko 8 rzutów w meczu, trafiając 3 z nich.

Marcin Gortat zagrał naprawdę dobry mecz. Nie tylko zaliczył fajne double-double z 13 punktami i 16 zbiórkami, ale i przyczynił się do tego, że Al Horford przez cały mecz zdołał zebrać zaledwie 2 piłki.

Wizards po tym jak wygrali pierwszą kwartę 39:17, nie pozwolili już się rywalowi zbliżyć na odległość dającą jakiekolwiek nadzieje. W drugiej połowie można było dać pograć rezerwowym. Najlepszym strzelcem był John Wall z 24 punktami i 8 asystami. Za skuteczność trzeba też pochwalić Otto Portera, który trafił 8 z 13 rzutów z gry.

Mecz numer 4 w tej serii także odbędzie się w Waszyngtonie, w nocy z poniedziałku na wtorek. Celtics prowadzą 2:1.

To są buty Isaiaha Thomasa – możesz je mieć! >>

https://www.youtube.com/watch?v=xgTdypVj0oA

POLECANE