Wizards znów biją – Warriors pokonani!

Share on facebook
Share on twitter

W pierwszej kwarcie było aż 40:26 dla gospodarzy i choć potem wicemistrzowie jeszcze prowadzili, to jednak Washington Wizards pokonali ich 112:108. Marcin Gortat zaliczył kolejne double-double.

(fot. Wikimedia Commons)

W takich butach gra Stephen Curry – sprawdź >>

Nie udało się z Cleveland Cavaliers, którzy wygrali w Waszyngtonie 140:135, ale udało się z drugim kandydatem do tytułu – Wizards przypomnieli sobie, że we własnej hali potrafią grać świetnie i szybko otrząsnęli się po dwóch porażkach z rzędu po przerwie na Mecz Gwiazd.

Znów każdy w zespole z Waszyngtonu zrobił swoje. Bradley Beal zdobył najwięcej, 25 punktów, John Wall rozdał 19 asyst, Markieff Morris zaliczył kluczową zbiórkę i trafił rzuty wolne, które ustaliły wynik (w sumie rzucił 22 punkty), Marcin Gortat miał 12 punktów i 12 zbiórek, a nowy rezerwowy Bojan Bogdanović zdobył 16 „oczek” z ławki.

Wizards zaczęli znakomicie, pierwszą kwartę wygrali aż 40:26, a 16 punktów w tym fragmencie rzucił Beal. Goście mieli kłopoty w obronie, a na dodatek szybko, już po 93 sekundach, stracili Kevina Duranta, któremu na nogę spadł popchnięty przez Gortata Zaza Paczulia. Najlepszy strzelec Warriors doznał urazu lewego kolana, ale dopiero szczegółowe badania wykażą, co konkretnie się stało.

Warriors jak to Warriors – dogonili Wizards w trzeciej kwarcie, przez moment nawet prowadzili, w ostatniej części drużyny grały kosz za kosz. 41 sekund przed końcem Stephen Curry znów wyrównał, na 108:108, ale potem sfaulował Otto Portera. Ten trafił dwa wolne.

To są buty najlepszych koszykarzy NBA – zobacz >>

Curry, któremu w Waszyngtonie nie udało się otrząsnąć po 0/11 za trzy z poprzedniego spotkania w Filadelfii (tym razem miał 2/9 z dystansu), 6 sekund przed końcem mógł trafić najważniejszy rzut, ale spudłował właśnie daleką trójkę. Wspomniany Morris zebrał piłkę i wykorzystał dwa wolne pieczętując wygraną gospodarzy.

Curry ostatecznie zdobył dla Warriors 25 punktów. 16 dodał Klay Thompson, który miał jednak tylko 3/13 za trzy. W ogóle goście trafili tylko 28 proc. trójek (8/28) i przegrali też walkę o zbiórki (41:46).

Wizards (bilans 35-23) dzięki wygranej wrócili na trzecie miejsce na Wschodzie i czekają na Brandona Jenningsa, który został zwolniony przez New York Knicks i prawdopodobnie podpisze kontrakt właśnie w Waszyngtonie.

Dla Warriors była to porażka nr 10 – wicemistrzowie mają bilans 50-10.

https://www.youtube.com/watch?v=NKhWKXlL_88

 

POLECANE