Włoska robota – czas na rewanż Anwilu z Avellino

Share on facebook
Share on twitter

Drużyna z Włocławka przegrał na wyjeździe w dramatycznych okolicznościach. Jeśli marzy o wyjściu z grupy Ligi Mistrzów, to musi wygrać mecz z włoskim rywalem. Spotkanie ze Scandone Avellino już dziś, o godz. 18.30.

Szymon Szewczyk / fot. Basketball Champions League

Nike Kyrie 5 „Bred” –  w takich butach się teraz gra! >>

Po dłuższej przerwie wracają rozgrywki koszykarskiej Ligi Mistrzów. We wtorek do Włocławka przybędą Włosi z Avellino i będzie to długo wyczekiwany przez kibiców rewanż po pierwszej konfrontacji tych drużyn. Pierwszy mecz zakończył się minimalnym zwycięstwem Sidigasu 105:103 po dogrywce (wideo poniżej). Włocławianie pilnie potrzebują zwycięstw, obecnie zajmują w grupie 5. pozycję z bilansem 4-5 i niestety nie jest to miejsce nagradzane awansem do kolejnej fazy turnieju.

Sidigas Avellino ma natomiast bardzo komfortową sytuacje w tabeli. Zajmują 2. miejsce z bilansem 6-3. Z ostatnich 5 meczów wygrali 3, przegrywając jednak sensacyjnie m.in. z Vesntspils. Z klubem (plotki mówią o zaległościach finansowych) pożegnała się największa gwiazda Norris Cole – były mistrz NBA z Miami Heat, który wybrał grę w Eurolidze, w Buducnosti Podgorica.

Lukę po Cole’u świetnie uzupełniają dwaj doświadczeni Amerykanie – Demetris Nichols i Caleb Green. Obaj mają już 33 oraz 34 lata, wiele lat kariery za sobą. Nichols w BCL zdobywa średnio 15,3 punktów, 6,7 asysty oraz 3 zbiórki, nie brakowało także występów na ponad 20 punktów, tak jak w pierwszym spotkaniu przeciwko ekipie z Niżnego Nowogrodu. Bardzo podobne statystyki notuje w lidze włoskiej, w której Avellino zajmuje wysokie 3. miejsce.

Drugim liderem jest Caleb Green, który spisuje równie świetnie. Gra cały czas bardzo równo. Tylko w jednym z dziewięciu meczów miał mniej niż 14 punktów na swoim koncie. W ostatnich pięciu meczach zdobywał średnio prawie 18 punktów, 6 zbiórek oraz 2,5 asysty. Swoją grę poprawił center włoskiego zespołu Hamady N’Diaye (31 lat, 213 cm). Na początku miał mały wpływ na wyniki rzucając zaledwie kilka punktów w meczu. Obecnie wygląda to dużo lepiej. Miał mecze, w których rzucał nawet po kilkanaście punktów – przeciwko Banvitowi 14 pkt i 5 zb.

Miesiąc temu do zespołu dołączył 27-letni zawodnik, także grający na pozycji numer 5. Patric Young mierzy 208 cm wzrostu, a w Europie ma nakoncie m.in. występy występy w Galatasaray Stambuł, Olympiakosie Pireus i Armani Mediolan.
Warto jeszcze wyróżnić dwóch zawodników: Matta Costello oraz Keifera Sykesa. Ten drugi jest rozgrywającym i zagrał wszystkie 9 meczów dla Sidigasu. Najlepszy występ zaliczył w meczu przeciwko Niemcom z Ludwigsburga – 26 punktów, 2 zbiórki i 2 asysty.

Oba zespoły są na fali i wygrywają. Włosi mają awans już niemal pewny, a Anwil będzie zdeterminowany, żeby zrewanżować się za poprzedni mecz i dołożyć kolejne zwycięstwo potrzebne do udziału w dalszej części rozgrywek. Do składu wrócili kapitan Kamil Łączyński oraz Vladimir Mihailović. Mecz o 18:30 na antenach Eleven Sports.

Krzysztof Sycz, @KrzychuSycz

Nike Kyrie 5 „Bred” –  w takich butach się teraz gra! >>




POLECANE