No wreszcie! Joel Embiid zagrał w meczu NBA

Share on facebook
Share on twitter

Po dwóch latach od draftu fani Philadelphia 76ers w końcu się doczekali. Joel Embiid wystąpił w pierwszym meczu preseason przeciwko Boston Celtics i w 13 minut zdobył 6 punktów.

embiid
fot. wikimedia commons

Załóż konto w Unibet i zgarnij bonus >>

Kameruński środkowy ostatni mecz rozegrał 1 marca 2014 roku, jeszcze jako debiutant w barwach Kansas Jayhawks. Latem został wtedy wybrany przez – pełniącego wówczas obowiązki generalnego menedżera klubu z Filadelfii – Sama Hinkiego z 3. numerem draftu. Ze względu na dwie operacje kontuzjowanej stopy nie zdążył jednak wystąpić ani w sezonie 2014/15, ani w tym kolejnym.

Od czasu jego ostatniego spotkania minęło więc już ponad 2,5 roku i trener Brett Brown od początku nie krył, że zamierza ograniczać czas, jaki jego potencjalny gwiazdor spędzać będzie na boisku w trakcie preseason. We wtorek dostał niecałe 13 minut. Fajerwerków nie było, ale 22-latek potwierdził drzemiący w nim ogromny potencjał.

Debiut Joel Embiid zaczął od trzech spudłowanych rzutów z gry, a pierwsze oficjalne punkty w NBA zdobył dopiero, gdy po ponownym wejściu na parkiet zamiast Amira Johnsona miał przeciwko sobie Tylera Zellera – na 1 minutę i 18 sekund do zakończenia pierwszej kwarty. Wcześniej Johnson skutecznie wypychał go z dala od kosza i przy wsparciu podwajającego gracza wymuszał na młodym rywalu kolejne błędy.

Potem dołożył jeszcze celny rzut z odległości około 7 metrów, udowadniając, że może także postraszyć próbą z dystansu. Dwoma wolnymi ustanowił swój dorobek na 6 punktów (w sumie 2/6 z gry). Poza tym zebrał także 4 piłki (2 w ataku) i zaliczył 2 bloki, w tym jeden efektowny na atakującym kosz Jaylenie Brownie. Z drugiej strony pod presją obrony popełnił także 3 straty.

https://www.youtube.com/watch?v=nCNs7cKTPKo

Z początku Sixers wyraźnie nie dotrzymywali bostończykom kroku i przez te 13 minut, które Embiid spędził na boisku, byli 9 „oczek” na minusie. Drugą połowę debiutant spędził już na ławce rezerwowych, a zmiennicy prowadzeni przez walczącego o gwarantowany kontrakt Brandona Paula (15 pkt.) odrobili straty, które w pewnym momencie wynosiły nawet 16 punktów, i zapewnili Sixers pierwsze przedsezonowe zwycięstwo 92:89.

Warto przy okazji odnotować, że lepszy statystycznie od kameruńskiego olbrzyma (218 cm) debiut w barwach „Szóstek” zaliczył sprowadzony wreszcie z Europy Dario Sarić. Chorwat wszedł w mecz bez żadnych kompleksów i trafiając swoją pierwszą trójkę w NBA, zdobył pierwsze punkty Sixers w tym meczu. W sumie w 18 minut uzbierał ich 10 (4/6 z gry, 2/3 z dystansu), dokładając 6 zbiórek, 2 asysty oraz blok.

Kolejna okazja do oglądania młodzieży Bretta Browna nadarzy się w nocy z czwartku na piątek o godz. 1:00 polskiego czasu, kiedy we własnej hali podejmie ona zespół Marcina Gortata – Washington Wizards.

Mateusz Orlicki

Załóż konto w Unibet i zgarnij bonus >>

POLECANE