Wrócił Embiid – Sixers przejmują inicjatywę

Share on facebook
Share on twitter

Tak wyczekiwany przez kibiców Filadelfii Joel Embiid w końcu zagrał w playoff i wypadł naprawdę dobrze. Sixers po doskonałej 4. kwarcie wygrali w Miami z Heat 128:108 i prowadzą w serii 2:1.

Joel Embiid (fot. Wikimedia Commons)

Świetne buty LeBrona Jamesa – możesz w takich zagrać! >>

Joel Embiid już od początku serii niemal krzyczał w wywiadach i mediach społecznościowych, że jest gotowy do gry. Sztab medyczny w końcu się z nim zgodził, środkowy Sixers zagrał w pierwszej piątce i nie zawiódł. Miał 23 punkty, 7 zbiórek i 3 bloki, trafił m.in. 3/4 z dystansu. Sporych rozmiarów maska na twarzy nie przeszkadzała mu aż tak bardzo, jak się mogło wydawać.

Mecz był wyrównany przez pierwsze trzy kwarty, ale w ostatniej goście wręcz zdemolowali Miami, wygrywając 32:14. Wtedy właśnie Embiid zdobył 7 ważnych punktów z rzędu. Trafiali też inni – Sixers trafili aż 18 trójek, na skuteczności 53 % (18/34). Dario Sarić zdobył 21 punktów, identycznie Mario Belinelli. Ben Simmons zanotował 19 punktów, 12 zbiórek i 7 asyst.

W Heat tym razem meczu nie uratował Dwyane Wade, który trafił tylko 2/8 z gry. Goran Dragić zanotował 23 punkty i 8 asyst. Zupełnie nie istnieli środkowi – Hassan Whiteside i Bam Adebayo złożyli się raptem na 10 punktów i 7 zbiórek w całym meczu.

Sixers odzyskali przewagę parkietu, prowadzą w serii 2:1. Mecz numer 4 odbędzie się również w Miami, w sobotę, o godzinie 20.30 polskiego czasu.

Świetne buty LeBrona Jamesa – możesz w takich zagrać! >>




POLECANE

Pozycja Anwilu Włocławek na czele listy jest na początku sezonu niezagrożona. Na drugim miejscu widzimy Arkę Gdynia, nieco dalej Polski Cukier. Najsłabiej w tym momencie wyglądają zespoły z Gliwic, Radomia i Starogardu Gdańskiego.