Wrócił Thomas, Celtics uciekli Wizards

Share on facebook
Share on twitter

To był ważny mecz dla układu czołówki na Wschodzie i lepiej zagrali w nim gospodarze – bostończycy dość pewnie ograli koszykarzy z Waszyngtonu 110:102.

(fot. Wikimedia)

To są buty Isaiaha Thomasa – sprawdź >>

Teoretycznie i Boston Celtics, i Washington Wizards mogą zarówno walczyć o przegonienie Cleveland Cavaliers (46-23), jak i obawiać się czwartych w tej chwili Toronto Raptors (41-29). W tej chwili, dzięki wygranej u siebie, Celtics (45-26) mogą wyraźniej spojrzeć w górę, natomiast Wizards (42-28) stracili impet przegrywając drugi mecz z rzędu.

W Bostonie goście prowadzili przez moment w pierwszej kwarcie, potem mecz kontrolowali Celtics. Do przerwy wygrywali 58:47, a gdy w trzeciej kwarcie 12 ze swoich 25 punktów zdobył wracający po dwóch spotkaniach przerwy Isaiah Thomas, przewaga gospodarzy urosła do 92:75.

W ostatniej części Wizards zbliżyli się na 6 punktów na 2 minuty przed końcem, ale nie zagrozili poważniej rywalom. Celtics byli lepsi, szczególnie na deskach – walkę o zbiórki wygrali aż 54:39, mieli rekordowe dla siebie w tym sezonie 20 zbiórek w ataku.

Poza Thomasem dobrze zagrał wśród gospodarzy Avery Bradley (20 punktów, 9 zbiórek, 4 asysty), a po 16 punktów i 9 zbiórek mieli Al Horford i Jae Crowder. 19 punktów dla Wizards rzucił John Wall, 16 dodał Bradley Beal.

Natomiast Marcin Gortat rozegrał jeden z najsłabszych meczów w sezonie – w 12 minut zdobył 4 punkty, miał 4 zbiórki i 3 asysty. Podobnie kiepsko wypadł jego zmiennik Ian Mahinmi (4 zbiórki w 17 minut), z podkoszowych zawodników lepiej zagrał jedynie Jason Smith (13 punktów).

Isaiah Thomas wymiata w takich butach – zobacz >>

https://www.youtube.com/watch?v=44xSyhl-Qbg

POLECANE

tagi