• Home
  • NBA
  • „Wujaszek Drew” – od 47 mln na Youtube do kin?

„Wujaszek Drew” – od 47 mln na Youtube do kin?

Share on facebook
Share on twitter

Zbliża się ostatnia odsłona reklamowej serii o przygodach Uncle Drew – alter ego Kyriego Irvinga. Rozgrywający Cleveland Cavaliers zdradził, że z tej okazji szykuje coś naprawdę specjalnego.

uncle_drewZnasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >> 

Postać, którą Kyrie Irving stworzył w ramach kampanii reklamowej Pepsi, ma przed sobą ostatni, finałowy występ. A przynajmniej tak powiedział dziennikarzom po czwartkowym treningu koszykarz. Wspomniał jednak przy tym, że Uncle Drew zejdzie ze sceny w wielkim stylu.

– Planujemy coś dużego i jestem tym bardzo podekscytowany – zdradził 24-latek. – Mam nadzieję, że więcej szczegółów ujrzy światło dzienne w niedalekiej przyszłości. To, co się wydarzy, będzie ostatnim rozdziałem, ale nie wydaje mi się, aby został on wyemitowany na YouTube.

Te słowa wywołały oczywiście pytania o to, gdzie w takim razie będzie można zobaczyć ostatni odcinek serii. Jeden z reporterów zapytał Irvinga, czy możemy spodziewać się, że Uncle Drew trafi do kin?

– Jeśli wywnioskowałeś to z tego, co powiedziałem, to tak. Na pewno. Na pewno – odparł tajemniczo odtwórca głównej roli.

Mistrz NBA nowymi przygodami odgrywanej przez siebie postaci raczył nas regularnie co roku w okresie między kolejnymi rozgrywkami. Sam wymyślał scenariusze, reżyserował, zapraszał gości takich jak Baron Davis, Ray Allen czy Kevin Love.

Pierwszy film serii został wypuszczony w maju 2012 roku i do tej pory na YouTube ma już prawie 47 milionów wyświetleń. Jak podaje ESPN, to absolutny rekord w przypadku jakiegokolwiek materiału wideo związanego z koszykówką opublikowanego na portalu.

W tym roku, ze względu na najdłuższy sezon w karierze zakończony pierwszym mistrzowskim tytułem oraz złotym medalem igrzysk olimpijskich, na nowy odcinek najnormalniej w świecie zabrakło czasu. Pepsi ograniczyła się więc do krótkiego filmu-laurki wyemitowanego dla uhonorowania sukcesu Irvinga.

Gwiazdor Cavs nie chciał obiecywać, że nowy projekt zostanie zrealizowany już za rok, ale zapewniał, że szykuje dla wszystkich fanów prawdziwą bombę. Od razu pojawiły się spekulacje dotyczące ewentualnego połączenia sił z firmą produkcyjną LeBrona Jamesa SpringHill Entertainment, która blisko współpracuje z wytwórnią Warner Bros. Entertainment. Padł nawet pomysł, że Uncle Drew pojawi się jako cameo w sequelu „Kosmicznego Meczu”. Obóz koszykarza szybko jednak te plotki ukrócił.

– LeBron i Maverick Carter robią świetne rzeczy, ale w tym, o czym mówimy, nie będą brać udziału – powiedział Joe Vardonowi z Cleveland.com agent Irvinga, Jeff Wechsler.

MO

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>