Wyjątkowy Randy Foye – jeden taki na 10 tysięcy osób

Wyjątkowy Randy Foye – jeden taki na 10 tysięcy osób

Share on facebook
Share on twitter

Koszykarz Brooklyn Nets ma serce bijące z prawej, a nie jak z lewej strony klatki piersiowej, ale akurat ta anomalia nie była w jego życiu największym zmartwieniem.

(fot. Wikimedia)
(fot. Wikimedia)

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>

Serce z prawej strony, wątroba z lewej, żołądek z prawej itd. Odwrócenie trzewi – z łaciny situs inversus – trafia się raz na 10 tysięcy urodzeń. Nie musi wiązać się z dolegliwościami czy wadami wrodzonymi. Teoretycznie jedynym zagrożeniem dla kogoś z odwrotnym ułożeniem organów jest sytuacja, w której przy okazji reanimacji osoba udzielająca pomocy nie zorientuje się, że ma z nim do czynienia.

Przykładem tego, że osoby z odwróconymi trzewiami mogą m.in. wyczynowo uprawiać sport, jest bohater Brooklyn Nets z minionej nocy – Randy Foye. O tym, że jego organizm stanowi lustrzane odbicie tego podręcznikowego, wie, od kiedy ukończył 8 lat. Mimo to żył normalnie. O ile normalnie można nazwać warunki, w jakich dorastał. Pod względem fizycznym mógł funkcjonować jak każdy inny dzieciak, ale w życiu od małego miał pod górkę.

Już w wieku dwóch lat stracił ojca, który zginął w wypadku na motocyklu. Trzy lata później jego matka Regina zniknęła bez śladu. Jej losy pozostawały dla Randy’ego tajemnicą przez ponad 27 lat, aż do tegorocznych wakacji, kiedy zadzwonił niespodziewany telefon z Nowego Jorku.

Kiedy 33-letni obecnie koszykarz odbierał połączenie, obawiał się, że czekają go złe informacje odnośnie odbytych właśnie testów medycznych. Według instrukcji, jakie otrzymał, z klubu dzwonić mieli bowiem w przypadku, kiedy coś będzie nie tak. W słuchawce usłyszał jednak najmniej oczekiwane tego dnia słowa.

Siedzisz? Jeśli nie, to usiądź. Znaleźliśmy twoją matkę – powiedział miejski urzędnik.

W pierwszej chwili koszykarz miał poczuć strach. Strach i żal wynikający z pytania o to, że jeśli odnaleźli ją żywą, to dlaczego nigdy nie zdecydowała się wrócić do domu? Ale niestety – Regina Foye nie żyła już od 1990 roku, a do jej śmierci przyczyniły się narkotyki. Została pochowana na Brooklynie pod nazwiskiem Jane Doe. Prawdziwą tożsamość potwierdziły wyniki badań DNA.

Foye dorastał zatem bez obojga rodziców, wychowywany przez babcię, ciocie, sąsiadów, w niebezpiecznej okolicy w północnym Newark. Jednak jak wielu innych znakomitych sportowców zdołał się stamtąd wyrwać, a mimo że był medycznym ewenementem, umożliwił mu to właśnie sport.

Już w szkole średniej okrzyknięto go najlepszym graczem w New Jersey. Na studiach również był gwiazdą. Na ostatnim roku ze średnią ponad 20 punktów na mecz został wybrany najlepszym zawodnikiem Konferencji Big East, a także włączono go do pierwszej piątki All-American.

W drafcie 2006 roku Celtics wybrali go już z 7. numerem, ale od razu oddali do Blazers, a ci z kolei do Timberwolves. Statystycznie to tam spędził najlepszy okres swojej kariery. W swoim trzecim sezonie osiągał nawet cyferki na poziomie 16,3 pkt., 3,1 zb., 4,3 as. i 1 prz.

Potem nie był już w stanie kręcić podobnych linijek. Dalszą karierę utrudniały mu m.in. kontuzje. Po odejściu z Minneapolis przez 8 kolejnych lat zwiedził aż 6 klubów – Wizards, Clippers, Jazz, Nuggets, Thunder i Nets, których barwy reprezentuje obecnie. Gra najmniej w karierze, średnio 16,2 minuty, w czasie których zdobywa po 4,6 punktu na mecz, ale gdy trener go potrzebuje, zawsze jest gotów. Tak jak w poniedziałek, kiedy trafił tylko jeden rzut, ale zapewnił nim Nets spektakularne zwycięstwo z Hornets.

https://www.youtube.com/watch?v=RFkV2BvZzbM

W NBA też chciał być gwiazdą. Nie wyszło, ale cieszy się z tego, co osiągnął. Po wypowiedziach widać, że ze swoich doświadczeń wyciągnął pewną życiową mądrość. Ma żonę i trzy zdrowe córki w wieku 8, 6 i 3 lat. Uczy się pomagać tym, którym w życiu powiodło się gorzej, m.in. biorąc udział w różnego rodzaju akcjach dobroczynnych. Bo choć serce bije mu z prawej strony, to niewątpliwie ma je na właściwym miejscu.

PLK, Euroliga, NBA – znasz się na koszu, wygrywaj w zakładach! >> 

Mateusz Orlicki

0-4 kontra 0-3 – z takimi bilansami przystąpiły do czwartkowego spotkania drużyny Astorii i MKS-u. W meczu dwóch słabych drużyn zwycięzca musiał zostać wyłoniony i po 40 minutach gry wygrana 90:78 przypadła koszykarzom z Bydgoszczy. Ozdobą spotkania były za to efektowne akcje podkoszowego gości Sachy Killeya-Jonesa, który zdobył 24 punkty i zebrał 8 piłek.
24 / 09 / 2020 20:15
Sobotni pojedynek w Ostrowie Wielkopolskim to spotkanie drużyn z aspiracjami, które jednak bardzo różnie zaczęły sezon. Start nie zachwyca, ale ma już bilans 4:1, podczas gdy Stal notuje zaledwie 2:2. Swoje przejścia mają też rozgrywający obu drużyn.
24 / 09 / 2020 17:00

NBA

Kolejny sezon NBA będzie się nakładał z przełożonymi igrzyskami w Tokio. Już samo to stwarza duże problemy dla koszykarskiego świata, a co dopiero, jeśli igrzyska się nie odbędą i lata pracy sportowców pójdą na marne. MKOl zapewnia, że termin lipcowo-sierpniowy nie jest zagrożony, japońscy eksperci medyczni powątpiewają. Jak w tym wszystkim odnajdzie się reprezentacja Polski?
24 / 09 / 2020 18:29
Niedługo trwało bezrobocie Billy’ego Donovana. Po tym jak przed kilkoma dniami nie doszedł do porozumienia w sprawie nowej umowy z Oklahoma City Thunder, na zatrudnienie go zdecydowali się Chicago Bulls podpisując z nim 5-letni kontrakt, który jak podaje Adrian Wojnarowski opiewa na kwotę 30 milionów dolarów.
23 / 09 / 2020 17:50
Drugi odcinek #StrefaChanasa na rozpoczęcie koszykarskiego sezonu 2020/21! Gośćmi Kamila są: trener Mihailo Uvalin oraz Radosław Hyży, był znany zawodnik, a obecnie także trener. Czego spodziewają się po zespołach ekstraklasy?

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53