PRAISE THE WEAR

Występy Sochana, Balcerowskiego, Ponitki i innych – podsumowanie ostatniego miesiąca!

Występy Sochana, Balcerowskiego, Ponitki i innych – podsumowanie ostatniego miesiąca!

W Europie mija drugi miesiąc grania w krajowych ligach i międzynarodowych pucharach, sezon NBA się rozkręca, ruszył też sezon NCAA. Po miesiącu od poprzedniego podsumowania, sprawdzamy co słychać u polskich koszykarzy grających poza granicami Polski.
Fot. Marcin Bulanda / PressFocus

W NAJWAŻNIESZYCH LIGACH:

Jeremy Sochan (F, 206/20) – San Antonio (NBA) – zagrał 11 meczów tego sezonu, z których Spurs zdołali wygrać tylko 3. Praktycznie 100% czasu gry Sochan spędza na nowej dla siebie pozycji rozgrywającego i oczywiście ma to przełożenie na statystyki: śr. 10 punktów, 5 zbiórek i 4.5 asysty na mecz. Sochan poprawił też rzucanie za 3 (42%, chociaż nie razi z dystansu często i regularnie) oraz z linii rzutów wolnych (ponad 70%). Jeśli chodzi o najlepsze mecze, Sochan dwukrotnie notował po 16 punktów, a na początku listopada pobił swój rekord asyst w karierze – w meczu przeciwko Suns rozdał ich 9. Aż w siedmiu z 11 występów nie zszedł poniżej 5 decydujących podań. Co ciekawe, Sochan jest 11. najlepszym strzelcem wśród graczy draftowanych w poprzednim roku i drugim po Paolo Banchero najlepiej asystującym.

Aleksander Balcerowski (C, 218/23) – Panathinaikos (Grecja/Euroliga) – ciężkie były dla Olka pierwsze mecze sezonu pod względem minut, roli w zespole i zaufania trenera Ergina Atamana. Kiedy Balcerowski dostawał więcej gry, odwdzięczał się jednak solidną postawą. Center reprezentacji Polski w większym wymiarze zagrał w dwóch z czterech meczów ligowych (miał m.in. 13 pkt., 9 zb. przeciwko Apollonowi) i w dwóch meczach Euroligi w ostatnim miesiącu (dwucyfrowe zdobycze przeciwko Barcelonie i Albie). Średnie punktowe Balcerowskiego w obu rozgrywkach oscylują wokół 5 punktów na mecz. Pochwalić za to można formę zespołu: 7 zwycięstw w ostatnich 8 meczach, status lidera w lidze greckiej (bilans 6-0) i środek euroligowej stawki (bilans 4-4).

Mateusz Ponitka (G/F, 198/30) – Partizan (Serbia/Liga Adriatycka/Euroliga) – pauzował przez 3 tygodnie z powodu kontuzji barku, do gry wrócił niedawno, zdążył zagrać dwukrotnie po kilka minut w Eurolidze i raz w większym wymiarze w Lidze Adriatyckiej (8 pkt., 5 zb. przeciwko Igokei). Partizan średnio radzi sobie w Eurolidze (3-5 i dolna połowa tabeli), przegrał również 2 mecze w lidze ABA (bilans 5-2) – generalnie w ostatnim miesiącu notując na obu frontach więcej porażek niż zwycięstw.

AJ Slaughter (G, 191/36) – Gran Canaria (Hiszpania/EuroCup) – bardzo udany indywidualnie miesiąc w wykonaniu weterana – w czterech ligowych meczach nie zszedł poniżej 12 punktów, był też z 12 punktami najlepszym strzelcem Kanarów w meczu przeciwko Śląskowi w EuroCup. Najlepszy mecz ostatnich tygodni (i jak dotąd całego sezonu), to 23 punkty Slaughtera rzucone pod koniec października Murcii. W sezonie ligowym Slaughter notuje średnią 11 punktów na mecz na solidnej skuteczności (36% za 3) i po Nicolasie Brussino jest drugim strzelcem zespołu. W EuroCup reprezentant Polski eksploatowany jest mniej, gra śr. tylko 14 minut, ale nie przeszkadza mu to w zdobywaniu śr. ponad 8 punktów w meczu. Obrońcy tytułu w EuroCup na razie są niepokonani i w tej edycji rozgrywek (7-0), a po trzech ligowych zwycięstwach (w tym z euroligową Baskonią) wdrapali się do górnej połówki tabeli ACB i wyprowadzili bilans na plus (5-4).

Tomasz Gielo (PF, 205/30) – Zaragoza (Hiszpania/FIBA Europe Cup) – w kilku meczach nie załapał się nawet na ławkę rezerwowych, ale ostatnio wrócił do składu i gra tak, jak na samym początku sezonu – po kilkanaście minut z ławki. Wyróżnić Tomka możemy za występ w wygranym meczu przeciwko Bilbao, kiedy rzucił 10 punktów podczas 15 minut na boisku. W pozostałych nie zaistniał (1 i 0 punktów w lidze, 0 w pucharach). Zespół z Aragonii zajmuje 15. miejsce w lidze i jest 2 punkty nad strefą spadkową (bilans 3-6), oraz jest niepokonany (3-0) i pewny awansu do kolejnej fazy w rozgrywkach FIBA Europe Cup.

Aleksander Dziewa (F/C, 207/26) – Hamburg (Niemcy/EuroCup) – dwa dni temu, dopiero w 7. kolejce, zespół z Hamburga wygrał pierwszy mecz w EuroCup. Po trzech zwycięstwach z rzędu w Bundeslidze również zespołowi z Hamburga udało się także podreperować bilans na krajowym podwórku. Aktualne 4-3 to okolice środka tabeli. Po październikowych ośmiu porażkach z rzędu na wszystkich trzech frontach wszystko w Hamburgu wydaje się zmierzać w lepszą stronę. Dziewa w zespole pełni rolę podstawowego centra i generalnie wygląda nieźle – średnie punktowe w sezonie to 13 w lidze i ponad 11 w EuroCup. Problemem drużyny w pierwszych tygodniach sezonu była na pewno obrona, szczególnie w meczach w Europie – w tym aspekcie Olek niestety nie zbawi Hamburga. Najlepsze mecze Dziewy w ostatnich czterech tygodniach to 21 pkt., 8zb. przeciwko Besiktasowi i 24 pkt. (10/12 z gry) przeciwko Ulm.

Michał Sokołowski (F, 196/31) – Napoli (Włochy) – trochę mniej spektakularne występy niż na samym starcie sezonu, ale wciąż bardzo solidna forma. Sokół w czterech ostatnich kolejkach trzykrotnie przekraczał 10 punktów (średnia sezonu to ok. 12) i wciąż ma znakomite statystyki dotyczące skuteczności (51/50/91%). Co ważne, Napoli przegrało w ostatnim miesiącu jedynie z renomowanym Virtusem i z bilansem 5-2 nadal są blisko ścisłej czołówki Serie A.

David Logan (G, 185/41) – Scafati (Włochy) – weteran wciąż potrafi razić z dystansu. W meczu z Cremoną trafił 6 trójek (zaliczył 18 punktów), w żadnym z ostatnich pięciu meczów nie trafił ich mniej niż dwie. W ostatnim miesiącu jedynie w starciu z euroligowcem z Mediolanu, Logan nie osiągnął dwucyfrowej liczby punktów. Scafati w ostatnim miesiącu wygrali 3 z czterech meczów i dość niespodziewanie z bilansem 4-3 są w górnej części tabeli.

Mathieu Wojciechowski (F, 200/31) – ostatnio w Limoges (Francja) – od ponad tygodnia jest wolnym agentem, a ostatni mecz rozegrał w połowie października. Francuscy dziennikarze wskazywali na zainteresowanie Wojciechowskim innych zespołów spoza czołówki ligi, mówiło się też o ewentualnym powrocie do Polski. Na chwilę obecną przyszłość Wojciechowskiego nie jest znana. W Limoges ewidentnie nie mieli na niego pomysłu, albo pomysł, który próbowano wdrożyć, nie był optymalny z punktu widzenia zawodnika. W Limoges Mathieu najczęściej występował na pozycji silnego skrzydłowego, a bywało, że biegał po parkiecie jako najwyższy zawodnik swojej drużyny. Statystyki sezonu to 7 meczów, śr. nieco ponad 10 minut na parkiecie, 1.9 punktu. Graczem, który ma zastąpić Wojciechowskiego w zespole jest Amerykanin Kenny Goins, były zawodnik ligi węgierskiej i greckiej, ostatnio występujący w Meksyku. Póki co zagrał 6 minut w meczu.

Dominik Olejniczak (C, 213/27) – St. Quentin (Francja) – mniej widoczny w ataku swojej drużyny w ostatnich tygodniach. W pięciu ostatnich meczach dwukrotnie nie zdobył punktów, w pozostałych trzech meczach miał po 4 oczka, przeciwko Strasbourgowi zebrał 5 piłek, miewał problemy z faulami (4 faule w 7 minut meczu z Bourg). Beniaminek ostatnio właśnie przeciwko Bourg przerwał serię czterech porażek z rzędu, ale ogólnie bilans 5-6 i odbiór drużyny są całkiem pozytywne.

Dodatkowo, Adam Waczyński (G/F, 199/34) – grający ostatnio w Manresie (Hiszpania/Liga Mistrzów FIBA) leczy poważną kontuzję i pozostaje bez kontraktu.

Niebawem podsumujemy również występy naszych przedstawicieli w NCAA oraz zawodników ze słabszych lig np. Jakuba Urbaniaka czy Piotra Stelmacha.

Autor tekstu: Damian Puchalski

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami