Wystrzał Thompsona, strach o Curry’ego

Share on facebook
Share on twitter

Ambiwalentne emocje przeżyli kibice Warriors na początku meczu z Magic – zachwyt nad Klayem Thompsonem, ale też drżenie nad zdrowiem Stephena Curry’ego, który podkręcił kostkę.

W takich butach gra Stephen Curry – zobacz >>

Golden State Warriors rozgromili Orlando Magic 122:92, ale jak na tak nieciekawy wynik, mecz miał sporo historii.

Klay Thompson zaczął tak, że można było przypomnieć sobie jego rekordy – 60 punktów w 29 minut z tego sezonu z Indiana Pacers lub 37 punktów w kwarcie sprzed dwóch lat z Sacramento Kings. Tym razem snajper zatrzymał się „tylko” na 21 „oczkach” – trafił pięć pierwszych rzutów za trzy, w sumie miał 8/11.

Ale zanim Thompson zdążył się rozgrzać, nagle, prosto do szatni, zbiegł z boiska Stephen Curry. Utykał, a za nim szybko podążyła masażystka. Były MVP miewał już poważne problemy z kostkami, a teraz wykrzywił stopę omijając Elfrida Paytona. Czyżby klątwa – po kontuzji Kevina Duranta na kluczowe momenty sezonu miał wypaść jeszcze Steph?

https://www.youtube.com/watch?v=2-Qh1ISuQWk

Na szczęście – nic z tych rzeczy. Curry dość szybko wrócił na ławkę, a na boisku pojawił się już w połowie pierwszej kwarty. W sumie zdobył 25 punktów i miał 9 asyst, Thompson dobił w tym meczu do 29 punktów.

Trener Steve Kerr oczywiście nie forsował swoich podstawowych graczy, żaden koszykarz Warriors nie rozegrał więcej niż 29 minut. Gospodarze wygrali pewnie i poprawili swój bilans do 54-14.

To są buty Stephena Curry’ego – sprawdź >>

https://www.youtube.com/watch?v=1NRDOkBUxfY

POLECANE