Yesilgiresun – Uvalin i Hosley kontratakują!

Share on facebook
Share on twitter

Byłym mistrzom Polski z Zielonej Góry pomagają też wyrzucony dwa lata temu z Koszalina Ra’Shad James i znany ze Szczecina Ivan Marinković – i Yesilgiresun wygrywa.

Yesilgiresun po wygranej z Besiktasem (fot. Facebook.com/yesilgiresunbelediye)

PLK, NBA – obstawiaj w UNIBET i wygrywaj kasę! >>

Klub z Giresun, niewielkiego, około stutysięcznego, położonego w północno-wschodniej Turcji, nie ma żadnych sukcesów. Założono go w 2006 roku, dwa lata temu awansował do ekstraklasy. W niej zajmował miejsca nr 12 i 11. Przeciętniak.

W lecie przeszedł na dodatek totalną przebudowę, w składzie zostali tylko 20-letni Enes Askiran i Efe Besok – syn znanego z PLK Huseyina. Ale oni w poprzednim sezonie grali niewiele.

Teraz o sile Yesilgiresun stanowią ludzie z PLK – trenerem jest Mihailo Uvalin, który po medalowych sezonach w Stelmecie wciąż czeka na kolejne sukcesy, a w Turcji ma w składzie Quintona Hosleya wracającego z ligi irańskiej (miał tam 18,4 punktu oraz 6,0 zbiórki), Ra’Shada Jamesa (dobry sezon w Cedevicie Zagrzeb) czy Ivana Marinkovicia (król strzelców ligi ABA w KK Zadar – 17,8 punktu).

No i Yesilgiresun wygrywa – w pierwszym spotkaniu, jeszcze bez Hosleya, uporał się z Usak Muratbey 64:61, w drugim sensacyjnie pokonał na wyjeździe Besiktas (94:91 po dogrywce).

To dopiero początek sezonu, ale James, który z AZS wyleciał dlatego, że przyszedł nietrzeźwy na trening, ma 42 punkty po dwóch meczach, Marinković zaliczył 26 zbiórek, a Hosley błysnął w ważnych momentach meczu w Stambule. Dwie wygrane końcówki idą także na konto Uvalina.

No to chyba mamy drugą – po Banvicie z Damianem Kuligiem i Saso Filipovskim – drużynę, której możemy w Turcji kibicować.

ŁC

PLK, NBA – obstawiaj w UNIBET i wygrywaj kasę! >>