PRAISE THE WEAR

Z Anwilu na Białoruś – Vladimir Mihailović odszedł z Włocławka

Z Anwilu na Białoruś – Vladimir Mihailović odszedł z Włocławka

Vladimir Mihailović opuszcza Anwil i przenosi się do Tsmoków Mińsk. O jego odejściu można było słyszeć od dłuższego czasu, a pozycja Czarnogórca we Włocławku wraz z przyjściem Ivana Almeidy dodatkowo osłabła.

Vladimir Mihailovic / fot. A. Romański, plk.pl

W takich butach w NBA błyszczy Kyrie Irving >>

Vladimir Mihailović (28 lat, 193 cm) zagrał w 17 oficjalnych spotkaniach w barwach Anwilu. Czarnogórzec był gwiazdą okresu przygotowawczego i zapowiadał się na lidera tegorocznej drużyny. Jednak kontuzja, jakiej doznał w październiku, mocno odbiła się na sezonie Mihailovicia.

Poza grą był ponad 2 miesiące. Kiedy już wrócił, rola i miejsce w składzie wcześniej przewidziane dla niego, zajmował Aaron Broussard, co przełożyło się na niesatysfakcjonującą ilość minut i grę. Mihailović w PLK zdobywał średnio blisko 9 punktów, trafiał 44% za 3 i zbierał ponad 2 piłki. To bardzo dobre statystyki, zważywszy na niecałe 18 minut gry.

Problemem nie okazały się umiejętności Mihailovicia, ale raczej pomysł na jego wykorzystanie. Igor Milicić nie miał jak upchnąć Czarnogórca na pozycjach 1-2, stąd decyzja o rozstaniu. Nie jest też tajemnicą, że jako rozgrywającego cenił sobie bardziej Broussarda i to Amerykanina Anwil wolał zatrzymać w składzie.

Odejście Mihailovicia podyktowane jest także chęcią sprowadzenia Ivana Almeidy. MVP poprzedniego sezonu od tygodnia jest graczem Anwilu.

Vladimir Mihailović znalazł już nowego pracodawcę – zagra w lidze VTB w dobrze znanej polskim kibicom drużynie z Mińska. Jednocześnie jeśli chodzi o Anwil, w tym momencie klub raczej nie przewiduje już wzmocnień.

Grzegorz Szybieniecki

W takich butach w NBA błyszczy Kyrie Irving >>




Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami