PRAISE THE WEAR

Z Bydgoszczy do Bundesligi – doskonały debiut Gabricia

Z Bydgoszczy do Bundesligi – doskonały debiut Gabricia

Tomislav Gabrić Wielkanoc zapamięta na długo. Zaledwie 3 godziny po ogłoszeniu informacji o podpisaniu kontraktu były gracz Enea Astorii zadebiutował w niemieckim Oldenburgu. Jego nowy zespół wygrał w Wuerzburgu aż 116:66, a reprezentant Chorwacji w ciągu 18 minut zdobył… 20 punktów.
Tomislav Gabrić / fot. R. Wszołek, Enea Astoria Bydgoszcz

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

W niedzielę o godz. 13:00 niemiecki EWE Baskets Oldenburg poinformował na Twitterze o podpisaniu kontraktu z Chorwatem Tomislavem Gabriciem, który ma zastąpić kontuzjowanego Nathana Boothe’a. Już 3 godziny później 25-letni skrzydłowy znalazł się już w składzie niemieckiej drużyny w wyjazdowym meczu z Oliver Wuerzburg.

Były gracz Enea Astorii (13,7 pkt, 39% za 3) rozpoczął spotkanie z ławki rezerwowych, ale gdy pojawił się na parkiecie… to eksplodował. Trafił aż 6 z 8 rzutów za 3 punkty i na dystansie spisał się nawet lepiej, niż w styczniowym spotkaniu przeciwko Legii Warszawa, w którym trafił 6 z 9 rzutów zza linii 6,75 metra.

Gabrić ostatecznie zdobył 20 punktów w ciągu 18 minut spędzonych na parkiecie. W debiucie było mu zapewne o tyle łatwiej, że jego zespół wręcz zdeklasował gospodarzy i wygrał całe spotkanie aż 116:66, chociaż jeszcze do przerwy aż na taki pogrom się nie zapowiadało (48:32).

25 punktów dla Oldenburga zdobył były rzucający Polskiego Cukru Toruń, Keith Hornsby, a 20 „oczek” dodał weteran Ricky Paulding. Drużyna EWE Baskets zajmuje 4. miejsce w tabeli Bundesligi (bilans 20-6) i walczy o miejsce gwarantujące przewagę własnego parkietu w fazie play off.

WM

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

POLECANE

tagi

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Postaci ustawionej tyłem na zdjęciu dziś na parkiecie nie zobaczymy. Josh Bostic został odsunięty od drużyny, a jego kontrakt prawdopodobnie zostanie rozwiązany. Ale będą inni! Między innymi wracający po kontuzji Kamil Łączyński.