Zabrakło ataku – Polska przegrała w Izraelu

Share on facebook
Share on twitter
Ambicja, entuzjazm, walka w obronie, ale też olbrzymie problemy z grą w ataku. Reprezentacja Polski, w debiucie trenera Igora Milicicia, przegrała z Izraelem 61:69 w ramach kwalifikacji do mistrzostw świata 2023.
Jakub Garbacz / fot. FIBA Europe

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Idea odmłodzenia kadry w pierwszym minutach szturmem zdobyła serca kibiców. Polacy bardzo agresywnie, wysoko bronili, narzucając swoje warunki Izraelowi. Punktował Jakub Garbacz (7 pkt. w kwarcie) i zaczęliśmy od prowadzenia 10:2.

Po udanych akcjach Michała Kolendy i przy oszołomieniu rywala presją naszej drużyny, było już nawet 19:4! Aleksander Balcerowski pod własną obręczą stanowił zaporę nie do przebycia.

Izrael odzyskał nieco rytm, dzięki rzutom wolnym wynikającym z nadmiaru fauli Polaków. Po 10 minutach prowadziliśmy jednak pewnie 21:12.

W drugiej kwarcie pojawiły się olbrzymie problemy z atakiem. Graliśmy długie akcje, brakowało przewag na obwodzie, coraz częściej pozostawały desperackie rzuty pod presją czasu. Przy nastawieniu na rzuty z dystansu, bardzo brakowało skuteczności – do przerwy Polacy trafili tylko 3 z aż 20 prób za 3 punkty. Efektem było zaledwie 6 zdobytych oczek w 10 minut.

Izrael dogonił i przegonił biało-czerwonych, grając spokojniejszy, bardziej poukładany atak. Mimo nadal dobrej obrony Polaków, do przerwy to gospodarze prowadzili 31:27.

Po przerwie nie udało się niestety znaleźć przełamania w ataku. Po kilku udanych akcjach Michała Kolendy (bardzo dobry debiut, 16 pkt.) dogoniliśmy na chwilę Izrael i było 39:39. Jednak odrzuceni daleko od kosza Polacy wciąż fatalnie rzucali z dystansu (Garbacz miał 0/12 w meczu…), a innych rozwiązań niż trójki nie udawało się wdrożyć. Izrael coraz lepiej radził sobie z naszą obroną, potrafił wypracowywać czyste pozycje i po 30 minutach prowadził już 49:39.

Potrafiliśmy w drugiej połowie utrzymywać się na dystansie 8-10 punktów za Izraelem, a w końcówce, dzięki ambitnej walce do końca, byliśmy wręcz bardzo blisko. Trójki Balcerowskiego i M. Kolendy dały zaledwie 61:63 na minutę przed końcem. Zabrakło jednak chłodnej głowy – niepotrzebne faule i mało przemyślana akcja Jakuba Schenka pozwoliły Izraelowi utrzymać niewysoką przewagę.

Młodsza wersja kadry w Tel Awiwie pokazała serce do gry, ale do wygrania tego meczu zabrakło trochę talentu. Masowe strzelanie z dystansu zakończyło się bilansem 7/36. Już w niedzielę, teraz na własnym parkiecie, Polska zmierzy się z Niemcami.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

NBA

Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Był jednym z najlepszych polskich zawodników w tym okienku reprezentacji, pod koszem zachodnich zrobił wiele dobrego. Olek Balcerowski ze swoich występów przeciwko Izraelowi i Niemcom może być zadowolony, a kibice pytają – czemu kadra nie polegała na nim bardziej?
29 / 11 / 2021 12:07
Ważne zwycięstwo zaliczyli we wtorek zawodnicy GKS-u Tychy, którzy na własnym parkiecie wygrali 88:77 z drugą drużyną TBS Śląsk Wrocław. To już ósma wygrana z rzędu tyskiego zespołu, który z bilansem 11-1 jest liderem tabeli 1. ligi.
1 / 12 / 2021 13:09
Ostatnia kolejka Euroligi była jedenastą w trwającym sezonie – oznacza to, że za nami blisko jedna trzecia rundy zasadniczej, można więc powoli pokusić się o pierwsze typowania. Na wyraźnych liderów wyrastają Real Madryt i FC Barcelona, ale za ich plecami tworzy się mała grupa pościgowa. Zawodzą jak na razie obrońcy tytułu – Anadolu Efes Stambuł oraz zawsze groźne i mierzące wysoko CSKA Moskwa.