Zabrakło kilku minut – Anwil przegrywa z Banvitem

Share on facebook
Share on twitter

Bardzo dobre 3 kwarty i znów zapaść w końcówce. Anwil nie utrzymał przewagi w meczu z tureckim Banvitem, przegrywając po dogrywce 84:95. DJ Shelton dla gości zdobył 27 punktów.

DJ Shelton i Mateusz Kostrzewski / fot. FIBA Europe

adidas Harden Vol. 2 – w tych butach James Harden gra jak MVP >>

Przed meczem bukmacherzy uznawali za faworytów gości z Trucji, ale Anwil zaczął mecz od świetnych 20 minut, w których był wyraźnie lepszy od Banvitu. Nie udawało się jedynie powstrzymywać, znanego kibicom PLK z gry w Dąbrowie, DJ-a Sheltona, który już do przerwy zdobył 17 punktów.

Mistrz Polski pokazywał swoją dobrą obronę, którą udawało się m.in. skutecznie ograniczać lidera gości, Gary’ego Neala. Wlocławianie dobrze grali w ataku, dzięki formie Jarosława Zyskowskiego i Michała Michalaka. Wreszcie przełamali się też z rzutami wolnymi – zaczęli od perfekcyjnego 11/11.

Po kolejnej trójce „Zyzia” było nawet 42:38, a po I połowie Anwil prowadził 47:39.

Po przerwie Banvit zaczął grac lepiej, także dlatego, że w końcu zaczął trafia Gary Neal. Goście z Turcji zbliżyli się na dystans zaledwie 4 oczek, ale Anwil przetrzymał trudne chwile, dzięki dobrym akcjom Jarosława Zyskowskiego i Aarona Broussarda. Po 30 minutach było 67:61 dla gospodarzy.

W ostatniej kwarcie znów przyszły chwile słabości, Anwil niepotrzebnie zakochał się w rzutach z dystansu. Brakowało też siły pod koszem. Po kolejnym trafieniu Neala prowadzenie gospodarzy wynosiło już tylko 75:73. W nerwowej końcówce obie drużyny miały problem ze zdobywaniem punktów. Trójkę w ostatniej minucie trafił jednak DJ Shelton, Anwil nie wykorzystał ostatniej akcji (nieudane wejście Michalaka) i przy remisie 80:80 była dogrywka.

W doliczonym czasie trwała niemoc Anwilu, po punktach Neala i trójce Meksykanina Aleksa Pereza to Banvit wyszedł na prowadzenie 89:82. „Kropkę nad i” postawił świetny dziś Shelton, który skończył mecz z 27 punktami i 9 zbiórkami.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

adidas Harden Vol. 2 – w tych butach James Harden gra jak MVP >>