To żaden mit – „Balcer” z Gryfa też ma triple-double!

Share on facebook
Share on twitter

19 punktów, 10 zbiórek i 12 asyst, a i jeszcze nawet 5 przechwytów – taki mecz rozegrał w sobotę Tomasz Balcerek z Gryfa Goleniów. To trzecie triple-double w rozgrywkach centralnych w tym sezonie.

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

Tomasz Balcerek ma 29 lat i 186 cm wzrostu. Pochodzi ze Szczecina, całą karierę związany był z AZS Radex, w sezonie 2013/14 grał też w King Wilki Morskie Szczecin, gdy te szykowały się już do występów w PLK. W I lidze zagrał wtedy w 24 meczach, w których zdobywał po 1,6 punktu grając niespełna po 10 minut w meczu.

O szerzej nieznanym poza koszykarskim Szczecinem zawodniku serwis Sportowe Fakty pisał kiedyś tak: „Wśród kibiców znany jest ze swojego charakteru do gry, nieustępliwości, usposobienia defensywnego oraz tego, że nigdy nie odpuszcza”.

W PLK „Balcer” jednak nie zagrał, od kilku lat reprezentuje Gryfa Goleniów – w tej chwili to czwarty zespół grupy A II ligi z bilansem 13-8. W sobotę jego drużyna wygrała niełatwy wyjazdowy mecz w Toruniu z AZS UMK – było 75:66.

Najwięcej punktów dla gości zdobył Marcin Zarzeczny (20, a także 5 zbiórek i 7 asyst), ale to Balcerek popisał się osiągnięciem, które tak lubimy odnotowywać. Rzucił 19 punktów, zaliczył 10 zbiórek, wykonał 12 asyst. Miał też 5 przechwytów oraz 8 strat.

Przede wszystkim cieszy mnie to, że realizowaliśmy założenia taktyczne, a więc graliśmy agresywnie w obronie. Nie daliśmy rywalom zdobyć łatwych punktów, dobrze rozumieliśmy się w tym elemencie gry. Gdy do tego doszła poprawna gra w ataku, to efektem jest nasze zwycięstwo w Toruniu. Nie przypominam sobie, aby kiedyś uzyskał triple-double. Chyba jest to mój pierwszy tego typu rezultat w karierze – taki komentarz „Balcera” (w tym sezonie ma średnio 14,0 punktu, 5,4 zbiórki oraz 7,0 asysty) można znaleźć na Facebooku Gryfa, gdzie zamieszczono także mema o tytule „Król Torunia”

Pogrzebaliśmy trochę w sieci i znaleźliśmy autorską charakterystykę stylu gry Tomasza Balcerka z „Głosu Szczecińskiego”, sprzed trzech lat: – Jestem tego typu zawodnikiem, że na pierwszym miejscu stawiam obronę. Czasem dołujące jest to, że kibice doceniają tylko grę w ofensywie. Wiadomo, że największą sympatią cieszy się ten, który zdobędzie najwięcej oczek. Ja jestem i zawsze byłem zadaniowcem. Oczywiście punkty są ważne, ale bardzo dobrze czuję się w defensywie.

I jeszcze jeden cytat z „Balcera”: – Trzeba pamiętać, że wskaźniki statystyczne są tylko kawałkiem papierowego świstka. Gdyby zestawianie składu polegało tylko na przeczytaniu statystyk pomeczowych, to pewnie każdy z nas mógłby zostać trenerem. Obecne technologie nie zastąpią jednak wprawnego oka szkoleniowca.

Ok, słuszne uwagi. Ale triple-double, to triple-double, w centralnych rozgrywkach to jednak wynik nieczęsty. W tym sezonie trzeci – po Mariuszu Konopatzkim (Asseco II) oraz Danielu Olszewskim (Shmoolky).

Zatem „Balcer”: na papierowym świstku, czy nie – daj nam się chłopie pocieszyć!

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

ŁC

POLECANE

tagi