Zadyszka Banvitu i Damiana Kuliga

Share on facebook
Share on twitter

Porażka 87:92 z MHP Riesen Ludwigsburg w pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów, była trzecią kolejną dla drużyny prowadzonej przez Saso Filipovskiego. Zespół z Bandirmy ostatnio opuścił się w obronie.

Damian Kulig (fot. basketballcl.com)

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

We wtorek goście z Ludwigsburga prowadzili na boisku Banvitu przez zdecydowaną większość meczu, momentami nawet różnicą 15 punktów. W końcówce gospodarze zmniejszyli straty i przegrali ostatecznie tylko 87:92 (10 punktów i 5 fauli Damiana Kuliga w 14 minut), więc przed rewanżem nic nie jest rozstrzygnięte.

Jednak Banvit, który miesiąc temu w świetnym stylu zdobył Pucharu Turcji, dostał ostatnio zadyszki – wtorkowa porażka była trzecią z rzędu. Wcześniej drużyna Saso Filipovskiego przegrała na wyjazdach z Anadolu Efesem i Tofasem Bursa. Porażka z euroligowym zespołem ze Stambułu niespodzianką nie jest, ale przegrana w Bursie z dziewiątą obecnie drużyną tureckiej Superligi może dziwić.

Możliwe, że Filipovski po zdobyciu pierwszego trofeum szykuje formę zespołu na play-off. Banvit jest praktycznie pewny udziału w nim, wciąż jest na bardzo dobrym czwartym miejscu w tabeli, ma bilans 15-7. Ale dogoniła go już Darussafaka.

Inny powód do przemyśleń dla koszykarzy Banvitu, to ich słaba obrona – Tofas rzucił im 88 punktów, Anadolu Efes – 83, a Ludwigsburg – aż 92. Niemiecki zespół miał we wtorek aż 59 proc. rzutów z gry, w tym aż 47 proc. za trzy (10/21). Na dodatek goście wygrali też walkę o zbiórki – w tym elemencie było 35:28 dla nich.

Rewanż w Ludwigsburgu w środę 29 marca, natomiast w środę 22 marca pierwszy ćwierćfinałowy mecz z Umaną Reyer Wenecja rozegra Pinar Karsiyaka Mateusza Ponitki. Ten zespół też opuścił się w lidze, spadł na ósme miejsce i ma bilans 11-11.

Pełne statystyki z meczu Banvitu – TUTAJ.

ŁC

POLECANE