Załamanie i odrodzenie – krwawiące, ale wielkie serce Isaiaha

Share on facebook
Share on twitter

Dzień przed pierwszym meczem śmierć siostry, dzień po ostatnim – jej pogrzeb. A między nimi – odrodzenie z 0-2 na 4-2 w serii z Chicago Bulls. Wielki gracz potwierdził wielkość.

(fot. Wikimedia)

To są buty Isaiaha Thomasa – sprawdź >>

Niewielu graczy – i w ogóle: ludzi – potrafiłoby pozbierać się w obliczu takiej tragedii. Nikt by się nie zdziwił, gdyby Isaiah Thomas wziął wolne, opuścił mecz lub dwa. Ale lider Celtics zagrał we wszystkich spotkaniach – przed pierwszym walczył ze łzami, tę walkę przegrywał, ale grał. Między meczami nr 2 i 3 poleciał do Tacomy, na drugi koniec USA, by być z rodziną.

Ale był też z Celtics. W sześciu meczach z Bulls zdobywał średnio 23,0 punktu, 4,3 zbiórki oraz 5,7 asysty. Nie da się ukryć, grał trochę słabiej niż w rundzie zasadniczej, trafiał tylko 43 proc. rzutów. Miał jednak bardzo dobre mecze – w pierwszym rzucił 33 punkty, tyle samo zdobył w czwartym.

Jego walka z losem, sama jego obecność z drużyną i na boisku, musiała być inspiracją dla kolegów. Bo Thomas nie musiał stawać na głowie, w trudnych chwilach dla siebie i drużyny dostał duże wsparcie od kolegów. Bardzo dobrze w serii z Bulls grali Al Horford czy Avery Bradley, swoje dołożyli gracze drugoplanowi.

Fakt, Celtics i Thomasowi pomogła kontuzja Rajona Rondo, która wybiła z dobrego rytmu rywali, ale odrodzenie z 0-2, wygrana dwóch meczów na wyjeździe, a ostatecznie 4-2 w całej serii – to robi wrażenie.

Po piątkowym meczu w Chicago Thomas – wspólnie z małą delegacją władz Celtics, m.in. Dannym Aingem, poleciał do Tacomy na sobotni pogrzeb siostry. Do Bostonu ma wrócić w nocy z soboty na niedzielę, w którą odbędzie się pierwsze spotkanie serii z Washington Wizards.

Ten pogrzeb jest dużo ważniejszy niż mecz. Jeśli będzie w nim ciężko, to trudno – będzie ciężko. To tylko mecz koszykówki. Isaiah będzie gotowy do gry. Ale jeśli po powrocie uzna, że granie to dla niego za dużo, to w porządku – mówi trener Celtics Brad Stevens.

To są buty Isaiaha Thomasa – sprawdź >>

https://www.youtube.com/watch?v=mZ3D1xgIEjk

POLECANE