Żalgiris Kowno – sukces się sprzedaje

Żalgiris Kowno – sukces się sprzedaje

Share on facebook
Share on twitter

Niesamowite 14 700 widzów na mecz to zdecydowanie najlepszy wynik w Eurolidze. Gigantyczny sukces marketingowy połączony jest z osiągnięciami sportowymi – także w tym sezonie Żalgiris awansował do playoff najsilniejszej ligi w Europie. Jak oni to robią nad Niemnem?

Mecz Żalgiris – Panathinaikos, styczeń 2019 / fot. Żalgiris Kowno

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>

Une Marija Jurkstaite jest członkiem 12-osobowego teamu, który w Żalgirisie Kowno zajmuje się marketingiem i sprzedażą. Na stanowisku Chief Business Officer Litwinka odpowiada, między innymi, za długofalową strategię rozwoju klubu.

– Ubiegły sezon (3 miejsce w Eurolidze – przyp. red.) był dla nas wszystkich sporym zaskoczeniem, a efektem tej niesamowitej niespodzianki są kolejne wyprzedawane mecze. Wszyscy wiedzą, że sukces sportowy jest najlepszym marketingiem. Tylko dobra drużyna może sprzedać komplet biletów, informacje o braku wejściówek generują jeszcze większe zainteresowanie, każdy chce być z nami w hali i oglądać tych chłopaków – mówi Jurkstaite.

– To, co udało się stworzyć promocyjnie i biznesowo jest efektem strategii, którą wdrażamy już od kilku lat. Szefostwo zaproponowało tak zwane szczupłe zarządzanie, nie ciągniemy kilku srok za ogon, pomysłów mamy mnóstwo, ale realizujemy tylko te największe i dochodowe. Jeśli coś się nie sprawdza, to z tego rezygnujemy. Jak to w biznesie, potrzebna jest na pewno odwaga, ale, odwiedzając kluby koszykarskie, hokejowe, czy baseballowe w Stanach Zjednoczonych, przekonujemy się regularnie, że to właśnie ryzykowne decyzje pomagają odnieść sukces.

Dopasowane do kibica

Sukces w Kownie odnoszą niemal co tydzień, a receptą jest sprecyzowanie zapotrzebowania.

– Mecze mają być alternatywą na spędzenie wolnego popołudnia, czy wieczoru nawet dla tych, którzy niespecjalnie interesują się koszykówką. Na mecz euroligowy idziesz ze znajomymi, żeby przy piwie odstresować się po pracy. W weekendy, kiedy gramy mecze ligi litewskiej, stawiamy bardziej na rodziny, stąd np. bogata oferta przekąsek, czy atrakcje dla dzieci. Mamy coś dla każdego, wedle potrzeb – stwierdza pani menadżer.

fot. Żalgiris Kowno

Wynik sportowy daje marketingowcom komfort wdrażania kolejnych propozycji, które uatrakcyjnią kowieński produkt i wzbudzą zainteresowanie drużyną nie tylko na Litwie.

– Przed obecnym sezonem sprzedaliśmy 6 tysięcy karnetów, a o wejściówkę na konkretny mecz euroligowy w sezonie zasadniczym trudno było nawet 3 miesiące przed danym spotkaniem. Chcemy, żeby nasza marka była uznawana również za granicą. Warto zaznaczyć, że mamy jedne z najtańszych biletów w całej Eurolidze – ceny wahają się od 18 do 99 euro.

Dochód klubu w dzień meczowy waha się od 60 000 do 150 000 euro, wszystko zależy od rozgrywek i poziomu sportowego rywala.

– Hala może pomieścić 15 000 kibiców, oferujemy sporo powierzchni reklamowych, do tego dochodzi 67 lóż VIP, z czego aktualnie wynajmujemy 61 – wymienia kobieta – Wśród naszych najemców przeważają firmy litewskie. Jeżeli chodzi o zagranicznych klientów to coraz częściej obsługujemy firmy z branży IT, które wchodząc na rynek litewski wybierają nasze nośniki, bo wiedzą, że będą promować swoje usługi w miejscu, które gromadzi całą litewską społeczność, nie tylko zapalonych fanów koszykówki.




Sprzedaż poza Litwą

W zbudowaniu marki za granicą ma pomóc projekt #ZALGIRISVIRGIN, skierowany jest do fanów z całego świata, którzy nie mieli jeszcze okazji poczuć klimatu znad Niemna. Projekt (szczegóły TUTAJ >>) zawierający specjalne miejsce na trybunach, pakiet gadżetów i możliwość obcowania z czołowymi koszykarzami Europy to nie lada gratka, szczególnie dla fanów basketu, którzy pochodzą z mniej koszykarskich państw. Tym sposobem powiększa się grono odbiorców, którzy generują potężne zyski.

– Mamy świadomość, że w innych krajach Europy, nawet podczas EuroBasketu, to piłka nożna jest na pierwszych stronach gazet sportowych, a koszykówkę wyprzedza jeszcze kilka gier. Na Litwie kosz jest elementem kultury masowej i to inne dyscypliny muszą szukać swojego targetu. To właśnie budowanie konkretnej społeczności wokół sportu pomaga osiągnąć sukces. W koszykarskiej Bundeslidze postawiono np. na kibica z wyższym wykształceniem, lepiej usytuowanego – zauważa Une Marija.

Menadżerowie, nie kibice

– W budowaniu grupy odbiorców potrzebne jest jednak przede wszystkim profesjonalne zarządzanie klubem. U nas sporo się w ostatnich latach zmieniło. W klubie pracują prawdziwi fachowcy – handlowcy i marketingowcy. Jeśli ktoś przychodzi do nas w sprawie pracy i na pytanie: „Dlaczego chciałbyś pracować w klubie?” odpowiada, że kocha Żalgiris to my wiemy, że nie będzie miał do tematu podejścia czysto biznesowego.

– Jeśli ktoś nawet nie jest kibicem, ale zna się na kwestiach promocyjnych, to będzie wiedział jak przyciągnąć do hali kogoś, kto nie siedzi w tym sporcie. Fan jest dla nas najważniejszy i to dla niego pracujemy, wymyślamy kolejne atrakcje, poszerzamy merchandising, ale należy rozróżnić kwestie sportowe, marketingowe i kibicowskie. Jeśli sport i biznes będą na odpowiednim poziomie to budowanie społeczności i wyszukiwanie nowych odbiorców nie będzie stanowiło większego problemu, kibic będzie jeszcze bardziej zaangażowany – opowiada Litwinka.

fot. Żalgiris Kowno

Klub z charyzmą

W Kownie to wszystko przychodzi z dużą łatwością. Miasto ma w końcu tradycje koszykarskie, postać trenera Sarunasa Jasikieviciusa i piękną halę.

– Kibice w całej Europie kochali Sarasa jako rozgrywającego. Do tego on ma fantastyczną osobowość, jest inteligentny, zabawny. Oczywiście, trener w każdej chwili może nas opuścić. Niektórzy powiedzą, że stracimy połowę tożsamości tego nowego Żalgirisu. Z tym, że Saras zawsze będzie identyfikował się z naszym klubem. Jest członkiem naszej kowieńskiej społeczności, a właśnie ona jest największą siłą tej organizacji. Zresztą wystarczy spojrzeć na ławkę rezerwowych, czy do biur – Saras nie jest tu jedyną legendą. Idole z dawnych lat po prostu wrócili do domu.

Sarunas Jasikievicius, Darius Maskoliunas, Darius Songaila – sztab trenerski Żalgirisu / fot. Rokas Lukoševičius, Żalgiris Kowno

Dom Żalgirisu robi wrażenie. Obiekt jest większy niż jakakolwiek polska inwestycja tego typu.

– Hala jest własnością miasta, ale, na zasadzie koncesji, operatorem Żalgirio Areny jesteśmy my, czyli klub. Zasadniczo klub i hala funkcjonują jako dwie osobne spółki, ale podlegają pod te same osoby w zarządach. Musimy się dogadywać, jak siostry. Z tytułu umowy z miastem zaś, to, co zarobimy jest dla nas, ale jesteśmy zobowiązani prowadzić inwestycje – mówi Jurkstaite.

Miasto Kowno traktuje Żalgiris jako swoją wizytówkę i przeznacza na jego funkcjonowanie co sezon 2 miliony euro, co stanowi prawie 20% budżetu organizacji. W dbającym mieście, fantastycznej arenie i dobrze zarządzanym klubie można pokusić się o wejście na kolejny poziom.

W Kownie zgodnie podkreślają, że tylko klub generujący zyski będzie atrakcyjny dla koszykarzy rozglądających się za pracą i kibiców, chcących poczuć się wyjątkowo. – Planujemy dalej rozwijać się biznesowo i popularyzować naszą koszykarską tożsamość. Już teraz zapraszamy na fazę play-off, jesteśmy przygotowani, żeby ponownie Was zaskoczyć – kończy Jurkstaite.

Aleksandra Golec, Kowno

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>




POLECANE

tagi

NBA

Dwie przegrane z rzędu w Madison Square Garden łączną różnicą ponad 80 punktów przelały czarę goryczy. David Fizdale nie jest już trenerem New York Knicks, chwilowym następcą ma być Mike Miller, dotychczasowy asystent.
7 / 12 / 2019 0:28
Po kilku chudszych latach, 3-krotni mistrzowie NBA znów są ścisłej czołówce Wschodu. Mądrze budowana drużyny, piękne trafienia w drafcie i dobry trener – na Florydzie pokazują, jak w książkowy sposób zrealizować przebudowę.
6 / 12 / 2019 18:09
Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa” rozmawia z Maciejem Turowskim, znanym jako DJ Gambit, który od lat zajmuje się muzyczną oprawą widowisk sportowych, w tym oczywiście koszykarskich.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Wreszcie znów coś zdrgnęło! Choć dopiero w przyszłym sezonie zacznie obowiązywać przedłużenie kontraktu Jaylena Browna – mocno przez wielu kwestionowane – skrzydłowy już w trwających rozgrywkach pokazuje na jak dużo go stać.
5 / 12 / 2019 17:55
Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa” rozmawia z Maciejem Turowskim, znanym jako DJ Gambit, który od lat zajmuje się muzyczną oprawą widowisk sportowych, w tym oczywiście koszykarskich.
2 / 12 / 2019 10:08
Było 6 punktów przewagi na niecałą minutę przed końcem drugiej dogrywki. Polski Cukier Toruń zaliczył wówczas katastrofalną serię strat i błędów, wypuszczając wygraną w Belgii z rąk. Ostenda skorzystała z prezentu i zwyciężyła ostatecznie 105:103.