Żalgiris zadziwia – Fenerbahce ograne w Stambule

Share on facebook
Share on twitter
Niezwykła seria 10-0 na koniec meczu i sensacja gotowa. Bardzo dobra czwarta kwarta pozwoliła Żalgirisowi Kowno pokonać w Stambule Fenerbahce 79:76. Turcy, którzy są faworytami całych rozgrywek, rozpoczęli ten sezon od bilans 1-5.
Sarunas Jasikivicius / fot. Euroleague

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Transfery Nando De Colo i Derricka Williamsa do Stambułu były absolutnymi hitami tego lata. Jeden miał zastąpić Marko Guduricia, a drugi Nicolo Melliego. Szczególnie Francuz gra od początku tego sezonu bardzo dobrze, jednak Fenerbahce w Eurolidze nie wygrywa. Tym razem na własnym parkiecie przegrali z Żalgirisem 76:79.

Zespół z Kowna zaliczył bardzo dobrą i skuteczną czwartą kwartę, którą wygrał 27:17. Żalgirisowi udało się zaskoczyć Turków, mimo że na niecałe 2 minuty do końca przegrywali jeszcze 7 punktami. Jednak agresywna obrona i przechwyt na 50 sekund do końca pozwolił gościom złapać kontakt.

Po stronie Litwinów najskuteczniejszym zawodnikiem był Marius Grigonis, który zdobył 19 punktów to właśnie on na 7 sekund do końca wyprowadził swój zespół na prowadzenie, dosyć karkołomnym wejściem na kosz. Zach LeDay, który w poprzednich meczach wyrósł na lidera Żalgirisu, zanotował 16 oczek i 5 zbiórek.

Wspomniany Nando De Colo zdobył aż 29 punktów, przy czym trafił 10 z 14 rzutów z gry i 5/5 z linii rzutów wolnych. Williams dołożył 12, Kostas Sloukas 13, ale za to zawiedli Luigi Datome (5 punktów, 1/6 z gry), czy Jan Vesely (8 punktów, 2/9 z gry).

Zespół ze Stambułu jest w poważnym kryzysie. Fenerbahce aktualnie ma w Eurolidze bilans 1-5, co patrząc na ambicje tego klubu jest dużym rozczarowaniem. Żalgiris z kolei z 6 meczów wygrał 3 i znajduje się obecnie w środku tabeli.

GS

POLECANE

tagi