„Zamoj” rozstrzelał mistrza Węgier

Share on facebook
Share on twitter

Stelmet Zielona Góra pewnie, 83:63, wygrał swój drugi mecz w Lidze Mistrzów. 22 punkty z Szolnoki Olaj zdobył Przemysław Zamojski, który trafił 6 z 9 trójek!

(Fot. basketballcl.com)
(Fot. basketballcl.com)

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>

Wysoka wygrana Stelmetu wcale nie wydaje się wysoka, jeśli spojrzymy na poprzednie wyjazdowe spotkania mistrza Węgier. Szolnoki Olaj przegrał 49:92 w Atenach i 56:99 w Ludwigsburgu, więc wtorkowa porażka w Zielonej Górze to dla tej drużyny relatywnie dobry wynik.

Stelmet po prostu zrobił swoje. Jeśli chce się cokolwiek znaczyć w Europie, to takich rywali trzeba bić – w pierwszej kwarcie można było mieć drobne obawy, czy wszystko z mistrzem Polski w porządku, bo David Vojvoda rzucił mu 10 punktów, a goście prowadzili przez moment nawet 17:13. Ale to była tylko rozgrzewka.

Koszykarze Artura Gronka od drugiej kwarty wrzucili drugi bieg – James Florence szybko trafił dwie trójki, z wejścia punkty rzucił Thomas Kelati, a gdy zryw 13:2 z dystansu kończył Igor Zajcew, rywale poprosili o przerwę. Po niej odrobili kilka punktów, ale wtedy śrubę dokręcili Łukasza Koszarek i Przemysław Zamojski.

„Zamoj” urządził sobie we wtorek niezłe strzelanie – zdobył 22 punkty, trafił 6 z 9 trójek, po raz kolejny potwierdził dobrą formę, utrzymywaną zresztą od lata. Od początku solidnie, szczególnie pod tablicami, grał Nemanja Djurisić (14 punktów, 5 zbiórek, 2 asysty), zresztą w zbiórkach Stelmet miał wyraźną przewagę (35:22).

Po pięciu meczach w Lidze Mistrzów zielonogórzanie mają bilans 2-3.

Pełne statystyki z meczu – TUTAJ.

ŁC

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>