Żan Tabak: Płacz nic nie zmieni

Share on facebook
Share on twitter
Temat odejścia do Parmy Perm Marcela Ponitki i zastąpienia go był po raz kolejny najszerzej komentowanym podczas konferencji prasowej po zakończeniu spotkania Enea Zastalu Zielona Góra. - Płacz nic nie zmieni – podsumował sytuację trener Żan Tabak po wygranej jego drużyny 101:82 z Treflem Sopot.
Trener Tabak i jego zespół / fot. VTB

Superbet – najlepsze kursy na NBA. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Sprzedany do rosyjskiego zespołu Ponitka w cywilnym stroju oglądał mecz z trybun hali CRS. Na konferencji prasowej Żan Tabak, szkoleniowec Enea Zastalu zaznaczył, że po raz ostatni odpowiada na pytania z nim związane, gdyż Marcel nie jest już częścią zielonogórskiej drużyny.

– Chciałem zaznaczyć, że jest to ostatni raz, gdy odpowiadam na pytanie związane z Marcelem Ponitką. Kocham go, przyszliśmy w tym samym czasie do Zielonej Góry. On zbudował tu swoją pozycję, karierę i poszedł do klubu o lepszej sytuacji finansowej. Cieszę się, że mógł tak postąpić, podobnie jak wcześniej uczynili to Drew (Gordon – red.), Ludde (Ludvig Hakanson – red.), czy Joe (Thomasson – red.). To jest coś, co wspólnie tutaj robimy. Staramy się wygrać możliwie jak najwięcej meczów i próbujemy promować graczy. Dzięki temu oni do nas przychodzą, gdyż chcą podejmować wyzwanie. Tak też postąpił Marcel, w przeciwieństwie do wielu innych polskich graczy, którzy z tego nie skorzystali. Teraz jest on przykładem na to, jak można finansowo na tym skorzystać. Nie pamiętam żadnego polskiego gracza, który od razu po transferze za granicę otrzymałby tak korzystny finansowo kontrakt. To jest dowód na to, że wykonujemy dobrą pracę, a jego występ w spotkaniu z Saratowem był dowodem Marcela profesjonalizmu – stwierdził Żan Tabak.

– Kolejnych odpowiedzi na jego temat jednak nie będzie, gdyż nie jest już częścią tej drużyny. Nie ma sensu tracić więcej czasu na płacz i wspominanie, jak bardzo nam go będzie brakowało. Płacz nic nie zmieni. Musimy iść dalej, znaleźć jego zastępstwo, a także wykorzystywać graczy, których mamy w zespole – dodał szkoleniowiec Zastalu, który jednak nie odpowiedział wprost na zadane mu pytanie, czy widać było brak Ponitki w grze w obronie jego drużyny.

Zastal odniósł w poniedziałek 21. ligowe zwycięstwo. Chorwacki szkoleniowiec nie był jednak do końca zadowolony z postawy swoich zawodników.

– Jak to mamy w zwyczaju w meczach polskiej ligi, rozpoczęliśmy bez wystarczającego szacunku dla przeciwnika i potem mieliśmy pierwszą połowę taką, jaką wszyscy widzieliśmy. Po zmianie stron wyglądało to trochę lepiej, nie idealnie, ale lepiej. Dzięki temu rozstrzygnęliśmy mecz. Rozumiem to, gdyż poprzednie spotkanie rozegraliśmy 48 godzin temu, ale mimo wszystko nie lubię tego. Chcę wierzyć, że zespół, który trenuję, jest zawsze profesjonalny i gotowy do gry – podsumował grę swojej drużyny Tabak.

Drużynę z Zielonej Góry czeka w najbliższych dniach prawdziwy maraton spotkań. Gdy uwzględnimy poniedziałkowy mecz z Treflem, to rozegra ona aż 6 spotkań do końca następnego tygodnia, w tym 4 mecze pomiędzy przyszłym poniedziałkiem (1 lutego) i niedzielą (7 lutego). Trenera Zastalu zapytano się zatem, czy nie zaniepokoił go fakt, że jego zawodnicy podczas pojedynku z Treflem prosili o zmiany i czy nie było to efektem dużego ich zmęczenia.

– Jeżeli gramy na tym poziomie zaangażowania i fizyczności, na którym chcemy grać, to jest normalne, że gracze sami proszą o zmianę. Sam zachęcam do tego graczy. Cecil (Williams, który był również obecny na konferencji prasowej – red.) dzisiaj na przykład o nią nie poprosił, ale czynił tak w poprzednich spotkaniu. Jeżeli gra na pełnej szybkości, to zawsze sam prosi o zmiany. Nie jest to spowodowane dodatkowym zmęczeniem. Dzisiaj nie byliśmy bardziej zmęczeni niż w poprzednich meczach, gdy rozgrywaliśmy je po 48 godzinach odpoczynku. Także po dzisiejszym spotkaniu spróbujemy dobrze wypocząć i przygotować się do kolejnego – ocenił chorwacki trener.

Żan Tabak nie chciał z kolei odpowiedzieć na pytanie w sprawie poniedziałkowej informacji portalu Sportando, który napisał, że Panathinaikos Ateny zainteresowany jest transferem Duńczyka Gabriela „Iffe” Lundberga.

– Bez komentarza. Wcześniej ja miałem oferty z trzech drużyn, Geoffrey (Groselle – red.) je miał, a także sam „Iffe”. Inna była jednak sytuacja z Marcelem, gdyż on miał zapisaną opcję (odejścia -red.) w kontrakcie – zakończył szkoleniowiec Zastalu.

WM

Superbet – najlepsze kursy na NBA. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

NBA

Wydanie specjalne! Kamil Chanas z ekspertami (Mihailo Uvalin i Radosław Hyży) rozmawiają o turnieju o Suzuki Puchar Polski 2021, który odbędzie się w dniach 11-14 lutego w Lublinie. Zapowiadają cztery ćwierćfinałowe mecze oraz typują wygranych tych spotkań. Kto zgarnie Puchar Polski w tym roku, a kto wygra konkurs rzutów za 3 punkty i konkurs wsadów?

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Z pierwszych 4 meczów eliminacji do Eurobasketu 2022 Hiszpania wygrała tylko 2, lecz wystarczyło to, by zapewnić sobie awans. Korzysta z tego trener Sergio Scariolo, który na „bańkę” w Gliwicach przywiezie mocno eksperymentalny skład, z trzema potencjalnymi debiutantami.